Słowo, które się nie starzeje

Pisanie o tym, co wydarzyło się w minionych kilkunastu dniach, jak zauważa w swoim felietonie Michał Gryczyński, nie ma większego sensu, bo za godzinę lub dwie napisane słowa mogą się okazać nieaktualne; co gorsza, może nawet nie na miejscu. A oprócz tego, to co niektóre osoby życia publicznego (celowo nie napisałem osobistości) wygadują i wyczyniają, wręcz zachęca,...
Czyta się kilka minut

Pisanie o tym, co wydarzyło się w minionych kilkunastu dniach, jak zauważa w swoim felietonie Michał Gryczyński, nie ma większego sensu, bo za godzinę lub dwie napisane słowa mogą się okazać nieaktualne; co gorsza, może nawet nie na miejscu. A oprócz tego, to co niektóre osoby życia publicznego (celowo nie napisałem „osobistości”) wygadują i wyczyniają, wręcz zachęca, żeby ich nazwisk po prostu nie wymieniać i nie podnosić sobie poziomu adrenaliny…

Niemniej będzie o słowach, a właściwie o słowie. O słowie Bożym, które nigdy się nie starzeje i nie wyczerpuje. O słowie, które pozostaje nieustannie fascynującym źródłem, przy którym spotykamy przemawiającego Pana.

27 lipca przypada 410. rocznica śmierci ks. Jakuba Wujka, jezuity, wielkiego tłumacza Pisma Świętego na język polski. Jego szesnastowieczne tłumaczenie Biblii, z upływem czasu modernizowane i poprawiane, przez 367 lat, a więc aż do czasu wydania Biblii Tysiąclecia, pozostawało podstawowym katolickim przekładem Pisma Świętego. Mówi się o tym niezwykłym i głęboko wpisanym w naszą kulturę tekście, że spełnił w naszej historii rolę językotwórczą, wyznaczając określony standard polskiego języka i stylu religijnego przepowiadania. W czasach niewoli Wujkowa Biblia była niemal podręcznikiem do nauki języka polskiego.

Może to dobrze, że w czasie wakacji, a jednocześnie w momencie kolejnych politycznych zawirowań, gdy pada wiele niepotrzebnych i nierozsądnie wypowiadanych słów, mamy okazję zatrzymać się przy dziele i postaci wielkiego Polaka, który od wieków tegoż słowa pozostaje mistrzem niedoścignionym, choć umarł mając zaledwie 56 lat. Może też spojrzenie na ks. Jakuba Wujka i „jego” Biblię będzie zachętą, żeby sięgnąć po tłumaczenia, które są nam dużo bliższe, a jednak na domowych półkach również zdążyły się pokryć kurzem… Bo przecież, gdy myślimy o Piśmie Świętym, także w tym jakże dostojnym, Wujkowym przekładzie, nie chodzi nam tylko o język i zachwyt minionym czasem. Biblia to słowo, które się nie starzeje – słowo życia dla każdego z nas. Dopiero w jego świetle potrafimy dobrze oceniać nas samych i świat, w którym żyjemy.

Życzę wszystkim naszym Czytelnikom, by pośród wakacyjnych wędrówek nie zabrakło i tej, która biblijnymi drogami wiedzie prosto do Źródła Prawdy.

Mój cytat

By pozostać w klimacie wielkich postaci, które zachwyciły się bogactwem słowa Bożego, proponuję kilka myśli Papieża Benedykta XVI

nt. Orygenesa (Katecheza środowa, 25.4.2007):

„…tym, co wyróżnia doktrynę Orygenesa, zdaje się być nieustanne nawoływanie do przejścia od litery do ducha Pisma, aby pogłębiać poznanie Boga. […] Przede wszystkim czytał on Biblię z zamiarem jak najlepszego ustalenia tekstu i przygotowania najbardziej wiarygodnego wydania. […]

W jego homiliach widać nauczyciela, w całości oddanego systematycznej interpretacji omawianej perykopy, w miarę potrzeby dzielonej na kolejne wersety. Również w homiliach Orygenes korzysta z każdej okazji, by przywołać różne wymiary sensu Pisma Świętego, które pomagają bądź wyrażają drogę wzrostu w wierze: jest to znaczenie „dosłowne”, skrywające jednak głębiny, których nie widać w pierwszej chwili; drugim wymiarem jest znaczenie „moralne”: co winniśmy czynić, żyjąc słowem; i wreszcie sens „duchowy”, to znaczy jedność Pisma, które w całej swej rozciągłości mówi o Chrystusie. To Duch Święty pozwala nam zrozumieć treść chrystologiczną, a tym samym jedność Pisma w jego różnorodności. Ciekawą rzeczą byłoby ukazanie tego. Próbowałem nieco w swej książce „Jezus z Nazaretu” pokazać w dzisiejszej sytuacji te rozliczne wymiary Słowa, Pisma Świętego, które najpierw należy respektować właśnie w sensie historycznym. Ale ten sens porywa nas w stronę Chrystusa, w świetle Ducha Świętego, i ukazuje nam drogę, jak żyć […]

Zachęcam was do wzięcia sobie do serca nauczania tego wielkiego nauczyciela w wierze. Przypomina on nam z wewnętrznym uniesieniem, że przez modlitewną lekturę Pisma i konsekwentne zaangażowanie życia Kościół stale się odnawia i odmładza. Słowo Boże, które nigdy się nie starzeje i nie wyczerpuje, jest uprzywilejowanym środkiem do tego celu. Albowiem właśnie Słowo Boże, działające przez Ducha Świętego, prowadzi nas wciąż na nowo do całej prawdy”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 29/2007