Logo Przewdonik Katolicki

W watykańskim Wieczerniku

Krzysztof Bronk
Fot.

Papieskie ćwiczenia duchowne trwają zazwyczaj około tygodnia. Każdego dnia wygłaszane są cztery kazania. Nie powinny przekraczać 30 minut. Tylko raz w historii papiestwa Pius XII musiał przerwać kazanie i przypomnieć jezuickiemu rekolekcjoniście, że św. Ignacy zalecał swym synom zwięzłość i rzeczowość. Neobizantyjska kaplica Redemptoris Mater zapełniła się najwyższymi dostojnikami...

Papieskie ćwiczenia duchowne trwają zazwyczaj około tygodnia. Każdego dnia wygłaszane są cztery kazania. Nie powinny przekraczać 30 minut. Tylko raz w historii papiestwa Pius XII musiał przerwać kazanie i przypomnieć jezuickiemu rekolekcjoniście, że św. Ignacy zalecał swym synom zwięzłość i rzeczowość.

Neobizantyjska kaplica Redemptoris Mater zapełniła się najwyższymi dostojnikami Watykanu. Zebrali się kardynałowie i biskupi, czyli ci, którzy wraz z papieżem i pod jego przewodnictwem kierują Kościołem, czuwają nad depozytem wiary. To jedna z rzadkich chwil, gdy wszyscy są obecni. Tym razem nie dyskutują, nie dzielą się problemami, lecz w milczeniu zajmują miejsca pod mozaikami aniołów i świętych.

Rekolekcjonista rozpoczyna kazanie, choć papieża nie ma wśród zebranych. Słucha rekolekcyjnego nauczania w Oratorium św. Wawrzyńca, przylegającym do kaplicy, po prawej stronie prezbiterium, i przez cały czas pozostaje niewidoczny dla zebranych. Kaznodzieja widzi go kątem oka. Kurialiści ujrzą go dopiero w sobotę na zakończenie wielkopostnych rekolekcji, kiedy po ostatniej medytacji skieruje do nich krótkie przemówienie.

W przerwach między kolejnymi naukami watykańscy dostojnicy przechadzają się po aulach Pałacu Apostolskiego albo po renesansowych loggiach nad Dziedzińcem św. Damazego. W ten sposób spełnia się życzenie Piusa XI, który w 1929 roku ustanowił tradycję corocznych rekolekcji w Watykanie: „Niech dostojny Pałac Watykański – pisał w encyklice «Mens nostra» – przemieni się na kilka dni w Wieczernik modlitwy i medytacji”.

Ćwiczenia duchowne
Idea corocznych rekolekcji w Watykanie zrodziła się w Piusie XI pod wpływem jego osobistej fascynacji „Ćwiczeniami duchownymi” św. Ignacego Loyoli. Sam wielokrotnie je odprawiał i – jak twierdził – wiele z nich skorzystał. 25 lipca 1922 roku, zaledwie kilka miesięcy po wyborze na Stolicę Piotrową, ustanowił św. Ignacego patronem wszelkich rekolekcji, a siedem lat później napisał encyklikę „Mens nostra” w całości poświęconą „Ćwiczeniom duchownym”.

Napisana w 1523 roku niewielka książeczka „Ćwiczenia duchowne” to nie zbiór kazań, lecz zwięzły przewodnik dla doświadczonych rekolekcjonistów. Geniusz proponowanych przez św. Ignacego rekolekcji polega na tym, że dostosowują się one do realiów życia rekolektanta i poziomu jego duchowej dojrzałości, skłaniając go do realizacji jego powołania. Ćwiczenia te uczą, jak podporządkować swoje życie i wszystkie jego sprawy głównemu jego celowi, czyli zbawieniu własnej duszy. Porzuciwszy grzech, opowiedziawszy się za Chrystusem, naśladując Go w Jego ziemskim życiu, rekolektant dąży do tego, by wszystkie jego czyny wypływały z miłości do Boga i służyły Jego chwale.

Zasadniczo ćwiczenia te to rekolekcje zamknięte i indywidualne, odprawiane z kierownikiem duchowym. Z powodzeniem można się jednak nimi inspirować przy prowadzeniu rekolekcji konferencyjnych czy parafialnych.

Specjalistami od „Ćwiczeń duchownych” są oczywiście członkowie założonego przez św. Ignacego zakonu – jezuici. Odkąd jednak w 1929 roku Pius XI zalecił duchownym i świeckim odprawianie ignacjańskich rekolekcji, Towarzystwo Jezusowe w pewnym sensie utraciło na nie monopol. Dziś „Ćwiczenia duchowne” są stałym elementem formacji wielu zgromadzeń zakonnych i diecezjalnych seminariów.

Watykańscy kaznodzieje
Watykańskie rekolekcje do dziś zwane są ćwiczeniami duchownymi, bo to właśnie takiej formy odnowy duchowej życzył sobie w Kurii Rzymskiej Pius XI. Trzeba jednak przyznać, że watykańscy rekolekcjoniści rzadko nawiązują do metody ignacjańskiej, bo w zdecydowanej większości nie są już jezuitami. Pius XI prowadzenie rekolekcji powierzał zasadniczo synom św. Ignacego. Czasami otwierał się też na dziedzictwo innych duchowości, zapraszając do Watykanu kaznodziejów z innych zgromadzeń: kapucynów, redemptorystów i oblatów.

Za czasów Piusa XII rekolekcjonistami byli wyłącznie jezuici z jednym tylko wyjątkiem, gdy kazania głosił o. Borgonovo, oblat. Jan XXIII wprowadził większą różnorodność, prosząc o wygłoszenie rekolekcji przedstawicieli różnych duchowości. W 1962 roku zrezygnował z kurialnych rekolekcji i tuż przed rozpoczęciem Soboru Watykańskiego II zamknął się na tydzień w Wieży św. Jana w Ogrodach Watykańskich, odprawiając rekolekcje prywatne.

Paweł VI do prowadzenia rekolekcji zaczął zapraszać kaznodziejów zagranicznych. Pierwszym był w 1964 roku niemiecki redemptorysta i teolog moralista o. Bernard Hering.

Wśród watykańskich rekolekcjonistów było też dwóch przyszłych papieży: kard. Karol Wojtyła (1976 r.) i kard. Joseph Ratzinger (1983 r.). A drugim obok Wojtyły Polakiem głoszącym rekolekcje w Watykanie był tarnowski abp Jerzy Ablewicz (1981 r.).

Jan Paweł II wprowadził do watykańskich rekolekcji element świadectwa. Sam, jeszcze jako kaznodzieja zaproszony przez Pawła VI, dzielił się doświadczeniem Kościoła w Polsce, rekolekcjami odprawianymi przez młodych Polaków na oazach. Gdy został papieżem, o podzielenie się własnymi przeżyciami poprosił kard. François Xaviera Nguyen van Thuan (2000 r.), który 13 lat siedział w wietnamskich więzieniach, i kard. Jána Chryzostoma Korca (1998 r.) ze Słowacji, który przez większość swego kapłańskiego życia zamiatał ulice.

O wyborze kaznodziei decyduje zazwyczaj papież, temat pozostawia samym rekolekcjonistom. Zgodnie z wieloletnim zwyczajem Ojciec Święty na początku i na zakończenie rekolekcji przyjmuje głosicieli na audiencji prywatnej.

Początkowo watykańskie rekolekcje odbywały się w pierwszym tygodniu Adwentu. W 1950 roku w związku z obchodami Roku Świętego i natłokiem zajęć Pius XII odłożył rekolekcje na styczeń. Trzynaście lat później Paweł VI był zajęty Soborem do tego stopnia, że postanowił przesunąć je na początek Wielkiego Postu w następnym roku. I tak pozostało do dziś. Na ich czas w Pałacu Apostolskim zamiera życie. Papież nie przyjmuje żadnych gości (nawet najbliższych współpracowników), nie uczestniczy w publicznych liturgiach ani audiencjach.

Pod bizantyjskim niebem
Wielkim paradoksem watykańskich rekolekcji jest fakt, że najwyżsi zwierzchnicy Kościoła łacińskiego modlą się i medytują w kaplicy bizantyjskiej. Stało się tak za sprawą Jana Pawła II, który w 1999 roku nadał jej nowy wystrój. Do 1988 roku rekolekcyjną kaplicę zwano Cappella Matilde. W Roku Maryjnym Jan Paweł II przemianował ją na kaplicę Redemptoris Mater (Matka Odkupiciela). W 1999 roku dla podkreślenia powszechnego charakteru Piotrowej misji, obejmującej też Kościoły wschodnie, postanowił nadać jej bizantyjski wystrój. Polecił obłożyć ściany pałacowej kaplicy wschodnimi mozaikami, które zostały wykonane przez Centrum Aletti, związane z Papieskim Instytutem Wschodnim.

W tym roku rekolekcje dla papieża i Kurii prowadzi emerytowany abp Bolonii kard. Giacomo Biffi, bliski współpracownik Jana Pawła II i kard. Ratzingera, który jako jedyny drugi raz podjął się tego zadania (pierwszy raz głosił w 1989 r.). W swych kazaniach nawiązuje do słów z Listu św. Pawła do Kolosan: „Szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi” (Kol 3, 1-2).

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki