Czego szukacie?

Tradycyjnym Morgenstraich rozpoczął się 26 lutego trzydniowy festyn karnawałowy w Bazylei. Czas określany jako najpiękniejsze dni w roku. Można określić to spotkanie mianem rodzinnego święta. Każdy znajdzie tu jakąś atrakcję dla siebie. Co pozostaje w tych, którzy stąd wyjeżdżają?

Wspominając to wydarzenie, myślę o innych trzech dniach, które poprowadzą...
Czyta się kilka minut

Tradycyjnym „Morgenstraich” rozpoczął się 26 lutego trzydniowy festyn karnawałowy w Bazylei. Czas określany jako najpiękniejsze dni w roku. Można określić to spotkanie mianem rodzinnego święta. Każdy znajdzie tu jakąś atrakcję dla siebie. Co pozostaje w tych, którzy stąd wyjeżdżają?

Wspominając to wydarzenie, myślę o innych trzech dniach, które poprowadzą nas od Ogrójca i Wieczernika aż po pusty Grób Jezusa. Co przeżywają katolicy gromadzący się na liturgii Triduum Paschalnego? Co daje słuchanie opisu Męki Pańskiej i spoglądanie na zapalony paschał wnoszony do kościoła, w którym zgaszono światła? Czym różnią się te znaki od innych symboli z Bazylei? Nasza wiara pozwala nam dostrzec w znakach liturgicznych rzeczywistość nową, głębszą. Nie szukając w Kościele fajerwerków i hałasu, chcemy w ciszy i skupieniu rozpoznawać dzięki wierze znaki przychodzącego Boga. Po to, by wracając ze świątecznych Eucharystii, inaczej spojrzeć na świat. W człowieku wierzącym, który wraca z modlitwy, nie pozostają jedynie wrażenia minionych chwil. On odtąd niesie w sobie Nowość. Bóg idący razem z nim daje łaskę, aby mógł na nowo ocenić wszystko, czym żyje. Tą nowością jest miłość Boga, która w człowieku może w sposób trwały wpływać na kulturę i społeczeństwo, wnosząc prawdziwą radość. Świętujmy zatem gorliwie i pieczołowicie.

Międzynarodowa Rada Lotnisk, z siedzibą w Genewie, podała, że prawdopodobnie do 2025 roku podwoi się liczba osób korzystających z samolotów. Eksploatowane są coraz większe maszyny, dlatego wzrost liczby pasażerów nie będzie wpływał na podobny dynamizm rozwoju lotnisk. Hipotezy na przyszłość to jedno z ulubionych zajęć współczesnego człowieka. Kiedy dziś odwiedzam port lotniczy i spaceruję między ludźmi różnych narodowości dźwigającymi ze sobą większe lub mniejsze torby, przypomina mi się pytanie, jakie Pan Jezus zadaje uczniom: „Czego szukacie?” Spotykając tych ludzi, chcę zobaczyć co widać przez okna ich domów i zastanawiam się czy tam dokąd zmierzają znajdą poczucie bezpieczeństwa, pokój i wzajemne spełnienie. Czy ciągłe poszukiwanie wrażeń nie zatraca w człowieku potrzeby stabilizacji i budowania czegoś trwalszego, czegoś co będzie także jutro, gdy obudzi się nowy dzień. Czego szukamy?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 10/2007