Skąd wziął się Gwiazdor?

Z przykrością muszę stwierdzić, że artykuł pt. Święty i prezenty (Przewodnik nr 49) zawiera kilka przekłamań i nieścisłości. Oczywiście nie chodzi mi o część, w której została opisana historia kultu św. Mikołaja. Moje zdziwienie wywołało zakończenie artykułu, w którym red. Adam Suwart napisał, że Klasyczną manipulacją była sekularyzacja...
Czyta się kilka minut

Z przykrością muszę stwierdzić, że artykuł pt. „Święty i prezenty” („Przewodnik” nr 49) zawiera kilka przekłamań i nieścisłości. Oczywiście nie chodzi mi o część, w której została opisana historia kultu św. Mikołaja. Moje zdziwienie wywołało zakończenie artykułu, w którym red. Adam Suwart napisał, że „Klasyczną manipulacją była sekularyzacja postaci św. Mikołaja w wykonaniu komunistów, którzy w Związku Radzieckim wykreowali postać Dziadka Mroza, a w niektórych regionach Polski Gwiazdora”.

Postać Gwiazdora jest niewątpliwie znana w Wielkopolsce, ale jednak nie została wykreowana przez komunistów! Jestem rodowitą poznanianką i taka ignorancja i nieznajomość tematu szczególnie mnie irytuje, zwłaszcza że artykuł został umieszczony w gazecie, której redakcja mieści się w Poznaniu. W Wielkopolsce mówi się, że prezenty przynosi Gwiazdor lub Gwiazdka. Prawdopodobnie nazwa wywodzi się od grup kolędników, które w XIX w. opisywał Oskar Kolberg. Nazywali się wigliarze, wigiliorze. Przebrani chłopcy chodzili w Wigilię po domach, śpiewali, w zamian dostawali różne dary. Na czele takiego orszaku szła postać z wywiniętym na drugą stronę kożuchem, czapką oraz batem lub kijem. To był tzw. wysłannik gwiazd. Często towarzyszyli mu chłopcy przebrani za gwiazdy. Drobne prezenty (orzechy, słodycze) roznosiła w Wielkopolsce jego pomocnica – Gwiazda. Nieco bardziej świeży, datowany na połowę XIX w., jest natomiast zwyczaj rozdawania prezentów przez Gwiazdora. Przybył on do nas z Niemiec i był rozpowszechniony raczej wśród mieszczan i ziemiaństwa.

Jak widać, wykreowanie postaci Gwiazdora, przynajmniej w Poznaniu, nie miało żadnego związku z propagandą komunistyczną. Zarówno w moim domu, jak i domach wielu innych poznaniaków, 6 grudnia drobne prezenty przynosił i przynosi nadal św. Mikołaj, 24 grudnia Gwiazdor. Niestety, media próbują narzucić nam postać Mikołaja odwiedzającego nasze domy dwukrotnie w ciągu miesiąca. Przekonałam się, że i „Przewodnik” ma w tym swój udział, gdyż ilustracją do interesującego artykułu pani A. Charko „Zatrzymać wspomnienie w dzieciństwa”, zamieszczonego w tym samym numerze, jest zdjęcie klasycznego Santa Claus rodem z amerykańskiego centrum handlowego. A przecież autorka wspomina w nim atmosferę 6 grudnia, kiedy to prezenty przynosi postać w stroju biskupa.

Ewa Piotrowska

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 52/2006