Granice

Stawiam sobie ( i niekiedy innym) pytanie o granice. Granice przyzwoitości, sensu, granice prostych ocen i granice kategorii.

W minionym tygodniu, obok wielkich euforii siatkarskich, Polska żyła aferą pikniku faszystowskiego, w czasie którego podpalono swastykę, skandowano hasła nazistowskie, a całe zachowanie miało znamiona czynu propagującego nazizm, co jest w naszym państwie słusznie...
Czyta się kilka minut

Stawiam sobie ( i niekiedy innym) pytanie o granice. Granice przyzwoitości, sensu, granice prostych ocen i granice kategorii.

W minionym tygodniu, obok wielkich euforii siatkarskich, Polska żyła aferą pikniku faszystowskiego, w czasie którego podpalono swastykę, skandowano hasła nazistowskie, a całe zachowanie miało znamiona czynu propagującego nazizm, co jest w naszym państwie słusznie uznane za przestępstwo. W pewnej chwili pomyślałem jednak przewrotnie – a gdyby uznać ten piknik za artystyczny happening? Powiedzmy, że zamiast grupy młodzieży z takiej czy innej bojówki partyjnej pojawia się grupa wysublimowanych artystów i nie mniej wysublimowanych krytyków. Pojawiają się i podpalają swastykę… Przecież można by to uznać za happening artystyczny… Nie wydaje mi się, żebym „przesadzał”. Były w tym państwie w ostatnich latach działania o wiele bardziej bulwersujące niż skandaliczne zachowanie młodych, podpitych bojówkarzy. Takim działaniem pozostanie dla mnie zawsze profanacja krzyża. Jednak nie dopatrywano się w tym znamion przestępstwa. Jaka jest zatem granica między podżeganiem do zła a artystycznym happeningiem?

To pytanie zrodziło się w mojej biednej głowie także wtedy, gdy usłyszałem o programie w polskiej edycji stacji MTV. Programie, który pokazuje chwalącą się małoletnią młodzież na temat ich inicjacji seksualnej. Im bardziej drastycznie, im bardziej ekshibicjonistycznie, tym oczywiście lepiej. Lepiej dla producenta, lepiej dla jakiejś grupki reżyserów, scenarzystów, kierowników itp. Czy jednak jest to także „lepiej” dla owych małolatów? Jeśli nawet cały proceder dokonuje się za ich przyzwoleniem, z ich zaangażowaniem – to czy osoby niepełnoletnie stanowią w świetle prawa podmiot odpowiedzialności? Gdyby tak było, to czy pedofilia, dokonywana za przyzwoleniem dziecka, nie powinna być tolerowana?

Jaka jest zatem granica między wulgarnym programem stacji telewizyjnej a karnie ściganą pedofilią czy zabronioną pornografią?

Jaka w ogóle jest granica między normalnością a patologią w świecie ludzi myślących i wartościujących inaczej?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2006