Logo Przewdonik Katolicki

Parafia jest dla ludzi

Błażej Tobolski
Fot.

Miejska Górka leży na trasie Rawicz-Krotoszyn. Przygodnemu podróżnemu trudno będzie ocenić, czy rzeczywiście znajduje się ona na jakimś niewielkim wzniesieniu. Niewątpliwie najwyższym punktem w miasteczku jest wieża kościoła parafialnego pw. św. Mikołaja. Miejscowość ta odnotowana była w kronikach jako wieś już przed połową XIII w., a jako miasto w latach 20. XV w. Parafię...

Miejska Górka leży na trasie Rawicz-Krotoszyn. Przygodnemu podróżnemu trudno będzie ocenić, czy rzeczywiście znajduje się ona na jakimś niewielkim wzniesieniu. Niewątpliwie najwyższym punktem w miasteczku jest wieża kościoła parafialnego pw. św. Mikołaja.

Miejscowość ta odnotowana była w kronikach jako wieś już przed połową XIII w., a jako miasto w latach 20. XV w. Parafię ustanowiono tu jednak już wcześniej. Pierwszy pleban miał bowiem według dokumentów urzędować w Miejskiej Górce w latach 1400-1410.

Miasteczko kościołów
Kościół parafialny ufundowali zapewne Górkowie, będący właścicielami tych dóbr do wygaśnięcia rodu w 1592 r. Dawniej też posiadał on wezwanie zarówno św. Mikołaja, jak i św. Marii Magdaleny, a jego filią był kościółek w nieodległym Sobiałkowie. Od 1572 r. znajdowała się tu również relikwia kolca z korony cierniowej Chrystusa, ciesząca się wielkim kultem w całej okolicy. Obecna późnogotycka świątynia pochodzi z końca XVIII w. Została ona odbudowana po wielkim pożarze, który w 1787 r. strawił dotychczasowy kościół. Na terenie parafii w Miejskiej Górce znajdował się także, usytuowany poza miastem, drewniany kościółek pw. Świętego Ducha, wybudowany w 1610 r., który nie przetrwał do naszych czasów. Natomiast w Karolinkach-Goruszkach do dziś stoi kościół klasztorny oo. Franciszkanów pw. Świętego Krzyża, który w obecnym kształcie został wzniesiony w 1742 r. W tym niewielkim miasteczku mieli swój zbór także luteranie.

Wspólna praca...
Przez kilka ostatnich lat parafianie wykonywali prace remontowe i porządkowe. Jednak dzięki determinacji proboszcza oraz pomocy i zaangażowaniu wiernych i wielu życzliwych ludzi przemieniły one obraz parafii i zbliżyły do siebie jej członków. Tereny należące do Kościoła służą teraz dobrze wszystkim mieszkańcom i stanowią piękną wizytówkę miasta. – Ksiądz po prostu zmienił dotychczasowy obraz parafii – mówią parafianie – włożył w to wszystko wielką pracę i zmobilizował nas do dobrego dzieła, które wciąż się rozwija – dodają.

Parafia może też liczyć na pomoc gminy i miejscowych firm. Natomiast kapłani, a zwłaszcza ks. wikariusz, są zaangażowani w działalność powiatowych Warsztatów Terapii Zajęciowej. Stworzyło je i prowadzi Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych w Miejskiej Górce, dzięki czemu ok. 50 osób niepełnosprawnych może korzystać z rehabilitacji, przygotowywać się do dalszej aktywności zawodowej i rozwijać swoje zdolności manualne.

...i modlitwa
Kiedy stworzy się już wokoło dobrą atmosferę i przyciągnie ludzi, trzeba iść w głąb. Bo parafia powinna żyć przede wszystkim modlitwą i Eucharystią. I na tym polu widać zaangażowanie duszpasterzy, starających się włączyć do życia wspólnoty także wiernych mieszkających w sześciu wioskach, należących do parafii. Tam często ludzie sami spotykają się na nabożeństwach pod figurami lub w wiejskich świetlicach. Jednak jak tylko jest to możliwe, dociera do nich ksiądz, aby wspólnie odmówić Różaniec, poprowadzić procesję czy odprawić Mszę św.

W parafii obchodzone są w Wielkim Poście Dni krzyżowe – nabożeństwo raczej mało znane mieszkańcom miast. Wtedy przez trzy dni trwa modlitwa o pogodę i urodzaje, odbywają się procesje do figur, znajdujących się na terenie parafii, celebrowane są Msze św.

Nie brak też dorosłych, młodzieży i dzieci zaangażowanych w czynną pomoc parafii i w modlitwę, a zwłaszcza w liturgię, przez działalność w różnego rodzaju grupach formacyjnych. Jednak wciąż aktualnym wyzwaniem duszpasterskim, stojącym nie tylko przed kapłanami, ale przed wszystkimi wiernymi, jest zwiększenie gorliwości w uczestniczeniu w niedzielnej Eucharystii. Potrzeba też ciągłej, ufnej i wytrwałej modlitwy o nowe powołania z tej wspólnoty do służby Bożej, choć przez ostatnie 60 lat było ich już kilkanaście.

Ks. Marian Podlasz święcenia kapłańskie przyjął 29 lat temu. W Miejskiej Górce był już wcześniej wikariuszem przez trzy lata. Natomiast w 2003 r. został mianowany tutejszym proboszczem. Jest zapalonym piechurem, który już 27 lat chodzi pieszo na Jasną Górę w „13. grupie”. Teraz zabiera ze sobą na pielgrzymi szlak chętnych parafian, włączając się jednocześnie w miejscową tradycję pielgrzymowania pieszo do pobliskiego sanktuarium maryjnego w Zakrzewie. Popierając łączenie sprawności cielesnej i duchowej, pełni on również funkcję kapelana miejscowego klubu sportowego IV ligii „Sparta”, wytrwale kibicując swojej drużynie. Natomiast 6 grudnia zamienia się w woźnicę św. Mikołaja, którego obwozi bryczką po całym mieście. A święty rozdaje słodkości, z czego cieszy się społeczność miejsko-górecka, a zwłaszcza dzieci.

W przestronnym i jasnym wnętrzu kościoła centralne miejsce zajmuje późnobarokowy ołtarz główny, pochodzący z końca XVIII w. W nim, powyżej tabernakulum, znajduje się wizerunek patrona świątyni – św. Mikołaja

Niezmiernie istotny dla ks. proboszcza jest wystrój wnętrza i otocznia kościoła, związane z rokiem liturgicznym oraz przeżywanymi przez wspólnotę wydarzeniami i świętami. Jak słusznie zauważa, pomaga to budować nastrój modlitwy oraz przybliża prawdy naszej wiary. Przykładem jest ogromny żłóbek budowany w ołtarzu głównym na Boże Narodzenie. – Wymowne jest to, iż w jego wnętrzu sprawowana jest Eucharystia. Oprócz tego jest pełen atrakcji dla dzieci, jak również symboli biblijnych i teologicznych. Podobnie ważna jest tutaj czytelna i obrazowa forma kazań dla dzieci, mająca rozbudzać w nich życie religijne. Parafia jest bowiem dla wszystkich ludzi i wszystkim ma służyć w zbliżaniu się do Boga – wyjaśnia ks. proboszcz

Marianówka – gospodarstwo ks. Mariana znajdujące się przy probostwie – spełnia rolę parku: miejsca spacerów i spotkań towarzyskich dla mieszkańców miasta. Jest minizoo dla dzieci, mostek zakochanych prowadzący na niewielką wysepkę oraz altanki i miejsce do rozpalenia ogniska – to teren otwarty dla wszystkich przez całą dobę

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code
  • awatar
    Heniu
    18.03.2018 r., godz. 20:24

    Pierwsza osada wg. dokumentu z 1241 nazywała się Górka Sobiałkowa i położona była na skłonie Wysoczyzny Kaliskiej na wsch. od rzeki Dąbroczny i wysokość względna wynosiła c. 20 m, a więc była to widoczna górka, dlatego taka nazwa. Po spaleniu osady przez tatarów w roku wydanego dokumentu, kiedy spalone zostało podgrodzie Milicza, tatarzy przeszli przez lasy napotkali osadę i ją spalili, a dalej spalili podgrodzie Żmigrodu. Ludność osady zeszła za rzekę i pobudowali osadę bronioną od wsch. i południa rzeczką Dąbrocznią, a od północy i zach. bagnistymi łąkami. Z biegiem lat i przez mokre łąki przekopano rowy że w XV wieku miasto było okolone wodą i była jedna brama wjazdowa od zach, koło wtedy istniejącego zamku drewnianego.

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki