Świadek numer 1

Po raz pierwszy w historii przed sądem w charakterze świadka stanął urzędujący prezydent RP. Lech Kaczyński składał zeznania jako pokrzywdzony w procesie płk. SB i UOP Jana Lesiaka, oskarżonego w sprawie inwigilacji prawicowej opozycji przez UOP.

Zdaniem prezydenta owa inwigilacja była w istocie prześladowaniem polityków, którzy przeciwstawiali się kompromitującemu państwo...
Czyta się kilka minut

Po raz pierwszy w historii przed sądem w charakterze świadka stanął urzędujący prezydent RP. Lech Kaczyński składał zeznania jako pokrzywdzony w procesie płk. SB i UOP Jana Lesiaka, oskarżonego w sprawie inwigilacji prawicowej opozycji przez UOP.

Zdaniem prezydenta owa inwigilacja była w istocie prześladowaniem polityków, którzy przeciwstawiali się „kompromitującemu państwo układowi”.

„Nie byłem w takim stopniu jak mój brat Jarosław w zainteresowaniu UOP” – zeznał Lech Kaczyński, choć podkreślił, że specsłużby podjęły nieudaną próbę zwerbowania go do współpracy.

W latach 90., uważa prezydent, wielokrotnie grożono jego bratu, sugerując wyjazd z Warszawy, „bo może mu się stać coś złego”. Obaj Kaczyńscy mieli być też w tym czasie celem licznych prowokacji ze strony specsłużb.

Zeznaniom głowy państwa towarzyszyły niezwykłe okoliczności. Sędziowie i strony zwracali się do Lecha Kaczyńskiego: „panie prezydencie”, a nie jak zwykle: „proszę świadka”. Niektórzy adwokaci, zadając pytania, wstawali. Nawet płk Lesiak swe oświadczenie zaczął od słów „Wysoki Sądzie, Panie Prezydencie”.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 45/2006