Logo Przewdonik Katolicki

Aby nikt nie pozostał kapusiem

Krzysztof Bronk
Fot.

Atrakcją turystyczną niektórych średniowiecznych klasztorów są ciasne karcery, w których mnisi o chlebie i wodzie pokutowali za swe grzechy. Dzieje Kościoła pełne są łotrów, którzy w ten właśnie sposób poprzez ciężką pokutę doszli do prawdziwej świętości. Zygmunt, Maria Egipska czy Garinus przeszli do historii nie jako zbrodniarze czy lubieżnicy, lecz święci...

Atrakcją turystyczną niektórych średniowiecznych klasztorów są ciasne karcery, w których mnisi o chlebie i wodzie pokutowali za swe grzechy. Dzieje Kościoła pełne są łotrów, którzy w ten właśnie sposób – poprzez ciężką pokutę – doszli do prawdziwej świętości. Zygmunt, Maria Egipska czy Garinus przeszli do historii nie jako zbrodniarze czy lubieżnicy, lecz święci pokutnicy.

Z podobnej szansy nie skorzystał arcybiskup Milingo. Za odstępstwo od wiary i porzucenie celibatu znalazł się chyba w zbyt wygodnej podrzymskiej rezydencji. Znudzony życiem powrócił do „żony” i sekty. I tak go zapamiętamy.

Nie pokutował również ks. Simandl, szpieg w Watykanie. W 1994 r. powrócił do Czech i przez 9 lat był sekretarzem episkopatu. Kiedy w Czechach otwarto archiwa, musiał ustąpić i przez parę miesięcy nie było o nim słuchu. Przed rokiem świat obiegła wiadomość, że słynny szpieg znalazł ciepłą posadę w berlińskiej nuncjaturze. Winy nie zmazał, co więcej pojawiły się podejrzenia, że dobrze gra „hakami”. W naszej pamięci pozostanie, niestety, kapusiem.

Jest jeszcze inny przypadek, a dotyczy zasłużonego kapłana, 86-letniego ks. Maciela, założyciela bardzo prężnego zakonu – Legionistów Chrystusa – i wielu dzieł apostolskich. W maju br. został suspendowany przez Stolicę Apostolską i polecono mu, by ostatnie dni życia poświęcił modlitwie i pokucie za czyny, których miał się dopuścić przed 40 laty. Surowa kara nie przekreśliła jego życia. Przeciwnie, otwarła drogę do świętości, a może i na ołtarze.

W ubiegłym tygodniu często padały pytania o to, co stanie się w Kościele z tajnymi współpracownikami. Na pewno trzeba zacząć od oczyszczania z zarzutów ludzi niewinnych. Przyjdzie jednak w końcu czas również na tych, których wina jest bezsporna. I nasi pasterze będą musieli podjąć trudne decyzje. Aby nikt nie pozostał w naszej pamięci zdrajcą i kapusiem.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki