Świadectwa znad Brdy. Bydgoszczanie o Wrześniu 1939 r.: Porażająca pustka

Nie słucham audycji poświęconych wojnie, nie oglądam takich filmów, nie czytam wojennych książek. Niechętnie wracam do tamtych lat. Zabieram głos dla ocalenia pamięci to szczytny powód. Od początku wojny prowadziłam zeszyt, notowałam w nim i fakty, i swoje odczucia. Niestety, ten dziennik później zaginął. Dziś chciałabym upamiętnić jeden z opisywanych wówczas...
Czyta się kilka minut

Nie słucham audycji poświęconych wojnie, nie oglądam takich filmów, nie czytam wojennych książek. Niechętnie wracam do tamtych lat. Zabieram głos dla „ocalenia pamięci” – to szczytny powód. Od początku wojny prowadziłam zeszyt, notowałam w nim i fakty, i swoje odczucia. Niestety, ten dziennik później zaginął. Dziś chciałabym upamiętnić jeden z opisywanych wówczas dni – 17 września. Wtedy znalazłam się w Bydgoszczy, po ewakuacji na południowy wschód. Ewakuowało nas Wojsko Polskie, zaraz 1 września. Mieszkaliśmy w Trzemiętowie, gmina Sicienko. Konnym wozem i pieszo dotarliśmy do Koła. Tam zastał nas Wehrmacht. Nakazuje się wracać do domów. 17 września przechodziliśmy przez Bydgoszcz. Schodziliśmy ulicą Kujawską, przez śródmieście, do Grunwaldzkiej. Do końca życia zapamiętam… ciszę. Miasto jakby wymarło! To było najbardziej przerażające i przygnębiające. Słychać wręcz było pojedyncze kroki człowieka idącego drugą ulicą… Pustka. Porażająca pustka. Wóz z chorym dziadkiem wyprzedził mnie, więc szłam sama, nie rozumiejąc tej miejskiej pustyni. Bydgoszcz była sparaliżowana zaznanym już terrorem. Cały czas czułam strach. Dom zastaliśmy całkowicie splądrowany. Sprzęty, książki leżały na wielkiej stercie. Wkrótce i tak zostaliśmy wysiedleni, rozdzieleni do pracy w różnych gospodarstwach należących do Niemców.

Później wywieziono mnie w głąb Rzeszy. Byłam zszokowana, gdy natknęłam się na gazetę, w której było napisane, że bydgoski kościół pojezuicki został zbombardowany, zniszczony przez angielskie lotnictwo! Tak działała goebelsowska propaganda…

Maria Teresa Pokora – urodzona w roku 1918 w Trzemiętowie. Po wojnie na stałe związała się z Bydgoszczą, emerytka.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 39/2006