Effatha!

Jeśli przyjmę łaskę uzdrowienia duchowych uszu, to znakiem przemiany stanie się też rozwiązany język zdolność dzielenia się wiarą.



Jego serce przez lata nurtowały sprzeczne pragnienia. Pociągało go życie wiarą, pociągał go świat.

Pamiętał o młodzieńczym pragnieniu celibatu ale teraz, bez przyjemności świata nie potrafił wyobrazić sobie swojego życia. W czasie...
Czyta się kilka minut

Jeśli przyjmę łaskę uzdrowienia duchowych uszu, to znakiem przemiany stanie się też rozwiązany język – zdolność dzielenia się wiarą.

Jego serce przez lata nurtowały sprzeczne pragnienia. Pociągało go życie wiarą, pociągał go świat.

Pamiętał o młodzieńczym pragnieniu celibatu ale teraz, bez przyjemności świata nie potrafił wyobrazić sobie swojego życia. W czasie studiów, jak sam opisywał, znalazł się „we wrzącym kotle erotyki”. W przełomowym dniu odwiedził go przyjaciel i zaczął opowiadać mu o św. Antonim i innych pustelnikach – ludziach, którzy spotkali Boga i zostali przez Niego przemienieni. To ponownie rozpaliło jego wielkie pragnienia. Wybiegł z domu ciągle dręczony lękiem przed stratą dotychczasowego życia. W ogrodzie usłyszał śpiew dziecka: „Bierz i czytaj!”. Wreszcie rozpoznał natchnienie, sięgnał po Biblię i otworzywszy w przypadkowym miejscu przeczytał słowa, przez które przemówił do niego Bóg: „…nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości. Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom” (Rz 13,13-14). Zaczęło się nowe życie. Wyznania św. Augustyna przez wieki pozwalały czytelnikom doświadczyć swojego osobistego spotkania z Chrystusem wołającym Effatha! – Otwórz się!

To sam Jezus Chrystus „przychodzi, aby nas zbawić”. Ale nie zrobi tego bez nas. Mówi „Effatha!”, bo wierzy, że jestem w stanie usłyszeć w głębi serca Jego głos i otworzyć drzwi. Potrzeba wysiłu, jakiejś samotności, wejścia w siebie, odkrycia głębszych pragnień, potrzeba też ludzi, którzy się za mnie modlą i potrafią swoim świadectwem rozpalić dobre pragnienia.

A jeśli przyjmę łaskę uzdrowienia duchowych uszu, to znakiem przemiany stanie się też rozwiązany język – zdolność dzielenia się wiarą. Czyż mój lęk przed mówieniem o Bożych rzeczach nie oznacza, że jeszcze czegoś ważnego w swoim sercu nie usłyszałem? Świadectwo Bożej interwencji jest przecież najcenniejszym skarbem, który mogę przekazać.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2006