Logo Przewdonik Katolicki

220 wiosek w parafii

ks. Adam Andrzejczak
Fot.

Z ks. Jakubem Szałkiem, pierwszym misjonarzem diecezji bydgoskiej, posługującym w afrykańskim Czadzie, rozmawia ks. Adam Andrzejczak Jak funkcjonuje Kościół w Czadzie? Czad to bardzo biedny kraj afrykański, którego powierzchnia jest trzykrotnie większa od Polski. Jednak tylko jedna trzecia obszaru jest zamieszkała większość terytorium zajmuje Sahara. Na terenie Czadu...

Z ks. Jakubem Szałkiem, pierwszym misjonarzem diecezji bydgoskiej, posługującym w afrykańskim Czadzie, rozmawia ks. Adam Andrzejczak

Jak funkcjonuje Kościół w Czadzie?
– Czad to bardzo biedny kraj afrykański, którego powierzchnia jest trzykrotnie większa od Polski. Jednak tylko jedna trzecia obszaru jest zamieszkała – większość terytorium zajmuje Sahara. Na terenie Czadu funkcjonuje siedem diecezji i jedna administratura apostolska. Diecezja Lai składa się zaledwie z jedenastu parafii. W jednej z nich – parafii pw. św. Józefa w Deressia – ja pełnię swoją posługę. Do parafii należy 220 wiosek, które podzielono na 14 sektorów. W parafii jest dwóch polskich księży i cztery siostry zakonne – dwie pochodzą z Meksyku, jedna z Kolumbii i jedna z Kenii.

Co lokalnie sprawia największą trudność?
– Dużą trudnością, przed którą stają misjonarze, jest bariera językowa. Urzędowym językiem francuskim włada zaledwie jedna trzecia mieszkańców. Pozostali mieszkańcy parafii porozumiewają się za pomocą czterech różnych języków lokalnych. W skali kraju liczba języków używanych przez mieszkańców poszczególnych rejonów sięga dwustu! Sam sporządzam słowniczki, aby jak najlepiej porozumieć się ze wszystkimi parafianami. Poza tym sytuacja wewnętrzna kraju jest zła – w Czadzie trwa wojna. Rebelianci próbują obalić urzędującego prezydenta i jego rząd. W stolicy państwa oraz w większych miastach jest niebezpiecznie, zwłaszcza w nocy.

Kim są Księdza parafianie? Jaka jest ich wiara?
– Mieszkańcy utrzymują się z rolnictwa. Uprawiają ryż i sorgo. W czerwcu sieją ryż, w sierpniu woda zalewa pola na siedemdziesiąt centymetrów. Opady ustają pod koniec września, ale woda opada dopiero w listopadzie, a w grudniu są żniwa. Najprzyjemniejsze miesiące to grudzień i styczeń. Nie ma wtedy wielkich upałów. Boże Narodzenie jednoczy wszystkich mieszkańców misji. Obchodzą je – każdy na swój sposób – wszyscy, niezależnie od wyznania: animiści, muzułmanie, protestanci i katolicy. Od lutego do połowy maja temperatura sięga 45 stopni Celsjusza w cieniu. W tym czasie przypada okres Wielkiego Postu, najtrudniejszy dla misjonarzy, którzy w tym czasie głoszą szesnaście tur rekolekcji. Każdego dnia znajdują się w drodze i nocują często na ziemi przy samochodzie pod gołym niebem. Jak mawiają mieszkańcy – Wielki Post to czas „krzyżowania misjonarzy i zmartwychwstania wiernych”.

Biedny Czad z pewnością dotykają rozmaite plagi społeczne, brak infrastruktury. W jaki sposób misjonarze próbują pomagać tamtejszym ludziom?
– Wielkim problemem Czadu jest brak szkół. Ponad połowa dzieci nie ma możliwości nauki. Większość społeczeństwa stanowią więc analfabeci. Niewystarczająca jest opieka medyczna. Do najbliższego szpitala, który i tak zazwyczaj jest zamknięty, jest 50 kilometrów. Prawdziwy, diecezjalny szpital odległy jest o 150 kilometrów, można dojechać do niego tylko w porze suchej – czyli od grudnia do czerwca. Z powodu braku lekarstw na malarię umiera tak wiele dzieci, że trudno znaleźć rodzinę, która nie byłaby dotknięta tym nieszczęściem. Misjonarze prowadzą ośrodki zdrowia i starają się o lekarstwa. Współpracują ze sobą katolicy i protestanci, aby zmniejszyć rozmiary dramatu.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki