Opowiadań młodego misjonarza słuchaliśmy z zapartym...
Uroczystość Wniebowzięcia NMP to dla jednej z dwóch kcyńskich parafii dzień parafialnego odpustu. Do odprawienia Sumy odpustowej i wygłoszenia Słowa Bożego proboszcz wspólnoty ksiądz kanonik Michał Kostecki poprosił przebywającego na urlopie diecezjalnego misjonarza – księdza Jakuba Szałka, który od roku pracuje w Czadzie.
Opowiadań młodego misjonarza słuchaliśmy z zapartym tchem. Ksiądz Jakub znany jest w parafii, gdyż w latach seminaryjnych odbywał tu swoje praktyki duszpasterskie. Tu głosił pierwsze kazania. Teraz dzielił się swoimi doświadczeniami życia Ewangelią wśród ludzi o odmiennej kulturze i tradycjach. Zapewniał o swojej pamięci i modlitwie w naszej intencji i o modlitwę prosił.
Z Sokolnik do Czadu
Wieczorem, po skończonych uroczystościach, misjonarz dał się namówić na rozmowę. Wyświęcony w 2001 roku, był wikariuszem w szubińskiej parafii pw. św. Marcina. Jak wyznaje, o wyjeździe na misje myślał już w czasach kleryckich. Gdy do Polski przyjechał biskup z Czadu, poszukując kapłanów gotowych pracować w jego diecezji, ks. Jakub bez wahania wyraził gotowość. Przygotowania do wyjazdu trwały rok. Kapłan ukończył kurs organizowany przez Komisję Episkopatu ds. Misji w Warszawie i kurs językowy w Belgii.
Ksiądz Jakub Szałek pochodzi z parafii Sokolniki, ale czuje się związany z Kcynią nie tylko przez praktykę duszpasterską. Gdy był wikariuszem w Kcyni, trzykrotnie pielgrzymował pieszo, wraz z młodzieżą szubińskiego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych, do kcyńskiego sanktuarium.
W najbliższym numerze naszego tygodnika ukaże się krótka rozmowa z księdzem Jakubem Szałkiem.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.






