Logo Przewdonik Katolicki

Matka i Opiekunka

ks. Andrzej Tomalak
Fot.

Często wspominamy nasze matki, zwłaszcza ci z nas, którzy już je stracili. Przywołujemy na pamięć ich postacie, cenne wskazówki, mądre rady. Matka to najważniejsza osoba dla każdego dziecka. Dziecko jest największym, najcenniejszym skarbem matki. Dla jego dobra gotowa jest ona do największych poświęceń i wyrzeczeń. Wychowanie, opieka, troska oto sens jej życia. Nawet wtedy,...

Często wspominamy nasze matki, zwłaszcza ci z nas, którzy już je stracili. Przywołujemy na pamięć ich postacie, cenne wskazówki, mądre rady. Matka to najważniejsza osoba dla każdego dziecka. Dziecko jest największym, najcenniejszym skarbem matki. Dla jego dobra gotowa jest ona do największych poświęceń i wyrzeczeń. Wychowanie, opieka, troska – oto sens jej życia. Nawet wtedy, gdy dzieci są już dorosłe i samodzielne, sercem zawsze jest blisko nich i do końca czuwa nad ich spokojem i bezpieczeństwem. Tak samo czuwa nad nami i troszczy się o każdego z nas nasza najlepsza Matka w niebie – Maryja, z którą nasz naród, a szczególnie prosty lud wiejski, tak bardzo związał swoje losy.

Któż bardziej niż rolnicy ma świadomość tego, jak wiele w ich pracy zależy od Bożego błogosławieństwa? Dlatego Maryja od zawsze była dla nich Towarzyszką i Orędowniczką w ich ziemskich zmaganiach. To właśnie u Matki Bożej szukano ratunku w czasie burz, gradobicia, powodzi. Jej także zawierzano urodzaje i pomyślne zbiory. Dlatego właśnie ziarna zbóż poświęcone w święto Narodzenia NMP (8 września) jako pierwsze rzucano w glebę, a prace żniwne zawsze rozpoczynały się w środę lub sobotę, czyli w tzw. dni maryjne. Nic więc dziwnego, że po zakończeniu żniw, w uroczystość Wniebowzięcia NMP, zwaną w tradycji ludowej świętem Matki Bożej Zielnej, przynosi się do kościoła płody ziemi: kłosy zbóż, zioła i kwiaty, aby poświęcone, służyły ludziom i zwierzętom. Ale zwyczaj święcenia w tym dniu ziół i kwiatów ma także swoje źródło w wydarzeniach, które według tradycji miały miejsce po śmierci Maryi. Otóż apostołowie, którzy zebrali się, by towarzyszyć Matce Zbawiciela w ostatnich chwilach Jej ziemskiego życia, w momencie Jej zaśnięcia ujrzeli chóry aniołów i słyszeli ich śpiew. Po upływie kilku dni przybył z Indii apostoł Tomasz i pragnął zobaczyć ciało Maryi. Na jego prośbę otwarto grób i okazało się, że jest on pusty, a w miejscu, gdzie złożono ciało, kwitły zioła i kwiaty. Stąd nazwa Matka Boża Zielna i znany do dziś zwyczaj święcenia polnych kwiatów i ziół.

Ponadto poświęconym 15 sierpnia bukietom przypisuje się różnorakie właściwości lecznicze, jak również chroniące gospodarstwa przed burzami, ogniem, wiatrem czy gradem. Do bukietów wkładano też rośliny potrzebne w gospodarstwie domowym, wierząc, że ich poświęcenie zabezpieczy owoce i warzywa na zimę przed zarazą i szkodnikami.

Matka Boża to cierpliwa Opiekunka czuwająca nad chłopskim trudem. Ale to również najlepsza Matka nas wszystkich. Nie lękajmy się zatem powierzyć Jej opiece nas samych, nasze rodziny i naszą Ojczyznę. Uczyńmy to, a na pewno się nie zawiedziemy.

Matka Boska Zielna
(fragment)

Ranne zorze wstają wśród ciszy niedzielnej
naszym polem idzie Matka Boska Zielna
jeszcze chłodna rosa co wisi perłami
na okiściach srebrnych traw
Jej piękne obmywa stopy

patrzy ciepłym wzrokiem na złote łany
i zagląda w nasze małe serca

w powiewnej sukience Najświętsza Matka
zbiera gorzkie zioła naszych cierpień

chodzi po polskich wioskach
widzi gdzie największa bieda
co nie rzuca się w oczy

zbiera poranne żale jak perły najczystszej wody
zna nasze potrzeby nawet te ukryte
błogosławi naszym plonom bo z ciężkiej pracy

dzieci ze snu budzi łagodnym szeptem
by rodzicom pomóc

o Matko Przenajświętsza
tak nam potrzeba Ciebie

Niebieska Królowo Stolico Mądrości
otrzyj oczy z gorzkich łez
niech nas ciężkie życie
nie przygniata troskami
Panna Święta
przynosimy ci w szczerym darze
bukiet z polskich ziół i kwiatów uskładany

mijasz krzyż przy drodze
na nim Jedyny Syn
roztworzył ramiona
i za grzechy świata kona na Twoich oczach
wznosisz błagalnie ręce
usta szepczą czule

– Synu mój Jedyny jakżeś okrutnie umęczony
niech choć ziołami ukoję Twe męki
przyjmij chłód polnej rosy
niechaj wiatr sprzed burzy owieje Twe skronie


Mirosław Glazik

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki