Wspólne spotkania biskupów nie mają długiej tradycji. Sięgają XVIII wieku, wcześniej bowiem Stolica Apostolska nie wyrażała na nie zgody, gdyż w prace obrad biskupich...
„Komunikaty Konferencji Episkopatu Polski” są dokumentem niezwykłym. Jako jedne z nielicznych opisują historię naszego kraju na bieżąco, bez cenzury. Pokazują zarazem walkę komunizmu z narodem i Kościołem.
Wspólne spotkania biskupów nie mają długiej tradycji. Sięgają XVIII wieku, wcześniej bowiem Stolica Apostolska nie wyrażała na nie zgody, gdyż w prace obrad biskupich ingerowały świeckie władze. Biskupi obradowali na synodach plenarnych czy prowincjonalnych, zwoływanych przez papieży bądź legatów. W Polsce tradycja Konferencji Episkopatu sięga połowy XVIII wieku. W okresie zaborów odbywały się one do 1812 roku, jednak przez ponad sto lat nie były one możliwe, poza konferencjami prowincjonalnymi. W niepodległej II Rzeczypospolitej pierwsza konferencja plenarna została zwołana w marcu 1919 roku przez biskupa gnieźnieńsko-poznańskiego, Edmunda Dalbora. Pierwszą po II wojnie zwołał abp Adam Sapieha w czerwcu 1945 r.
Ocenzurowana ambona
Choć po II wojnie komuniści deklarowali współpracę z Kościołem, niemal każdego dnia swoimi działaniami temu zaprzeczali. Już we wrześniu 1945 roku zerwali konkordat, a każdego następnego dnia, tygodnia, miesiąca prześladowali księży i wiernych za praktyki religijne, jednocześnie obłudnie temu zaprzeczając. Już koniec lat 40. pokazywał, jaki „kurs” obiera państwo wobec Kościoła. Niszczenie i okradanie świątyń stawało się normą, podobnie jak niewydawanie zezwoleń na budowę nowych kościołów.
Analogiczny był stosunek państwa wobec wolności obywatelskich. Tuż po zakończeniu wojny panowanie nad mediami objęła cenzura z jej wszechwładnym urzędem. Najpierw wojskowa, stan wojny bowiem w Polsce trwał do listopada 1945 r., później cywilna, niewiele różniąca się od poprzedniej. Tak więc pod koniec lat 40. skończyła się wolność mediów. Każdy druk, łącznie z ulotką, musiał być przez cenzora zaakceptowany, podobnie jak i zorganizowanie spotkania... powyżej trzech osób.
Wraz z końcem wolności mediów skończyła się wolność obywateli. Niemal każdy objaw niezadowolenia kończył się rozprawą sądową bądź decyzją administracyjną, skazującą obywatela na wielomiesięczny bądź wieloletni pobyt w obozie.
Komunistyczny rząd, niemal zaraz po osadzeniu przez Sowietów na ziemiach polskich, zabrał się również do niszczenia mediów katolickich i prawicowych. Najpierw nie zezwolił na powstanie Katolickiej Agencji Prasowej, później katolickich gazet. Wkrótce niemal jedyną formą kontaktowania się hierarchii kościelnej z wiernymi stała się ambona. Jednakże kazania również szybko objęto cenzurą, choć nie w znaczeniu administracyjnym, ale od razu... represyjnym. Na każdej bowiem Mszy św. pojawiali się funkcjonariusze bezpieki i to oni decydowali, czy wygłoszone kazanie było naruszeniem relacji państwo-Kościół, czy też nie. Donosili też tajni współpracownicy oraz funkcjonariusze Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej. Każdego niemal dnia księża byli wzywani na przesłuchania przez SB bądź przez urzędników Wydziału ds. Wyznań, kolejnej jednostki administracyjnej powołanej do szykanowania Kościoła.
Rok za odczytanie
Okazało się z czasem, że jedyną nieocenzurowaną formą kontaktu hierarchii z wiernymi stały się lakoniczne komunikaty Konferencji Episkopatu Polski. Choć niekiedy i za odczytywanie „komunikatu” można było pójść do więzienia. Na przykład w 1950 roku za informację dotyczącą relacji PAX-Kościół na dwa lata więzienia został skazany proboszcz Aleksander Woźny z archidiecezji warszawskiej. Odsiedział rok.
Komunikaty, ukazujące się w formie maszynopisu, komuniści zamierzali również poddać cenzurze. Szczególnie, kiedy w 1968 roku ukazało się „Pismo Okólne” Episkopatu, gdzie jednym z głównych tekstów był komunikat KEP. Zrezygnowano jednak, bowiem okazałoby się, że urząd cenzorski musiałby poddawać cenzurze wszystkie maszynopisy. Stwierdzono, iż nie jest to technicznie możliwe.
Chodzenie po ziemi
W lipcu tego roku, dwa lata po „Listach KEP”, ukazały się „Komunikaty”* Są one znakomitym materiałem ukazującym prace KEP. Jak mówił podczas spotkania poświęconego książce sekretarz Episkopatu Polski, biskup Piotr Libera, „Komunikaty” pokazują rzeczywistość Kościoła katolickiego w Polsce i jego zmagania z totalitaryzmem. – Jak również, co podkreślał ostatnio Benedykt XVI, są świadectwem na to, jak mocno Kościół chodzi po ziemi – mówił biskup Libera. – Myślę, że ta publikacja jest świadectwem mocnego chodzenia polskiego Kościoła po ziemi. To dokumenty, które są przejawem próby komunikowania się następców apostołów, czyli hierarchii, z pozostałymi członkami ludu Bożego. Bo taka jest w swoim rozrachunku natura tego rodzaju dokumentów. Ktoś powiedział, że te komunikaty, które zostały opracowane, mogą być przyczynkiem do opracowania teologii politycznej. Jest to rzeczywiście dobry materiał badawczy.
Książka pod redakcją Jana Żaryna opowiada, czym była i jest Konferencja Episkopatu Polski. Jaką rolę spełniała, szczególnie w latach prześladowania Kościoła, jak również w wolnej Polsce po 1989 roku. A także, czym były i jaką rolę spełniały komunikaty w minionym półwieczu. Na ile były faktycznie wolne od cenzury, a na ile były poddawane autocenzurze uczestników KEP. – Otóż komunikaty, jeśli chodzi o najbardziej zły czas dla funkcjonowania Kościoła, czyli w okresie stalinowskim, ale i pod koniec lat 60., w okresie napięcia wywołanego przez Gomułkę i jego ekipę, podlegają autocenzurze – wyjaśniał Jan Żaryn. – Głównym jej powodem jest troska KEP, by nie narazić na represje konkretnych ludzi, którzy zgłaszali swoje pretensje na forum KEP bądź kurii biskupiej. Wiadomo też, że były omawiane kwestie personalne, ale nie ma tego śladu w „Komunikatach”.
Kościelne priorytety
Dokumenty zebrane w tej publikacji doskonale pokazują, jakie priorytety miał Kościół w ratowaniu tożsamości narodu. Widać jasno, że Kościół polski przez cały czas był konsekwentnym obrońcą praw obywatelskich, bez względu na to, czy były to lata 50., 60. czy 80. Był konsekwentnym obrońcą praw obywatelskich, człowieka według polskiej koncepcji, która kształtowała się od początku chrześcijaństwa w Polsce. Bardzo wyrazistym, stałym elementem była dbałość o wychowanie młodzieży, jak również katechizacja Ziem Zachodnich i Północnych.
W „Komunikatach” jako temat wiodący występują relacje w trójkącie: rząd PRL, Watykan i Kościół katolicki. Najpierw ekipa Gomułki, później Gierka, mimo swoich różnic, trzymały się założenia, że należy rozmawiać z Watykanem, ale tylko w gruncie rzeczy po to, by osłabić pozycję Prymasa Wyszyńskiego. Można to świetnie skonfrontować z głosem KEP, który komunikuje się z narodem, tłumacząc te zawiłości polityczne. Z drugiej jednak strony Kościół próbuje rozmawiać z władzami poprzez te komunikaty, by dać do zrozumienia każdorazowo, gdzie jest granica „non possums”.
Po przełomie
Do ciekawych obserwacji prowadzą teksty z lat 1989-2000. W sposób widoczny zmienia się charakter komunikatów. Znika lakoniczność i autocenzura. Można już bowiem śmiało mówić i pisać, bez narażania się na retorsje ze strony państwa. Szczególnie interesującym i bardzo widocznym wątkiem jest krystalizujące się stanowisko KEP wobec integracji z UE. Wbrew temu, co często słychać było w lewicowych czy liberalnych mediach, to nie Kościół powstrzymywał Polskę przed wkraczaniem do struktur UE. Przestrzegał natomiast przed zachłyśnięciem się społeczeństwa perspektywą wejścia Polski do UE.
„Komunikaty” są niewątpliwie znakomitym przewodnikiem po najnowszej historii Polski. Bogatą literaturą wpisującą się w naukę Kościoła. Dokumenty pokazują również, w jakim stopniu kardynał Wyszyński pełnił funkcję interrexa. I jak znakomicie wypadł w tej roli.
* „Komunikaty Konferencji Episkopatu Polski 1945-2000”. Ze wstępem i opracowaniem Jana Żaryna, wyd. Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski, Pallottinum. Poznań 2006 r.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











