Udało mi się namówić do rozmowy jednego z kontrolerów; prosił...
Podczas podróży środkami komunikacji miejskiej bardzo często zdarza się, że podchodzi do nas ktoś, kto wyjmując legitymację służbową, mówi: – Poproszę bilet do kontroli. Obecność kontrolerów w autobusie budzi zwykle negatywne emocje; ulegają im nawet ci pasażerowie, którzy okazują skasowane ważne bilety.
Udało mi się namówić do rozmowy jednego z kontrolerów; prosił jednak o zachowanie anonimowości.
Jak to się stało, że został Pan kontrolerem biletów?
– Cóż… Była to jedyna oferta w biurze pracy, tzn. jedyna, której wymaganiom odpowiadało moje wykształcenie i umiejętności.
Co Pan czuł, decydując się na podjęcie tej pracy? Zakładam, że zdawał Pan sobie sprawę z powszechnego nastawienia do profesji kontrolerów?
– Rzeczywiście, nim podpisałem umowę o pracę, dość długo rozważałem wszystkie „za” i „przeciw”. Obawy miała też moja rodzina, za którą odpowiadam. Bałem się reakcji otoczenia, agresji ze strony pasażerów… Bałem się, jak zareagują znajomi, sąsiedzi. Najbardziej jednak obawiałem się tego, czy podołam psychicznie sytuacjom, w których się będę znajdował.
Ostatecznie podjął Pan decyzję. Czy obawy okazały się uzasadnione?
– Początki były niezwykle stresujące. Zastanawiałem się, jaka będzie reakcja pasażerów, których zapytam, czy mają ważny bilet; może mi ubliżą, może będą szydzić, a może nawet okażą agresję fizyczną? Jednak musiałem się przemóc. Dodam jeszcze, i wcale się tego nie wstydzę, że przez dość długi czas odczuwałem lęk przed wyjściem na ulicę, zwłaszcza wieczorem. Musiały minąć długie tygodnie, nim te lęki i zahamowania zaczęły ustępować...
W Piśmie Świętym jest napisane wyraźnie: „Co boskie Bogu – co cesarskie cesarzowi”.
Czy ze strony pasażerów zdarzają się zachowania niegrzeczne, agresywne?
– Nieczęsto, ale jednak tak. Przeważnie są to komentarze czy wyzwiska, które słyszy się za plecami, a czasem rzucane prosto w twarz. Nie spotkałem się z agresją fizyczną, choć wiem że dochodzi do rękoczynów. Kilkakrotnie odgrażano mi się.
Zgodnie z regulaminem MPK Spółka z o.o. we Włocławku, podstawę prawną przeprowadzania kontroli biletowej stanowi art. 33 a ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. o prawie przewozowym, przepisach wykonawczych i porządkowych. Sprawdzając, czy pasażerowie posiadają ważne bilety, wykazuje Pan ludziom, że nie są bez grzechu. Jak czuje się Pan w roli tak szczególnego moralisty?
– Wcale nie uważam się za moralistę; przede wszystkim nie to jest moim zadaniem. Pracuję w firmie od dwóch lat. Przeprowadzam kontrolę biletów w autobusach, egzekwuję przepisy. Stwierdzam, że zjawisko jazdy „na gapę”, które dla mnie jest po prostu kradzieżą, jest w naszym mieście dość popularne.
Kto najczęściej podróżuje bez biletu?
– Nie ma na to reguły. Są to i dzieci, i młodzież, starsi, osoby wyglądające po prostu biednie, jak i te sprawiające wrażenie stosunkowo zamożnych.
Czy ma Pan wątpliwości – a może wyrzuty sumienia – wypisując mandat osobie na pewno niezamożnej? Czy zdarzyło się, że nie wypisał Pan komuś mandatu, mimo że należało?
– Wątpliwości nie mam; mam wyrzuty sumienia. Staram się tłumaczyć sobie, że bieda nie usprawiedliwia kradzieży. Znam biednych, honorowych ludzi, którzy będą szli czy jechali na rowerach (nawet bardzo długo) do miejsca, w którym muszą się znaleźć, a nie wsiądą do autobusu „na gapę”. Nie stać ich na bilet – nie jadą.
Muszę też pamiętać, że pracą zarabiam na utrzymanie rodziny, której jestem jedynym żywicielem. Do tej pory zdarzało się już wiele razy, że nie ukarałem mandatem pasażera. Powody, dla których to zrobiłem, uznałem za tak istotne, że sprawą drugorzędną stało się to, że w efekcie mój zarobek będzie niższy. To wszystko jest bardzo trudne...
Czy wie Pan, dlaczego ludzie nazywają was „kanarami”?
– To stara historia; przed laty kontrolerzy nosili czapki z żółtym otokiem; kolor ten skojarzono z barwą upierzenia kanarka. Nazwa się przyjęła, gdyż jest prosta. Myślę, że na tyle utrwaliła się w języku potocznym, że pewnie już zawsze kontrolerzy będą funkcjonowali jako „kanary”. Przyznam, że mi ta nazwa się podoba. I lubię żółty kolor.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













