Logo Przewdonik Katolicki

Warto zboczyć z drogi

Błażej Tobolski
Fot.

Wyjeżdżając z Obornik w kierunku Poznania, tuż za miastem, po prawej stronie drogi, uważny podróżnik dostrzeże figurę Madonny z Dzieciątkiem. Tu również wypada nam skręcić, by dotrzeć, jakby za zaproszeniem Maryi, do parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła w Objezierzu. We wsi Objezierze, w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła, znajduje się zespół parkowo-pałacowy z końca XVIII...

Wyjeżdżając z Obornik w kierunku Poznania, tuż za miastem, po prawej stronie drogi, uważny podróżnik dostrzeże figurę Madonny z Dzieciątkiem. Tu również wypada nam skręcić, by dotrzeć, jakby za zaproszeniem Maryi, do parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła w Objezierzu.

We wsi Objezierze, w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła, znajduje się zespół parkowo-pałacowy z końca XVIII w. Dziś mieści się tu hotel oraz Zespół Szkół im. Adama Mickiewicza. Dawniej w pałacu gościli: Wincenty Pol, Stefan Garczyński, Julian Ursyn Niemcewicz, Ignacy Kraszewski czy Adam Mickiewicz. Nasz wieszcz wspomina zresztą swój pobyt tutaj w „Panu Tadeuszu” (VII, 20).

Objezierze otaczają stawy rybne – ostoja ptaków. Gniazduje ich tam aż ok. 90 gatunków.

Romańskie początki
Kościół parafialny w Objezierzu powstał, jak pisze w swojej historii archidiecezji ks. prof. Józef Nowacki, u schyłku XII lub w początkach XIII w. Jego fundatorami byli prawdopodobnie joannici z Poznania, do których wtedy należała wieś. Do dziś pozostała po tej pierwszej świątyni romańska podbudowa nawy i wieży, wykonana z ciosów granitowych. Oprócz św. Bartłomieja kościołowi patronował wtedy również św. Klemens.

Obecny kościół z cegły palonej wzniósł w 1550 r. Stanisław Objezierski, kanonik poznański i tutejszy pleban. Podczas gruntownego remontu świątyni, który odbył się ok. 1775 r., zwieńczono m.in. wieżę hełmem. Natomiast w początkach XX w. ówczesny właściciel tych włości, Stanisław Turno, powiększył kościół o kruchtę i kaplicę.

Tym przebudowom przeprowadzanym w różnych okresach świątynia zawdzięcza różnorodność stylów architektonicznych. Mieszają się w niej bowiem elementy romańskie, późnogotyckie i późnobarokowe. Zaś w południowej kruchcie znajduje się kamienna kropielnica, wykonana z części prasłowiańskiego żarna.

Tradycyjna pobożność
Również w swojej najnowszej historii kościół przechodził remonty, zwłaszcza dachu i stropu, możliwe również dzięki dotacjom władz wojewódzkich. Dzięki temu świątynia, która jest dla mieszkańców Objezierza i okolicznych wsi domem modlitwy, prezentuje się okazale i jest dobrze zabezpieczona przed niszczącym działaniem czynników atmosferycznych.

– Z najdalszej wioski, Sławienka, jest do kościoła prawie 9 km, lecz często ci, co mają najdalej, najczęściej są w nim obecni – mówi ks. proboszcz. – Żywe są również tradycje wspólnej modlitwy na wioskach, przy krzyżach i kapliczkach, zwłaszcza w miesiącach maryjnych.

Wśród mieszkańców parafii, tak jak w wielu innych podobnych wsiach, w których rozwiązano kombinaty rolnicze, widać skutki bezrobocia i biedy. Jest coraz mniej chrztów, a więc i narodzin, wielu młodych szuka również możliwości pracy z dala od domu. Zatem trudno jest zarówno młodych, jak i ich rodziców zaangażować w życie wspólnoty. W tej sytuacji to ministranci są grupą, w której chłopcy przechodzą stałą formację religijną i poznają liturgię.

– Rozwinięta jest w parafii tradycyjna pobożność, przejawiająca się w codziennej modlitwie różańcowej w intencji ojczyzny, parafii i rychłej beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II oraz Koronce do Miłosierdzia Bożego czy Nowennie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. I tak jak panie gromadzi wspólnota Żywego Różańca, tak panowie tworzą Bractwo św. Anny. W swojej modlitwie pamiętają oni szczególnie o zmarłych. Towarzyszą też ze świecami Chrystusowi Eucharystycznemu podczas procesji i zmarłym współbraciom w kondukcie pogrzebowym.

Spośród swoich wiernych ks. proboszcz jest wdzięczny przede wszystkim osobom zaangażowanym w pracę rady duszpasterskiej i ekonomicznej. Ludzie ci bowiem, żyjąc sprawami parafii, rozumieją jej potrzeby i czują się także odpowiedzialni za wspólnotę.

Ks. Wojciech Napierała został wyświęcony w 1972 r.; od ośmiu lat jest proboszczem w parafii pw. św. Bartłomieja

– Modlimy się tu w Objezierzu o nowe powołania kapłańskie i zakonne. Ostatnie prymicje były bowiem w tej parafii 45 lat temu, kiedy święcenia przyjmował ks. Władysław Kowalak SVD, dziś emerytowany profesor UKSW. Obecnie jeden z synów parafii jest na trzecim roku w seminarium ojców werbistów w Pieniężnie, o którym również pamiętamy przed Bogiem.


Za tydzień przedstawimy parafię pw. św. Jana Chrzciciela w Ludomach

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki