Duchem, umysłem, sercem

Jesteśmy już prawie w przededniu uroczystości, która swoim niepowtarzalnym urokiem tak mocno oddziaływuje na nasze zmysły i serca, a jednocześnie pozwala nam doświadczyć pięknych chwil wspólnego świętowania w prawdziwie rodzinnej atmosferze.

Już za tydzień zasiądziemy razem, w gronie najbliższych, przy wigilijnym stole, łamiąc się opłatkiem i składając sobie życzenia. Trzeba...
Czyta się kilka minut

Jesteśmy już prawie w przededniu uroczystości, która swoim niepowtarzalnym urokiem tak mocno oddziaływuje na nasze zmysły i serca, a jednocześnie pozwala nam doświadczyć pięknych chwil wspólnego świętowania w prawdziwie rodzinnej atmosferze.

Już za tydzień zasiądziemy razem, w gronie najbliższych, przy wigilijnym stole, łamiąc się opłatkiem i składając sobie życzenia. Trzeba jednak, byśmy wchodząc w ten czas, nie ulegli pokusie ograniczenia się tylko do zewnętrznych form świętowania, które niejednokrotnie zostały zupełnie ogołocone ze swojej pierwotnej treści. Trzeba uczynić wszystko, byśmy nie sprowadzili istoty nadchodzących świąt do pięknych wprawdzie, ale ulotnych i tylko zewnętrznych przeżyć i gestów, które są mocno zakorzenione w naszej kulturze i tradycji.

Nie wolno nam zatem zapominać, że te podniosłe i przyjemne chwile przeżywamy z okazji wielkiego wydarzenia, które choć dokonało się tylko raz w historii, powtarza się każdego roku, i to nie tylko jako wspomnienie i pamiątka, ale nade wszystko jako uobecnienie Bożych tajemnic zbawienia, których realizacja rozpoczyna się w momencie przyjścia Jezusa Chrystusa na ziemię.

Przeżywanie świąt Narodzenia Pańskiego musi być odpowiednio przygotowane w nas samych, a nie tylko w naszych domach i otoczeniu. Dla właściwego przygotowania nie wystarczą bowiem najbardziej udane zakupy, staranne porządki, odświętny wystrój i wierne przestrzeganie tradycji. To wszystko jest bez wątpienia potrzebne i służy ubogaceniu świątecznych przeżyć. Byłoby jednak niedobrze, gdybyśmy przygotowując się do świąt, zapomnieli o przygotowaniu własnego serca, o duchowych "porządkach" tam, gdzie Bóg mieszka jak w najkosztowniejszej świątyni.

Przyjmijmy więc Boga - przychodzącego do nas w swoim Synu, a naszym Zbawicielu i Panu, Jezusie Chrystusie - sercem oczyszczonym, wyciszonym i przyozdobionym. Przyjmijmy przychodzącego do nas Pana sakramentalnie, w Komunii Świętej, ale przyjmijmy Go też tak jak Maryja Dziewica, a więc duchem, umysłem, sercem oddanym Bogu, sercem posłusznym i kochającym, sercem ofiarnym, które podczas Mszy Świętej "uczy się wraz z Chrystusem siebie samego składać w ofierze" Bogu i tak z dnia na dzień doskonalej jednoczy się dzięki Chrystusowi z Bogiem oraz ze wszystkimi ludźmi - braćmi (KL 48).

W IV niedzielę Adwentu ze szczególną uwagą wpatrujemy się w Matkę Bożą, by po raz kolejny widzieć Jej postawę w Zwiastowaniu, Nawiedzeniu, Wcieleniu i Narodzeniu Chrystusa. Niech Dziewica Maryja, Matka czuwająca u żłóbka, przypomina nam w te dni, że Zbawiciela należy przyjmować sercem przygotowanym i czuwającym, gotowym na wypełnienie woli Bożej w swoim życiu. Ona prowadzi nas z Adwentu do uroczystości Bożego Narodzenia jako Przewodniczka, która pośród utrudzeń ówczesnego życia "oczekiwała i przyjęła Go z niewymowną miłością", a równocześnie uczy nas ciągle skupienia i uwewnętrznienia świątecznych przygotowań i przeżyć.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2005