Logo Przewdonik Katolicki

28 listopada - 3 grudnia

ks. Adam Adamski
Fot.

Poniedziałek, 28 listopada Iz 2,1-5; Mt 8,5-11 "Przyjdę i uzdrowię go" Zwłaszcza teraz w rozpoczynającym się okresie adwentowego oczekiwania, winniśmy sobie uświadomić tę prawdę. Bóg chce przyjść do nas ze swoją uzdrawiającą mocą. "Przyjdę i uzdrowię...". Ale co my na to? Aby czas adwentowego oczekiwania przyniósł właściwy owoc, może warto zmierzyć się z pytaniami:...

Poniedziałek, 28 listopada
Iz 2,1-5; Mt 8,5-11



"Przyjdę i uzdrowię go"

Zwłaszcza teraz w rozpoczynającym się okresie adwentowego oczekiwania, winniśmy sobie uświadomić tę prawdę. Bóg chce przyjść do nas ze swoją uzdrawiającą mocą. "Przyjdę i uzdrowię...". Ale co my na to? Aby czas adwentowego oczekiwania przyniósł właściwy owoc, może warto zmierzyć się z pytaniami: Czy w ogóle zdaję sobie sprawę, że niedomagam? Czy moim wielkim pragnieniem, pragnieniem na miarę ewangelicznego setnika jest uzdrowienie? Czy wierzę, że autentyczne spotkanie z Jezusem, zwłaszcza w sakramencie miłosierdzia, może dokonać cudu przemiany serca?

Wtorek, 29 listopada, św. Cecylii
Iz 11,1-10; Łk 10,21-24



"Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie"

Adwent to czujne oczekiwanie, a oczekiwanie niesie w sobie dozę niepewności. Apostołowie są w szczęśliwej sytuacji, ponieważ na ich oczach spełniają się obietnice mesjańskie. Jednak również dla nich była to próba wiary. Zwłaszcza w późniejszych wydarzeniach Wielkiego Tygodnia pojawi się niepewność, co z tego wyniknie? O ileż bardziej my powinniśmy byś szczęśliwi. Możemy przecież na Jezusa z Nazaretu spojrzeć przez pryzmat doświadczenia apostołów, a ponadto znamy owoc obecności w świecie dwóch tysięcy lat Kościoła. Tego nie znali nawet apostołowie.

Środa, 30 listopada, św. Andrzeja Ap.
Rz 10,9-18; Mt 4,18-22



"Pójdźcie za Mną"

Kogo Ty, Panie, powołałeś? - Chciałoby się zawołać. - Rybaków bez wykształcenia? Żeby chociaż byli wspaniałymi ludźmi. Ale to zwyczajne osoby ze zwyczajnymi wadami.
Piotr był nerwusem, dlatego potem musiałeś uleczyć Malchosowe ucho; a później zalękniony trzykrotnie wyparł się Ciebie. A ci synowie Zebedeusza? Przecież oni wraz ze swoją matką liczyli tylko na intratne stanowiska. Chciałoby się tak zawołać, gdybyśmy nie znali późniejszej historii ich wierności aż po męczeńską śmierć. Jak bardzo Twoja obecność zmienia człowieka. Może i dla mnie jest szansa?

Czwartek, 1 grudnia
Iz 26,1-6; Mt 7,21.24-27



"Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego"

Puste słowa, puste gesty... Ile ich w naszym życiu. Z różnych powodów często stwarzamy pozory, licząc na to, że zrobimy wrażenie, osiągniemy jakiś cel. Ale stwarzanie iluzji w życiu religijnym jest łudzeniem jedynie siebie samego. Próby łudzenia Pana Boga są nieracjonalne. Szkoda czasu i fatygi. Jeżeli wierzę w Boga, który jest Prawdą, to muszę stawać przed Nim w prawdzie. Czas adwentowego oczekiwania to między innymi czas zdejmowania masek, czas wypełniania gestów treścią, czas podejmowania wysiłków, by za słowami szły konkretne czyny. Jestem rozsądny?

Piątek, 2 grudnia
Iz 29,17-24; Mt 9,27-31



"I otworzyły się ich oczy"

Człowieku, otwórz oczy! Jakże często wypowiadamy te słowa, chcąc, by ktoś coś zrozumiał. Cud otwarcia oczu przez Chrystusa też niesie to przesłanie. Możemy mieć dobry wzrok, ale jednocześnie możemy być ślepi na wartości objawiane nam przez Boga. Wtedy nie rozumiemy sensu życia, wierności ideałom. Ta ślepota jest gorsza od fizycznej. Adwent to czas oczekiwania na Boga, który chce nam otworzyć oczy, aby stało się jasne, po co i jak mamy żyć. Niewidomi byli świadomi ślepoty i wołali: "Ulituj się nad nami...". A czego ja oczekuję od przychodzącego Chrystusa?

Sobota, 3 grudnia
św. Franciszka Ksawerego
Iz 30,19-21.23-26; Mt 9, 35-10,1.5.6-8



"Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie"

Chrześcijaństwo to misja. Mam być przedłużeniem misji Jezusa. Adwentowe przygotowanie na przyjście Pana wymaga od każdego ucznia Chrystusa zaangażowania. Czy przygotowując się do świąt Bożego Narodzenia nie koncentruję się tylko na sobie? Osobiste przygotowanie jest ważne, ale nie wystarczające. Może obok mnie żyje ktoś, dla kogo święta to tylko choinka, prezenty i sentymentalizm kolęd. Co mógłbym zrobić, gdyby dziś do mnie Jezus powiedział: Idź i powiedz mu, że niebawem przyjdę do niego. Może mu nie miał kto tego powiedzieć. A ty w to wierzysz?

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki