(...) Byłem niedawno na komisji poborowej do wojska. Zacząłem się jednak zastanawiać, czy iść do armii. Wiem, że jest możliwość służby zastępczej. Staram się kierować w życiu zasadami wiary i wydaje mi się, że chrześcijanin nie powinien służyć w wojsku, lecz służyć pokojowi. Wydaje mi się, że Kościół mógłby więcej zrobić dla pokoju, gdyby zachęcał młodych ludzi do odmowy służby w armii. Chciałbym także zapytać, jaka jest nauka Kościoła na temat służby wojskowej?
Filip
Masz rację mówiąc, że chrześcijanin powinien służyć pokojowi, ale w jaki sposób? Czy wypełni ten obowiązek, unikając jakiejkolwiek konfrontacji i zgadzając się na dominację niesprawiedliwej siły? Czy raczej powinien przeciwstawiać się niesprawiedliwości, nawet godząc się na koszmar wojny? Myślę, że te pytania towarzyszyły wierzącym w Chrystusa przez wszystkie wieki. Rozmaicie na nie odpowiadano. Znamy z historii problem wojen religijnych, zarówno przeciw innowiercom, jak i wśród chrześcijan. Problem tkwi w naturze ludzkiej skażonej grzechem pierworodnym. Naturze skłonnej do agresji, przemocy i niesprawiedliwości. "Miłujcie waszych nieprzyjaciół" - mówi nam Jezus i każe nadstawić drugi policzek. Nie zawsze jednak. Gdy dobroć i dążenie do przebaczenia zostaną poczytane jako objaw tchórzostwa i słabości, zło może się jeszcze mocniej rozzuchwalić. Dlatego chrześcijanie mają prawo i obowiązek obrony dobra.
Siły Zbrojne są dla poszczególnych państw swoistą gwarancją bezpieczeństwa. Zapewnieniem, że potencjalny przeciwnik zastanowi się najpierw głęboko zanim podejmie agresywne kroki. Można powiedzieć, że podobnie działają alarmy i systemy bezpieczeństwa instalowane w obawie przed złodziejami. Tak więc służący w wojsku wypełniają ważną misję dla dobra całej społeczności. W tym też duchu utrzymana jest wypowiedź Katechizmu Kościoła na temat służby wojskowej. "Ci, którzy poświęcają się sprawie ojczyzny, służąc w wojsku, są sługami bezpieczeństwa i wolności narodów. Jeżeli wywiązują się należycie ze swego zadania, prawdziwie przyczyniają się dla dobra wspólnego narodu i utrwalenia pokoju" (KKK 2310). Samo słowo "służba" oddaje częściowo miejsce Sił Zbrojnych w życiu społeczeństwa. Wspomniałem już o gwarancji bezpieczeństwa. Wojsko jest jednak również potrzebne w sytuacjach kryzysowych, na przykład w wypadku klęsk żywiołowych. Jest też swoistym sposobem wychowywania obywateli do służby społeczeństwu. Wojsko Polskie przed 1989 rokiem było podporządkowane doktrynom strategicznym obcego państwa. Było na swój sposób chore. A jednak bardzo wielu mężczyzn wspomina doświadczenie służby wojskowej pozytywnie. Była to dla nich szkoła charakteru, samodzielności, a równocześnie służby innym ludziom. W tym duchu pewnie powinny iść obecne reformy w wojsku, by pełniło w odpowiedzialny sposób tę ważną funkcję wychowawczą.
Oczywiście masz prawo do służby zastępczej. To też jest zgodne z nauką Kościoła. Natomiast zachęcam Cię do gruntownego przemyślenia i przemodlenia tego problemu.
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.




