Wchodzą przed wami

Jakże często spotykamy się z różnymi, raz mniejszymi, a raz większymi, formami niesłowności. A przecież także przez słowa wyraża się nasza miłość bliźniego i odpowiedzialność za świat, w którym żyjemy



Czasami rzecz dotyczy spraw zupełnie elementarnych, jak choćby zwykłej punktualności, która jest znakiem szacunku dla drugiego człowieka i zrozumienia, że jego czas jest...
Czyta się kilka minut

Jakże często spotykamy się z różnymi, raz mniejszymi, a raz większymi, formami niesłowności. A przecież także przez słowa wyraża się nasza miłość bliźniego i odpowiedzialność za świat, w którym żyjemy

Czasami rzecz dotyczy spraw zupełnie elementarnych, jak choćby zwykłej punktualności, która jest znakiem szacunku dla drugiego człowieka i zrozumienia, że jego czas jest nie mniej cenny niż nasz. Innym razem problem zamyka się w braku odpowiedzialności za słowo. Bo jakże inaczej potraktować sytuacje, w których "zaraz", "za chwilę" czy "jutro" przeradza się w nieokreślone "kiedyś", a czasami nawet w "nigdy"? Pomyślmy choćby o oczekiwaniach związanych z pracą. Choć stają się coraz większe i można by się spodziewać, iż znajdą przełożenie na codzienną odpowiedzialność także na innych płaszczyznach życia, okazuje się, że często wcale tak nie jest.

Ewangelia o dwóch braciach, którzy w skrajnie różny sposób reagują na polecenie swego ojca, pokazuje nam wprawdzie dwie różne postawy wobec pewnego wezwania, ale nie chce nas na nich zatrzymać. Sensem obrazu, który Jezus przedstawia arcykapłanom i starszym ludu, jest przemiana drugiego z synów. Jego postawa na pierwszy rzut oka wydaje się godna potępienia, później okazuje się jednak, że jest on zdolny do nawrócenia i spełnia wolę ojca. Pozory mylą.

"Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego…". Nie jest to, bynajmniej, pochwała nieprawości. Chrystus przypomina nam jednak, że człowiek może powstać nawet z największego upadku. Czasami nawet to właśnie wielki grzech jest początkiem wielkiego nawrócenia i ostatecznie świętości (nierzadko potwierdzonej kanonizacją). Wiele zależy od tego, czy słowa i dobre natchnienia zechcemy potraktować poważnie i wprowadzić w czyn, czy też pozostaniemy przy pustosłowiu. A dotyczy to zarówno spraw wielkich, jak i małych. Ot, choćby zwykłej punktualności lub odpowiedzialności za to, do czego się zobowiązaliśmy.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 39/2005