Logo Przewdonik Katolicki

O tradycji Niedzieli Palmowej

ks. Józef Dębiński
Fot.

Niedziela Palmowa wprowadza ludzi w atmosferę wydarzeń bezpośrednio poprzedzających śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Liturgia tego dnia obejmuje opis radosnej procesji z palmami oraz czytanie Męki Pańskiej. W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego Ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane. Pamiątkę triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy obchodzono w cesarstwie...

Niedziela Palmowa wprowadza ludzi w atmosferę wydarzeń bezpośrednio poprzedzających śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Liturgia tego dnia obejmuje opis radosnej procesji z palmami oraz czytanie Męki Pańskiej. W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego Ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane.



Pamiątkę triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy obchodzono w cesarstwie bizantyjskim od IV w. Patriarcha, otoczony radośnie wiwatującym tłumem z gałązkami, wjeżdżał na oślicy z Góry Oliwnej do miasta. Zwyczaj procesji z palmami pojawił się na zachodzie Europy w V i VI w., natomiast w XI w. wprowadzono do liturgii także obrzęd święcenia palm. Do ostatniej reformy Wielkiego Tygodnia (1955 r.) panował zwyczaj, że ksiądz wychodził przed kościół, po czym zamykano drzwi, a następnie kapłan trzykrotnie w nie uderzał, wtedy drzwi otwierano i uczestnicy procesji wchodzili do kościoła, gdzie była sprawowana Msza św. Zamknięte drzwi kościoła miały przypominać wiernym, że zamknięte niebo zostało otwarte przez śmierć Chrystusa na krzyżu.
Do dziś w Polsce zachował się zwyczaj święcenia palm oraz procesji z palmami. W tradycji Kościoła palma symbolizuje zarówno męczeństwo, jak i triumf Jezusa oraz nieśmiertelność duszy ludzkiej. Procesja z palmami wyraża więc głębokie treści religijne.
Polskie palmy wielkanocne najczęściej przypominały różnej wysokości smukłe pionowe bukiety. Powinny się w nich znaleźć gałązki wierzbowe, o tej porze roku obsypane srebrzystymi baziami, barwinek, borówka, cis, widłak. Każdy region Polski miał sobie właściwą formę palmy. Góralskie wykonane były z witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych, zwieńczonych czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kwiatów i wstążek. Palmy kurpiowskie wykonywano z pnia ściętego drzewka, oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami i szarfami z bibuły. Czub drzewka pozostawiano zielony. Palemki wileńskie były niewielkich rozmiarów: robiono je z suszonych kwiatów, farbowanych kłosów, z różnych mchów i traw. W Polsce rozpowszechniły się one w połowie lat 90. XX wieku. Wszędzie przestrzegano tradycji, aby palmy nie zawierały części metalowych, symbolizujących gwoździe, którymi przybito Jezusa do krzyża.
Poświęcone palmy przechowywano w domach z wielką czcią, na wzór gromnicy. Zatykano je za obrazy, ustawiano w oknach podczas burzy. Miały chronić ludzi, zwierzęta, domy i pola przed ogniem i wszelkim złem. Zanurzając palmę w święconej wodzie, kropiono nią dom, obejście i bydło w oborze. Od dawna istniał zwyczaj połykania bazi, co miało zapobiegać bólom głowy i gardła. Sproszkowane bazie dodawano do leczniczych naparów. Bazie oberwane z palmy mieszano z ziarnem siewnym, które podkładano pod pierwszą zaoraną skibę. Kawałki palm wkładano do gniazd ptactwa domowego (by się dobrze niosło), pod daszki uli oraz do sieci rybackich. Jeszcze dzisiaj można zobaczyć krzyżyki z palmowych gałązek, zatknięte na polach po to, by chroniły zasiewy przed burzą i gradobiciem.
W niektórych regionach Polski znany też był obyczaj "palmowania", polegający na wzajemnym biciu się palmami, czemu towarzyszyły słowa: "Palma bije, nie zabije, wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc". W Krakowskiem popularne były tzw. pucheroki. Byli nimi kwestujący po domach chłopcy ubrani w wysokie, spiczaste, przystrojone wstążkami z bibuły czapki oraz w kożuszki wywrócone włosem do góry, przepasane powrósłami ze słomy. Policzki chłopców były wysmarowane na czarno. Nosili z sobą drewniane młotki, którymi wystukiwali rytm wygłaszanych oracji oraz koszyki wymoszczone sieczką na datki od gospodarzy. Do dziś można zobaczyć pucheroków w Bibicach i Zielonkach pod Krakowem.
Choć większość zwyczajów związanych z Niedzielą Palmową należy już do przeszłości, to jednak idąc w procesji z palmami, nie zapominajmy, że z jednej strony jest ona upamiętnieniem wydarzenia sprzed wieków, z drugiej zaś - naszym kroczeniem wraz z Chrystusem ku ofierze, którą dzisiaj jest Msza św. Ogłaszając Chrystusa Królem, zgadzamy się na to, że nasza droga do Ojca prowadzi zawsze przez krzyż.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki