Logo Przewdonik Katolicki

Największa afera w dziejach Kościoła

Krzysztof Bronk
Fot.

Skandali w Kościele nigdy nie brakowało. O kilku z nich znów było głośno w ubiegłym tygodniu: "Nie było dla nich miejsca w gospodzie..." "Przyszedł do swoich, a swoi go nie przyjęli..." Skandalem dla świata wciąż pozostaje główne wydarzenie ostatnich dni - Bóg stał się ciałem: małego dziecka, przaśnego chleba, Kościoła, wreszcie, takiego jakim jest, ze wszystkimi jego członkami,...

Skandali w Kościele nigdy nie brakowało. O kilku z nich znów było głośno w ubiegłym tygodniu: "Nie było dla nich miejsca w gospodzie..." "Przyszedł do swoich, a swoi go nie przyjęli..."
Skandalem dla świata wciąż pozostaje główne wydarzenie ostatnich dni - Bóg stał się ciałem: małego dziecka, przaśnego chleba, Kościoła, wreszcie, takiego jakim jest, ze wszystkimi jego członkami, mniej lub bardziej udanymi, z konkretnymi obliczami biskupów, proboszczów i nas, zwykłych wiernych.
W obliczu tajemnicy Wcielenia łatwo być niedowiarkiem. Żydzi i muzułmanie nie chcą wierzyć we wcielonego Boga, protestanci - w Jego prawdziwą obecność w kawałku chleba. A Kościół? Otwarte głoszenie jego świętości i utożsamianie go z Ciałem Chrystusa jest dziś odbierane jako przejaw próżnej zuchwałości, nieliczenia się z faktami, jako skandal właśnie.
O tym, że Kościół jest Ciałem Chrystusa uczył św. Paweł. Kilkadziesiąt lat po swym nawróceniu, świadomy ludzkiej słabości pierwszych chrześcijan, obyczajowych skandali w założonych przez niego wspólnotach. A jednak trwał przy swoim: Kościół jest ciałem Chrystusa; składa się z różnych członków, lecz wszystkie są ważne, każdy ma swoje miejsce w hierarchicznym organizmie. I nie chodzi tu tylko o symbol czy obraz. Odkąd Bóg stał się ciałem, nauczanie Kościoła o ciele stało się skandalicznie dosłowne.
Nie przypadkiem na starych obrazach w betlejemskiej stajence tuż obok żłóbka pojawia się związany baranek ofiarny, grób czy sarkofag. Ta nietypowa dla radosnych świąt sceneria zapowiada paschalne wydarzenia, przypomina, że Bóg stał się człowiekiem, by nas zbawić i pozostać z nami na zawsze - w Kościele i w sakramencie ołtarza.
Tegoroczne święta Bożego Narodzenia, ze względu na Rok Eucharystii, były przeżywane w tej szerokiej perspektywie, ukazującej kontynuację tajemnicy wcielenia w naszym świecie. O związku Bożego Narodzenia z Eucharystią mówił Papież w swoich homiliach i rozważaniach. Watykańska adoracja żłóbka łączyła się w jedno z adoracją eucharystyczną.
W tych świątecznych dniach nie brakowało też konkretnych odniesień do tajemnicy Kościoła jako Mistycznego Ciała Chrystusa. Wspomnę tylko o jednym: na dorocznym spotkaniu Ojca Świętego z Kurią Rzymską kard. Ratzinger, składając życzenia jako dziekan Kolegium Kardynalskiego, mówił m.in. o sensie cierpień Papieża, który "dopełnia udręk Chrystusa w swoim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół".
Ile jest w tym prawdy mogliśmy się przekonać, patrząc na telewizyjne relacje z rzymskich uroczystości. W betlejemskim Dzieciątku i w klęczącym przed Nim sędziwym Papieżem był z nami ten sam Bóg, którego spotykamy na ołtarzach. Skandal dla świata? Dla nas - tajemnica Wcielenia.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki