Pochyleni nad pontyfikatem

Nie jest przypadkiem, a być może głębokim zamysłem Opatrzności Bożej, że śmierć Ojca Świętego poprzedzona została znakiem śmierci Terri Schiavo. Jan Paweł II, który w swoim nauczaniu zawsze podkreślał wagę życia ludzkiego, odchodził w momencie, kiedy Terri Schiavo wyrokiem sądu na Florydzie skazana została na śmierć głodową.



Wśród wielu wątków nauczania Ojca Świętego...
Czyta się kilka minut

Nie jest przypadkiem, a być może głębokim zamysłem Opatrzności Bożej, że śmierć Ojca Świętego poprzedzona została znakiem śmierci Terri Schiavo. Jan Paweł II, który w swoim nauczaniu zawsze podkreślał wagę życia ludzkiego, odchodził w momencie, kiedy Terri Schiavo wyrokiem sądu na Florydzie skazana została na śmierć głodową.

Wśród wielu wątków nauczania Ojca Świętego to właśnie nakaz poszanowania świętości ludzkiego życia był Jego najbardziej chyba wyrazistym akcentem. W najbardziej dramatyczny sposób Papież akcentował, że po doświadczeniach XX wieku nie wolno pozwolić ludziom na decydowanie o czyjejś śmierci lub czyimś życiu.

Katecheza własnego życia

To wyczulenie Ojca Świętego na zagrożenia, jakie niesie cywilizacja śmierci, było wynikiem Jego osobistych doświadczeń. Karol Wojtyła jako młody człowiek oglądał transporty Żydów kierowane do getta w Krakowie Płaszowie. Widział potworności zbrodni totalitaryzmów XX wieku - nazizmu i komunizmu, które w imię ideologii skazywały miliony ludzi na zagładę. On wreszcie pierwszy zaczął bić na alarm, gdy współczesna cywilizacja zachodnia zaczęła lansować aborcję i eutanazję. Ojciec Święty zawsze podkreślał, że nie można autorytarnie decydować, że czyjeś życie nie ma sensu. W ten sposób przypominał nam o tym, jak system totalitarny w Trzeciej Rzeszy skazywał osoby chore umysłowo na zagładę. Wtedy także decydowano, że czyjeś życie było bez sensu. Papież cierpiąc, pokazał nam, że ludzie chorzy mają prawo do szacunku, że śmierć nie może być dłużej w cywilizacji XX wieku swoistym tabu, od którego się ucieka. Wskazał nam też wzorzec, jak cywilizacja miłości może łagodzić szpetotę śmierci. Wizerunek wielu tysięcy młodych ludzi, którzy zgromadzili się na Placu Świętego Piotra, aby być z Ojcem Świętym, aby być blisko Niego także w chwili agonii, wpisał się w wyobraźnię milionów ludzi na świecie. W ten sposób skończyła się ostatnia katecheza Jana Pawła II, katecheza świadczona przykładem własnego życia i własnego umierania.

Niewygodny świadek

Ojciec Święty bardzo często był niewygodnym świadkiem, mówił o prawdach, o których chce zapomnieć dzisiejszy świat. Mówił o rzeczach, które są negowane przez ideologie modernizmu i liberalizmu. Papież nierzadko był także ignorowany przez współczesne media, które wybierały z Jego nauczania to, co było dla nich wygodne. Obawiać się można, że ta tendencja będzie trwała nadal. Że również w przyszłości z nauczania papieskiego będzie wybierane tylko to, co jest wygodne i to, co pasuje do liberalnych teorii. Dlatego musimy bronić integralności nauczania Ojca Świętego. Dlatego nie możemy pozwolić, aby wybierano także w przyszłości z Jego nauczania tylko to, co jest wygodne. Jan Paweł II okazał się osobowością na tyle silną, że nie mogły zignorować Go media na całym świecie. Liczni ludzie, także ateiści, często nominalnie wygłaszają szacunek dla Jego nauk, ale równie często akceptują w nauczaniu papieskim tylko to, co jest dla nich wygodne. Dlatego jeśli w tej chwili szukać należy jakiegoś zobowiązania na przyszłość, to jest nim strzeżenie integralności nauczania Jana Pawła II. Jest nim również podkreślanie podstawowego rysu Jego pontyfikatu - heroicznego testamentu wyciągnięcia wniosków z szaleństw XX wieku.

Orędownik trudnej wolności

Ojciec Święty bardzo często był krytykowany za to, że sprowadzić może doświadczenia Kościoła do specyficznej polskiej tradycji i tożsamości. Wskazywano, że jest to tradycja zaściankowa, że może ona pchać Kościół w tył. Te prawie 27 lat pontyfikatu pokazały, że jeśli ten Papież był tak popularny, to dlatego, że wniósł do świadomości Zachodu nowe elementy. Okazało się, że głębokie przywiązanie do kultu maryjnego nie stało się przeszkodą w dialogu ekumenicznym. Okazało się, że świadectwo papieskie obserwowania Holokaustu stało się czynnikiem, który przyspieszył Jego pojednanie ze społecznością żydowską. Okazało się wreszcie, że polskie umiłowanie wolności było elementem, który pomógł światu zrozumieć niemoralność podziału jałtańskiego i zniewolenia narodów wschodniej Europy przez Imperium Sowieckie. To nie jest przypadek, że Ronald Reagan i Jan Paweł II w osiemdziesiątym roku tak dobrze się rozumieli. Zarówno w tradycji polskiej, jak i amerykańskiej umiłowanie wolności, czyli po angielsku passion of freedom, odgrywa ważną rolę. Ta wolność w mniejszym stopniu oznacza obecnie zniewolenie polityczne, a bardzo często zniewolenie ludzkiej psychiki, zniewolenie przez cywilizację śmierci lub błahy hedonizm. I jeśli Papież próbował nam coś powiedzieć w ciągu swojego pontyfikatu to to, abyśmy nie tylko walczyli ze zniewoleniem, ale nie ulegali fałszywej wolności. W tym sensie do dziś należy pamiętać Jego słynne słowa z Sandomierza, kiedy mówił, że tak zwana wolna miłość nie jest ani wolna, ani nie jest miłością. To samo dotyczy bardzo wielu innych wskazań Ojca Świętego, który mówił, że nie ma wolności bez odpowiedzialności. Jeszcze raz każdego roku zadawajmy sobie pytania, które Papież zadał tuż po odzyskaniu przez Polskę wolności: "Co robicie z darem wolności? Jak go wykorzystujecie?".

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 0/2005