Klęcząc na progu postu

Jeszcze dźwięczą nam w uszach słowa kolęd, a już kalendarz liturgiczny zapowiada rozpoczęcie Wielkiego Postu. Podobnie jak w życiu starszych Czytelników - biegające w myślach obrazy dzieciństwa, przekonanie - jakby to wczoraj, przed chwilą - a u progu domu listonosz przynoszący kolejną emeryturę. Czas posuwa się nieubłaganie w tempie szybszym niż ludzkie wyobrażenia.

Z tą nostalgiczną...
Czyta się kilka minut

Jeszcze dźwięczą nam w uszach słowa kolęd, a już kalendarz liturgiczny zapowiada rozpoczęcie Wielkiego Postu. Podobnie jak w życiu starszych Czytelników - biegające w myślach obrazy dzieciństwa, przekonanie - jakby to wczoraj, przed chwilą - a u progu domu listonosz przynoszący kolejną emeryturę. Czas posuwa się nieubłaganie w tempie szybszym niż ludzkie wyobrażenia.

Z tą nostalgiczną refleksją wchodzimy w okres szczególnej pracy nad sobą. Wielki Post w tradycji Kościoła uchodzi za przestrzeń świętą: wtedy bowiem wysiłki człowieka, podejmowane w celu uświęcenia, wspierane bywają szczególną mocą Bożą. Okres ten nieodparcie kojarzy się z Męką Pańską - a ta z kolei wlewa w serca uczucie powagi, a niekiedy i smutku. Zwłaszcza, gdy Męka i Śmierć zdają się kończyć historię zbawienia... Trochę to dobre i trochę złe. Dobre: bo pokazuje Chrystusa, który za mnie cierpiał na krzyżu. Wobec takiej MIŁOŚCI nie możemy pozostać obojętni. W cieniu krzyża łatwiej znaleźć motywację podejmowanej ascezy. Złe: bo czas duchowego doskonalenia trzeba koniecznie przeżywać z radością, pogodą - choć w skupieniu i medytacji. Bez radości czas postu może zostać odebrany jako rzeczywistość przygnębiająca - a takowa rzadko prowadzi do duchowego wzrostu.

Trzeba przygotowywać serca w cieniu krzyża i blasku Zmartwychwstania, zachowując równowagę między tymi dwoma składowymi. Tylko wtedy czas święty wyda dobre owoce. Jakie drogi doskonalenia proponuje Kościół?

Jan Paweł II, wielokrotnie głosząc katechezy w czasie nawrócenia, proponuje odkrycie wartości tradycyjnych dróg doskonalenia chrześcijańskiego: modlitwy, postu i jałmużny. Są to wciąż aktualne i chyba najdoskonalsze sposoby odnowy ducha.

Modlitwa powinna wypływać z serca. Jest dopuszczeniem do głosu Bożego Ducha, który modli się w nas. Forma modlitwy powinna odpowiadać indywidualnym potrzebom określonego człowieka. Jedni bardziej preferują modlitwę głęboko kontemplacyjną - inni potrzebują radosnej refleksji nad dotknięciem ich życia duchowym tchnieniem Boga. Kościół zastawia bogaty stół modlitewnych tradycji: od Lectio divina, czyli zanurzenia się w realia biblijnego orędzia, poprzez głęboką, modlitewną kontemplację różańcową, doświadczenie Miłosierdzia Bożego w Koronce - do modlitewnej refleksji nad orędziem soborowym czy oficjalnym nauczaniem Papieża. Każdy może skorzystać z najlepszej dla niego propozycji.

Praktyka postu zdaje się przeżywać swój renesans. Niestety, najczęściej kojarzona bywa jedynie z terapią oczyszczającą organizm z toksyn i zbędnych kilogramów. Tymczasem istota postu ukrywa się w świadomej rezygnacji z czegoś dobrego i przyjemnego na rzecz wyboru większego dobra. U jej podstaw leży pojęcie ofiary: podejmuję wyrzeczenie, aby lepiej zjednoczyć się z tym, kogo bardziej kocham, aby całym sobą wypowiedzieć wyznanie miłości, aby to wyznanie nie tylko wyrazić, ale jego treść najgłębiej doświadczyć. Dlatego rezygnacja z przyjemności w czasie częstszego spoglądania na Krzyż Zbawiciela ożywia moją miłość do ukrzyżowanego za mnie Boga: "Ty dla mnie, Panie, oddałeś wszystko - przyjmij więc choćby ten drobiazg, z którego dla Ciebie rezygnuję".

Jałmużna jest odniesieniem tej miłości w stronę drugiego człowieka. Święty Augustyn przekonywał, że człowiek tak naprawdę ma tylko to, co dał. Jałmużna nie może być tylko uspokojeniem swojego sumienia ani wyzbyciem się czegoś niepotrzebnego przy okazji przedświątecznych porządków. Jest darem, czyli cząstką siebie oddaną na bezinteresowną służbę drugiemu. Tylko wtedy ubogaci ofiarodawcę.

Jeśli komuś z Drogich Czytelników uda się w czasie postu udoskonalić choćby jedną z proponowanych dróg - wówczas świąteczne Alleluja przeżyje z niespotykaną dotychczas radością. Tej radości pragnę z serca życzyć wszystkim Czytelnikom i sobie.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 8/2004