Logo Przewdonik Katolicki

Prawda czy fałsz?

ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TCHR
Fot.

Na wielkich szyldach reklamowych na ulicach pojawiły się na czarnym tle pytania jak w teleturnieju. Dotyczą one - jak można mniemać - profilaktyki zakażenia wirusem HIV i zachorowań na AIDS. Jedno z pytań stawia nas w polu wrażliwości i odpowiedzialności. "Problem AIDS mnie nie dotyczy. Prawda czy fałsz?" Przyznam, że ten tekst mnie nie poruszył. W przeciwieństwie do innego, który...

Na wielkich szyldach reklamowych na ulicach pojawiły się na czarnym tle pytania jak w teleturnieju. Dotyczą one - jak można mniemać - profilaktyki zakażenia wirusem HIV i zachorowań na AIDS. Jedno z pytań stawia nas w polu wrażliwości i odpowiedzialności. "Problem AIDS mnie nie dotyczy. Prawda czy fałsz?"
Przyznam, że ten tekst mnie nie poruszył. W przeciwieństwie do innego, który mnie nie dotyczy, więc nie powinien… a Jednak. Tekst mniej więcej brzmiał tak: "Jestem wierna swojemu partnerowi. Problem AIDS mnie nie dotyczy. Prawda czy fałsz?"
Otóż mimo, że nie jestem partnerką partnera - tekst mnie poruszył. Tym bardziej, że w opcji prawda czy fałsz, zakreślony był "fałsz".
Oczywiście, rozumiem, że jest to logiczny fałsz. W tym sensie, że problem HIV dotyczy mnie, gdy jestem niemowlakiem i pustelnikiem. Otóż niemowlaka może zarazić matka, a pustelnika na przykład pielęgniarka z zanieczyszczoną igłą. Nikt nie może czuć się pewnie. Tak, jak nie mogę się czuć pewnie w obawie inwazji ufoludków czy upadku meteorytu na mój dom czy miejsce pracy. Jest to teoretycznie prawdopodobne. Podejrzewam jednak, że nie tylko ja nie budzę się rano w kasku na głowie i nie tylko ja nie szukam w szafie inwazji ufoludków. Bierzemy świat poważnie, nie hipotetycznie. I do powagi tak urządzonego świata należy to, że wierność w relacjach małżeńskich skutecznie broni przed zakażeniem tą drogą. Zostają inne drogi zakażenia, ale nie twórzmy fobii - że na rogu ulicy czyha narkoman ze strzykawą zarażoną HIV, a w ośrodku zdrowia szlaja się pielęgniarka z igłami po narkomanie…
Głupotą i ciemnogrodem jest szarganie wartości wierności małżeńskiej (nie partnerskiej, bo taka wierność nie jest w istocie wiernością w sferze miłości wyrażanej językiem ciała). Wierność partnerska jest użyciem na jakiś czas, wierność małżeńska jest miłością. Zamiast wydawać pieniądze na groteskowe reklamy warto zadbać o promocję wartości. Nie twórzmy fobii, że ptak narobi nam na głowę, skoro tylko wyjdziemy z domu. Uczmy się, jak iść z podniesioną głową, mimo, że ptaki latają w górze.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki