Wszystko można ukraść?

Na jednym z cmentarzy wykonywano prace związane z postawieniem nowego ogrodzenia. Zdemontowano więc stare, składające się z drewnianych sztachet, starych cegieł i metalowych prętów. Z racji, że prace te trwały kilkanaście dni, wszystko pozostawiono do generalnego uprzątnięcia. Pewnego poranka odkryto, że ktoś postanowił w tym pomóc. "Pomoc" ta polegała na kradzieży owych metalowych...
Czyta się kilka minut

Na jednym z cmentarzy wykonywano prace związane z postawieniem nowego ogrodzenia. Zdemontowano więc stare, składające się z drewnianych sztachet, starych cegieł i metalowych prętów. Z racji, że prace te trwały kilkanaście dni, wszystko pozostawiono do generalnego uprzątnięcia. Pewnego poranka odkryto, że ktoś postanowił w tym pomóc. "Pomoc" ta polegała na kradzieży owych metalowych prętów oraz - przy okazji - kilku starych krzyży wykonanych z metalu. O ile pręty były do wyrzucenia lub na złom, o tyle krzyże nie. Miały swoje przeznaczenie związane z naturą tego znaku.

Umiem cierpieć biedę, umiem i obfitować. Flp 4, 12

W ostatnich kilku latach intensywnie wzrasta ilość złodziei w Polsce. Z jednej strony - osoby zawsze ubrane w nieskazitelnie czyste koszule i bluzki - Ci kradną swoiście inteligentnie, nie brudząc sobie rąk, tylko sumienia. Z drugiej strony - prości, ale "pomysłowi" złodzieje, którzy kradną dosłownie wszystko, co się da zamienić na pieniądze, np. sprzedając w składnicy złomu. I tak giną, o zgrozo, znaki drogowe, szyny kolejowe, metalowe zabezpieczenia studzienek, ogrodzenia autostrad i wiele innych metali kolorowych i niekolorowych. Także metalowe krzyże z cmentarzy. Brakuje tylko, by ktoś wpadł na pomysł kradzieży krat oddzielających w ogrodach zoologicznych zwierzęta od ludzi... Polak potrafi. Wobec powyższego powstaje pytanie: wszystko można sprzedać, wszystko można ukraść?

Odpowiedź oczywiście nie może prowadzić do wniosków określających, co można, a co nie można ukraść. Niczego nie można kraść. Siódme przykazanie mówi prosto i jasno: nie kradnij. Osobiście, znając życie, nie wierzę w złodziei, którzy w ten sposób zarabiają na chleb. Ludzie ubodzy mają swój honor i poczucie wstydu. I nawet, gdy kradną, to jednak nie znaki drogowe bądź elementy mostów, ale chleb w sklepach samoobsługowych. Częściej pomysł kradzieży wypływa z chęci łatwego, szybkiego zysku, bądź uzyskania pieniędzy na alkohol. Powstaje więc pytanie: Co robić, by kradzieży tej swoiście inteligentnej, jak to się mówi, w białych rękawiczkach, i tej, która brudzi nie tylko sumienia, ale i ręce, nie było? Nie mam mądrości króla Salomona, ale uważam, że z każdego problemu jest wyjście zgodne z wolą Bożą. To rozwiązanie może być trudne, ale nie znaczy, że niemożliwe. Trzeba nam uczyć się pokory i zaufania do Boga. Pokora sprawia, że człowieka pociąga to, co skromne, a w trudnych sytuacjach ufa Bogu, u którego nie ma nic niemożliwego. W Polsce z głodu nikt nie umiera. Zawsze znajdą się bliźni, którzy poproszeni o chleb podzielą się tym, co mają. Problemem jest, gdy ktoś prosi o pieniądze na chleb, a chleba przyjąć nie chce.

Ci spośród nas, którzy nie znamy biedy, musimy uczyć się wyobraźni miłosierdzia. Niekiedy trzeba wyjść naprzeciw ludzkiej biedzie, by pomoc nie upokarzała. Bywa, że biednemu bardziej potrzebna jest przysłowiowa wędka niż ryba. Bardziej zajęcie i terapia trzeźwościowa niż gotowe jedzenie. Nie nam jednak sądzić ludzką biedę, ale jej pomóc. Każdy na miarę wyobraźni i serca. By złodziei było coraz mniej...

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 47/2004