Napis z gnieźnieńskiego dzwonu św. Florian
Dzwony. Od wieków wyśpiewują swoją pieśń. Jednostajnie, przejmująco, niezmiennie. Warto wsłuchać się w ich rytmiczny dźwięk. Zwłaszcza tu, na gnieźnieńskim Wzgórzu Lecha, gdzie wszystko się zaczęło.
I za Chrobrego biły
Z...
Dzwony. Od wieków wyśpiewują swoją pieśń. Jednostajnie, przejmująco, niezmiennie. Warto wsłuchać się w ich rytmiczny dźwięk. Zwłaszcza tu, na gnieźnieńskim Wzgórzu Lecha, gdzie wszystko się zaczęło.
I za Chrobrego biły
Z zapisków jedenastowiecznego czeskiego kronikarza Kosmasa wynika, iż dzwony posiadała już romańska katedra Bolesława Chrobrego. Cóż się z nimi stało? Otóż ten sam kronikarz donosi, iż w 1038 lub 1039 roku wywiózł je do Czech jego rodak - książę Brzetysław, który, korzystając z kryzysu wewnątrzpaństwowego, złupił Gniezno i uszedł do kraju z pokaźną liczbą jeńców oraz setką wozów wyładowanych po brzegi drogocennymi przedmiotami. Przez następne sześć stuleci o gnieźnieńskich dzwonach nie napisano ni słowa. Dopiero w XVII wieku uznano za stosowne odnotować, iż darowany przez króla Władysława IV dzwon pękł i staraniem bp. Wojciecha Stawowskiego został przetopiony. Dalej, że w 1692 roku odlano nowy, który został przez tegoż biskupa konsekrowany i który nosił imiona: Michał i Wojciech. Niestety po 27 latach i on pękł. W 1726 roku, po ponownym przetopieniu i dodaniu nowego materiału odlano go po raz wtóry. Możemy go podziwiać do dziś.
Ton As i 6 290 kg wagi
Dzwon św. Wojciech jest największym w Gnieźnie. Wydaje ton As, ma 214 cm wysokości, 208 cm średnicy u podstawy i waży wraz z sercem (bagatela!) 6 290 kg. Na środku płaszcza widnieje wyobrażenie św. Wojciecha trzymającego krzyż i wiosło. Niżej umieszczono napis: ,,Wsłuchiwać się będą w mój głos". Po przeciwnej stronie natomiast trzy herby: Szembek, Pilawa i Jelita. Ciekawostką są odciski monet z XVII i XVIII wieku, wśród których zobaczyć można m.in. awersy i rewersy talara (écu) sławetnego Króla Słońce - Ludwika XIV oraz talara cesarza Fryderyka III Habsburga. Od XVII wieku zarządzeniem abp. Wawrzyńca Gębickiego dzwon ten odzywał się dziewięciokrotnie każdego wieczora i wzywał wiernych do modlitwy za dusze rycerzy poległych pod Cecorą w 1620 roku. Zwyczaju tego zaniechano dopiero po wybuchu II wojny światowej, podczas której ,,dźwięczny olbrzym" nie doznał większego uszczerbku. Spadł jednak podczas pożaru bazyliki w 1945 roku, przebijając swym sercem sklepienie biblioteki katedralnej. Trzy lata później serce znów się urwało. Zdjęto go z wieży w 1974 roku i w roku następnym zawieszono, w znajdującej się obok katedry dzwonnicy.
Wsłuchaj się w ich głos
Opisany powyżej dzwon nie jest jedynym, który nosi chwalebne imię męczennika. W katedrze gnieźnieńskiej odzywa się jeszcze jeden dzwon św. Wojciech, tzw. ,,mały", który liczy sobie 162 cm wysokości, 156 cm średnicy u podstawy i 2 300 kg wagi. Nieco mniejszy jest dzwon św. Stanisław mierzący 113 cm i ważący 900 kg, najmniejszy zaś dzwon św. Florian jest niższy od ostatniego o 14 cm i lżejszy o 360 kg. Trudno w tym miejscu nie wspomnieć także o dzwonie bł. Bogumile, który zobaczyć można przy południowych murach gnieźnieńskiej bazyliki. Dlaczego stoi zamiast wisieć? Otóż w 1945 roku, kiedy katedrę trawił pożar, spadł z zawieszenia i uległ poważnym uszkodzeniom. Ma m.in. wyrwaną głowicę. Warto jednak mu się przyjrzeć. Odlany w drugiej połowie XVIII wieku mierzy 108 cm wysokości, 135 cm średnicy pierścienia odsercowego i waży 1450 kg. Na płaszczu zobaczyć można napisy mówiące o jego przeznaczeniu oraz płaskorzeźbę przedstawiającą bł. Bogumiła z krzyżem w dłoni. Nie wydaje już żadnego tonu. Zamilkł być może na zawsze, ale warto posłuchać dźwięku innych. Oby biły tylko dla chwały Bożej, nigdy na trwogę.
Tekst i zdjęcia:
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.













