Logo Przewdonik Katolicki

Od rękopisów do CD-romów

Bernadeta Kruszyk
Fot.

W Muzeum Archidiecezjalnym w Gnieźnie trwa wystawa poświęcona wydaniom czeskich Biblii. Obok faksymilów najstarszych przekładów Starego i Nowego Testamentu, zobaczyć można także współczesne, wydane w wersji multimedialnej. Czesi są trzecim narodem po Niemcach i Francuzach, który już w średniowieczu czytał Biblię w języku ojczystym. Pierwszego przekładu tej najznamienitszej z ksiąg...

W Muzeum Archidiecezjalnym w Gnieźnie trwa wystawa poświęcona wydaniom czeskich Biblii. Obok faksymilów najstarszych przekładów Starego i Nowego Testamentu, zobaczyć można także współczesne, wydane w wersji multimedialnej.
Czesi są trzecim narodem po Niemcach i Francuzach, który już w średniowieczu czytał Biblię w języku ojczystym. Pierwszego przekładu tej najznamienitszej z ksiąg dokonano w kraju św. Wojciecha w 1360 roku, za panowania Karola IV. Niezwykle cenny i bogato zdobiony rękopis uległ jednak zniszczeniu w 1914 roku, podczas pożaru w Leuven. Kolejnych sześć powstało w pierwszej połowie XV wieku. W stuleciu tym, a dokładnie w 1488 roku, wydano także pierwszą Biblię drukowaną. Zarówno ona, jak i wszystkie późniejsze (wydrukowane do XVII w.) tłumaczone były z Wulgaty i określane mianem "Biblii Czeskiej". Z czasem przyjął się zwyczaj nadawania im nazw od miejsc, w których powstały, bądź nazwisk drukarzy, którzy je wydali. Część z nich podziwiać można do 20 maja br. w gnieźnieńskim Muzeum Archidiecezjalnym.
Biblia z dedykacją
Wśród prezentowanych na wystawie eksponatów na szczególną uwagę zasługują faksymila (wierne kopie) ręcznie pisanych i bogato iluminowanych XIV i XV-wiecznych Biblii Czeskich, z których jedna - Biblia Kralicka - opatrzona jest przedmową i dedykacją prezydenta Republiki Czeskiej, Vaclava Havla. Ponadto oryginalny egzemplarz wydrukowanej w 1537 roku Biblii Severinova, która jako jedna z nielicznych posiada odręcznie wykonane ilustracje i zdobienia. Nie można również przeoczyć fotografii jedenastowiecznych, nie zachowanych do naszych czasów, Listów Kijowskich, czyli tłumaczeń tekstów biblijnych spisanych głagolicą przez Cyryla i Metodego. Wreszcie trzech polskich manuskryptów: psałterza z XII wieku, Biblii Jarosława Bogorii Skotnickiego (budowniczego gnieźnieńskiej katedry) oraz tzw. Biblii Sacra z 1414 roku, która należy do najcenniejszych rękopisów w Polsce i Europie. Wszystkie, jak powiedział podczas otwarcia ekspozycji ks. Abp Henryk Muszyński, są fundamentem kultury europejskiej i przypominają o jej wspólnej tradycji dziejowej.
Niczym benedyktyńscy mnisi
Zwiedzając muzealne sale, warto także zapoznać się z najnowszymi przekładami Biblii wydanymi na CD-romach i opatrzonymi wielojęzycznymi aplikacjami, leksykonami, słownikami, mapami, a nawet pieśniami. Można również spróbować swych sił w ręcznym przepisywaniu (niestety, nie gęsim piórem, a długopisem) kolejnych wersetów Pisma Świętego. Jak dotąd najdłuższe fragmenty wpisali: ks. Kard. Vaclav Vlk oraz ks. Abp Henryk Muszyński. Pozostałym zwiedzającym - jak mówi z uśmiechem dyrektor muzeum ks. Jarosław Bogacz - cierpliwości wystarczyło na przepisanie, co najwyżej, dwóch linijek. Należy dodać, iż prócz gnieźnian czeską wystawę zobaczą także mieszkańcy Zelowa, Warszawy, Wrocławia oraz kilku krajów europejskich. Być może przepisywane przez nich biblijne Księgi stworzą oryginalny XXI-wieczny manuskrypt, który za kilka, a może nawet kilkanaście stuleci będzie budził równie wielki zachwyt, jak te prezentowane na wystawie.

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki