Słuchają Mego głosu

Gdy podejmuje się jakiekolwiek dyskusje nt. życia Kościoła, nietrudno zauważyć, że w miarę jak rozmowa nabiera rumieńców, z coraz większym wysiłkiem stawia się pytanie o słowo Boże, o drogę, którą wskazał Chrystus, a coraz mocniej słychać głos tzw. "dzisiejszych czasów", który choć nie musi, często daleki jest jednak od Ewangelii.



W listopadzie 2003 roku w serwisie KAI...
Czyta się kilka minut
Gdy podejmuje się jakiekolwiek dyskusje nt. życia Kościoła, nietrudno zauważyć, że w miarę jak rozmowa nabiera rumieńców, z coraz większym wysiłkiem stawia się pytanie o słowo Boże, o drogę, którą wskazał Chrystus, a coraz mocniej słychać głos tzw. "dzisiejszych czasów", który choć nie musi, często daleki jest jednak od Ewangelii.

W listopadzie 2003 roku w serwisie KAI pojawił się intrygujący tytuł: "Synod w Opolu - rewolucja w Kościele?". W artykule, poza tytułem, nie było jednak niczego, co mogłoby intrygować. No, może tylko to, że po raz kolejny media tak bardzo skupiły się na szukaniu sensacyjnych newsów, że zupełnie nie zauważyły, iż między propozycjami zespołów synodalnych, a decyzjami, które miałyby znaczący wpływ na życie Kościoła w diecezji jest bardzo poważna różnica.

Sposób, w jaki przedstawiono propozycje zawarte w dokumentach roboczych, pokazał jednak, że bardzo często powraca w Kościele problem zasłuchania w słowo Chrystusa. Synod ma oczywiście służyć zastanowieniu się nad sposobem głoszenia Ewangelii. Powinien być okazją do rozmowy i wymiany myśli nt. duszpasterstwa i w ogóle życia Kościoła w aktualnym czasie. Z drugiej jednak strony, tak Synod, jak i każde inne kościelne zebranie (i kapłanów, i wiernych świeckich w ramach grup, ruchów i stowarzyszeń) ma być w pierwszym rzędzie słuchaniem głosu Chrystusa.

Gdy w dzisiejszej Ewangelii słyszymy, że jesteśmy w ręku Boga i nikt nie może nas wyrwać z Jego ręki, trzeba podkreślić, że Chrystus poprzedza te słowa dwoma ważnymi zdaniami, które określają postawę Jego uczniów. Wpierw mówi: "Moje owce słuchają mego głosu", a potem dodaje: "Idą one za Mną". To właśnie w tym "słuchaniu" Jezusa, które przekłada się na "pójście za Nim", streszcza się prawdziwa rewolucja, która powinna dotknąć, a właściwie dotyka Kościół każdego dnia.

Jeśli Kościół - cała wspólnota ochrzczonych - ma być otwarty na świat, odpowiadać na potrzeby współczesności i być zaczynem, który przemienia ludzi każdego czasu, potrzeba, by każdy odnalazł siebie pośród tych owiec, które słuchają Bożego głosu i na co dzień idą za nim. Tylko to jest gwarancją, że nikt nie wyrwie nas z Bożej ręki.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 18/2004