Kiedy i w jakich okolicznościach powstał w Poznaniu Dom Opiekuńczo-Wychowawczy Zgromadzenia?
- Początki tego domu są początkami naszego Zgromadzenia założonego przez błogosławioną...
Kiedy i w jakich okolicznościach powstał w Poznaniu Dom Opiekuńczo-Wychowawczy Zgromadzenia?
- Początki tego domu są początkami naszego Zgromadzenia założonego przez błogosławioną Matkę Marię Karłowską w czasach kulturkampfu. Pierwszy Dom Dobrego Pasterza założony przez Matkę Karłowską znajdował się na ulicy Szewskiej, było to właściwie małe mieszkanie. Matka Karłowska, im więcej zdobywała doświadczenia w pracy z tzw. upadłymi kobietami, tym bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że pomoc nie może opierać się tylko na przypadkowych i krótkich spotkaniach, gdyż nie rozwiązywały one problemów. Wiedziała, że musi powstać coś stałego, a więc takie miejsce, w którym zagubione kobiety będą mogły odbudowywać swoje życie. Matka Karłowska spotkała wielu dobrych ludzi, którzy pomagali budować jej dzieło. Jednak dopiero spotkanie z hrabianką Potulicką, która stała się fundatorką obecnego miejsca, rozwiązało problemy naszej założycielki.
Na początku Matka Karłowska opiekowała się kobietami, które gdzieś w swoim życiu zabłądziły. Kim obecnie opiekują się siostry?
- Czasy, w których Matka Karłowska rozpoczynała swoje dzieło, były bardzo podobne do obecnych, panowało wielkie bezrobocie, a ludzie ze wsi uciekali do miasta w poszukiwaniu pracy, której nie było.
W naszym domu przebywają dziewczęta, które ukończyły trzynasty rok życia, realizujące obowiązek uczęszczania do szkoły w zakresie gimnazjum. Przed reformą oświaty dziewczyny, które u nas mieszkały, realizowały naukę z zakresu szkoły podstawowej, do której dojeżdżały. Była to szkoła podstawowa dla osób dorosłych, w której nasze wychowanki zdawały egzaminy w trybie eksternistycznym. Po reformie zgromadzenie podjęło decyzję utworzeniu w domu gimnazjum dla dziewcząt. Pomagamy tym, z którymi są poważne kłopoty wychowawcze.
Dom ten postrzegany jest jako zakład poprawczy dla bardzo trudnych dziewczyn. Jednak nie zauważyłam w jego oknach krat ani innych szczególnych środków bezpieczeństwa.
- Rzeczywiście, dziewczyny u nas przebywają z postanowienia sądu, czyli nasz dom pełni funkcję podobną do domu poprawczego. I jak słusznie pani zauważyła, nie ma w oknach czy drzwiach naszego domu krat, ponieważ kontynuujemy zasady wychowawcze naszej założycielki - wpierw miłość, potem wymagania. Trzy zasady wychowawcze Marii Karłowskiej w tym domu są niezmienne: miłość wychowawcza, szacunek dla godności osoby ludzkiej i apel do godności osobistej, dopiero później możemy razem pracować nad wyprostowaniem spojrzenia naszych wychowanek na świat i życie.
Rodzice, którzy oddają pod naszą opiekę swoje córki, bardzo często pytają, czy one stąd nie uciekną? Ja zawsze odpowiadam, że jak ktoś chce, to i z więzienia ucieknie. Tak więc i u nas zdarzają się ucieczki skuteczne i udaremnione, ale taka jest specyfika takich ośrodków i musimy się z tym liczyć. Jednak nie kraty, ale nasza praca wychowawcza oparta na miłości ma sprawić, aby dziewczęta nie chciały i nie uciekały.
Wydaje mi się, że bardzo trudno mówić o miłości, o najważniejszych wartościach w życiu oraz o Bogu do osoby, która ma bardzo skrzywiony i cyniczny obraz ludzi i świata.
- Bardzo często cynizm jest maską naszych dziewcząt. Każdy człowiek chce być szczęśliwy i kochany oraz chce kochać. Ich wybryki i złe zachowanie najczęściej są wołaniem o miłość, są chęcią zwrócenia na siebie uwagi. Na początku bytności w naszym domu wyrażają swój bunt w różnej formie, także właśnie poprzez ucieczki. Po czasie, gdy zauważają, że je akceptujemy takimi, jakimi są i widzą, że nasza miłość nie jest warunkowa, zmieniają swój stosunek do nas, jak i konieczności pobytu w naszym domu. Bardzo często ludzie zadają nam pytanie, co robimy, żeby je zmienić? Odpowiadam wówczas, że zmienić mogę serwetkę, kubek, rzecz, ale nie mogę zmieniać człowieka. Jestem po to, aby pomagać zmieniać się tym młodym dziewczynom, a zmienić się mogą tylko one same. Jako zespół wychowawczy jesteśmy zawsze otwarci na wszelką pomoc i dziewczyny o tym wiedzą. Jak to wykorzystają, to już jest ich indywidualna sprawa.
Czy zespół nauczycieli oraz wychowawców składa się tylko z sióstr zakonnych?
- Oprócz sióstr z naszego zgromadzenia uczą i wychowują nasze dziewczęta także osoby świeckie. Mamy pedagoga oraz dwóch psychologów - kobietę oraz księdza po studiach psychologicznych. Cała nasza kadra jest oczywiście doskonale przygotowana poprzez specjalistyczne wyższe studia do pracy z trudną młodzieżą.
Często słyszymy określenie "trudna młodzież". Według Siostry, jaka młodzież jest trudna?
- Po pierwsze, młodzież niekochana. Przez ostatnie osiem lat pracowałam w szkołach publicznych na naszej zachodniej granicy. Po tych doświadczeniach dziś mówię wprost: nie ma trudnej młodzieży, są trudni dorośli, wśród których młodzi ludzie wzrastają. Młodzież niestety najczęściej nie otrzymuje takiej porcji miłości, na jaką zasługuje i jakiej potrzebuje.
Dziewczyny, które tutaj trafiają, pochodzą z różnych środowisk, zarówno z Domów Dziecka, jak i domów rodzinnych. Z jakimi ograniczeniami muszą się liczyć rodzice, których córka tutaj przebywa?
- Jak w każdym domu wychowawczym, także u nas panuje odpowiedni porządek i zwyczaje. Rodzice, oddając swoje dziecko pod naszą opiekę, muszą to zaakceptować. Muszą także zgodzić się na współpracę w prowadzonym przez nas procesie wychowawczym. Na odwiedziny przypada tylko jeden dzień w miesiącu. W tym dniu rodzice mogą odwiedzić swoje dziecko u nas, może również dziewczyna otrzymać przepustkę i pojechać na cały dzień do domu rodzinnego. Nie ma natomiast ograniczeń w kontaktach telefonicznych czy listownych. Do domów rodzinnych dziewczęta mogą także wyjeżdżać na święta.
Przeważnie jest tak, że problemy młodych ludzi są sygnałem problemów ich domów rodzinnych. Czy wobec tego rodzice podopiecznych Zgromadzenia także mogą liczyć na specjalistyczną pomoc?
- Oczywiście, nasza pomoc jest skierowana zarówno do dziewczyn, jak i ich najbliższych. Nasz kontakt zarówno z rodzicami, jak i opiekunami prawnymi jest nieustanny. Bardzo często rodzice sami kontaktują się z wychowawcami swoich córek, z naszymi psychologami czy pedagogiem. Większość z nich stara się szukać wspólnych rozwiązań. Nasza kadra jest przygotowana i otwarta na wszelką formę współpracy, jak i pomocy nie tylko dziewczynom, ale także całym rodzinom, żeby uniknąć w przyszłości błędów wychowawczych i kolejnych problemów. Staramy się, aby proces wychowawczy nie kończył się w momencie opuszczenia przez dziewczyny naszego domu, ale żeby trwał dalej, czy to w domu rodzinnym, czy też w placówce wychowawczej.
Wychowanie przeżywa wielki kryzys zarówno w rodzinie, jak i w szkole. Co według Siostry jest tego przyczyną?
- Wielki kryzys wiary i rodziny. Brakuje w rodzinach odniesienia do najważniejszych wartości - Boga i miłości. Żyjemy w czasach kryzysu ekonomicznego, w których rodzice są bardzo zaabsorbowani zdobywaniem środków na utrzymanie dzieci i zabezpieczenie podstawowych środków do życia, a brakuje czasu na miłość i rodzinę. Jeśli brakuje nam czasu na rodzinę, to brakuje czasu na wspólną modlitwę, wspólne wyjście do kościoła, brakuje czasu na rozmowy, a także wspólny posiłek. Rodzina zaczyna pomału się rozpadać, a pierwszymi tego symptomami są najczęściej problemy z dziećmi.
Dla Matki Karłowskiej prócz miłości do Boga i człowieka bardzo ważna była także miłość do Ojczyzny.
- W naszym domu patriotyzm jest wciąż bardzo gorący. Zwłaszcza teraz, gdy stale mówi się o Unii Europejskiej, podkreślamy, że my nie jesteśmy Europejkami, ale byłyśmy i będziemy przede wszystkim Polkami. Stale podkreślamy naszą polską tożsamość. Może wynika to z faktu, że Matka Karłowska powołała do życia polskie zakonne zgromadzenie w czasie, gdy Polska na mapie świata nie istniała. Mówiąc dziewczynom o patriotyzmie, często opowiadam im tę historię: Ksiądz na lekcji religii pyta dzieci: "gdzie jest Ojczyzna bocianów?". Chłopiec odpowiada: "W Afryce, bo stamtąd przylatują i tam wracają bociany". Ksiądz na to: "Ojczyzną bocianów jest Polska, bo tutaj są ich gniazda". Każdy człowiek w najtrudniejszych momentach życia powraca do swojego gniazda, do swoich korzeni, czyli domu rodzinnego i dzieciństwa. Mam nadzieję, że w wielu Polakach ta ogromna chęć bycia za wszelką cenę Europejczykami obudzi w sercach polskość.
Zastanawiający jest fakt, iż problemów z młodzieżą jest coraz więcej, a tego typu Dom Opiekuńczo-Wychowawczy, którego Siostra jest dyrektorem, jest w Poznaniu tylko jeden.
- To prawda, jest tylko jeden i to w dodatku niewielki - dla trzydziestu dziewcząt. Dla chłopców tego typu placówki w Poznaniu w ogóle nie ma!
Tymczasem każdego dnia odbieram po kilka telefonów z prośbą o pomoc, czasem te prośby są dramatyczne. To są bardzo trudne i bolesne dla mnie momenty, gdyż zmuszona jestem odmówić pomocy z powodu braku miejsca. Być może ta sytuacja się zmieni, bowiem jesteśmy w trakcie przygotowywania projektów na budowę nowego domu. Oczywiście brakuje nam środków finansowych, ale jako Zgromadzenie od Opatrzności Bożej wierzymy, że Pan Bóg poprzez dobrych ludzi pomoże nam zrealizować nasze plany.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!













