Ubieramy choinkę

Jabłka, pierniki, złocone orzechy, miniaturowe chlebki - to najpopularniejsze niegdyś ozdoby tzw. Bożych drzewek, poprzedników choinki. Zimą zielone gałęzie wieszano zazwyczaj u powały izby lub nad drzwiami wejściowymi.



Z czasem dekorowano je również ozdobami z wydmuszek, wstążkami, a także ozdobami z opłatka i glansowanego papieru. W zamożnych domach na Bożych drzewkach umieszczano...
Czyta się kilka minut
Jabłka, pierniki, złocone orzechy, miniaturowe chlebki - to najpopularniejsze niegdyś ozdoby tzw. Bożych drzewek, poprzedników choinki. Zimą zielone gałęzie wieszano zazwyczaj u powały izby lub nad drzwiami wejściowymi.

Z czasem dekorowano je również ozdobami z wydmuszek, wstążkami, a także ozdobami z opłatka i glansowanego papieru. W zamożnych domach na Bożych drzewkach umieszczano także cukierki, kandyzowane owoce i słodkie ciasteczka o fantazyjnych kształtach. Podobnie dekorowane były pierwsze choinki, które na początku XIX w. przywędrowały do nas z Niemiec.

Kuszące jabłka

Zawieszając modne również dziś słomiane zabawki czy owoce, warto uświadomić sobie, że te elementy świątecznego wystroju miały znaczenie symboliczne.

Same zielone gałązki, a także umieszczane na nich słodkie ozdoby - to symbole narodzin, życia i urodzaju. Cacka ze słomy były namiastką snopów niewymłóconego zboża, słomy i siana. A opłatek, z którego wycinano misterne rozety, traktowany był jak pokarm dla Dzieciątka Jezus.

Ozdoby z opłatka w niezmienionej formie miały przetrwać do następnych świąt, gwarantując spokój i dobrobyt.

W obecności zawieszanych jabłek widziano echo biblijnego jabłka (kuszenia) Adama i Ewy, w papierowych łańcuchach rozpoznawano okowy zniewolenia grzechowego lub nawet politycznego w okresach rozbiorów Polski. Oświetlenie choinkowe miałoby natomiast wskazywać na obecność Chrystusa, który przyszedł na świat jako światło na oświecenie pogan.

Tancerki i żołnierzyki

Nieprawdą jest jednak, że w XIX wieku świąteczne drzewka strojono jedynie ręcznie wyrabianymi ozdobami. W drugiej połowie tego stulecia niemiecki przemysł zabawkarski produkował tony szklanych owoców, zwierzątek, jak również imitacji słodyczy i pieczywa wigilijnego.

Popularne były również ozdoby drukowane na kolorowym papierze i wykonywane z pulpy papierowej - rozgotowanego barwionego papieru, który świetnie dawał się formować. Już wtedy największe wzięcie miały aniołki, amorki i podobizny św. Mikołaja. Modne były też tancerki, pajace i żołnierzyki.

Tanie szklane bombki, które kojarzymy z choinką, upowszechniły się jednak dopiero w II połowie XX wieku.

Barokowe rękodzieło

W tym roku nadal modne są choinki ozdobione w jednej tonacji kolorystycznej, np. złotej. Choinka tonąca w powodzi złotego blasku wygląda bardzo elegancko.

"Ociekające" złotem ozdoby można oczywiście kupić, ale nietrudno ,,wyczarować" je samemu. Tym bardziej, że taka praca może sprawić dzieciom wiele radości. Wystarczy zaopatrzyć się w złotą farbkę w aerozolu.

Dekoracje w dowolnym kształcie wygodnie jest lepić z modeliny. Bardziej cierpliwi mogą wykonać je z ciasta. Wystarczy z mąki, wody, cukru (miodu) i jajka zagnieść masę o gęstej konsystencji ciasta na makaron i rozwałkować. Z tak przygotowanego tworzywa lepimy lub odciskamy foremkami fantazyjne kształty. W każdej ozdobie musimy zrobić dziurkę, przez którą przewleczemy złotą tasiemkę do zawieszenia. Ulepione formy kładziemy na blasze do pieczenia i wkładamy do rozgrzanego do 150-200 stopni piekarnika. Po około 20 minutach wyjmujemy wypieki i czekamy, aż wystygną. Zdejmujemy z blachy i układamy na papierze (może być stara gazeta). Teraz dokładnie spryskujemy lub malujemy złotą farbą. Po wyschnięciu przewlekamy wstążeczki i wieszamy na choinkę.

Jeśli chcemy sprawić wielką radość dzieciom, możemy pokusić się o całkowicie słodką choinkę. Dobrym materiałem będą kolorowe landrynki. Zawijamy je, po kilka sztuk różnego koloru, w przeźroczystą folię, którą związujemy u góry kolorową wstążeczką, tworząc worek pełen smakowitych i kolorowych cukierków. Landrynki możemy mieszać z żelkami lub groszkami.

Inne dekoracje mogą być wykonane z kruchych ciasteczek. Najpraktyczniejsze będą te z dziurką - na wstążeczkę.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 51/2003