Pamięć o przeszłości i przyszłości

Listopadowe wędrówki po grobach związane są z pamięcią i z kultem zmarłych. To wyrazy zadumy i żałoby. Czym jest żałoba?

Żałoba jest między innymi wyrazem szczególnej pamięci o osobie. O tym, że ktoś, z kim byliśmy i kto był z nami, a kogo już tu przy nas nie ma, zachował swoją niepowtarzalność, odrębność, wyjątkowość. Zachowa swoją jedyność i niezastąpioność....
Czyta się kilka minut

Listopadowe wędrówki po grobach związane są z pamięcią i z kultem zmarłych. To wyrazy zadumy i żałoby. Czym jest żałoba?

Żałoba jest między innymi wyrazem szczególnej pamięci o osobie. O tym, że ktoś, z kim byliśmy i kto był z nami, a kogo już tu przy nas nie ma, zachował swoją niepowtarzalność, odrębność, wyjątkowość. Zachowa swoją jedyność i niezastąpioność. Pozostał kimś dosłownie i absolutnie jedynym. Na zawsze. Nikt i nic go nie może zastąpić. Oczywiście, czas i ludzie powodują jakieś wypełnienie próżni, pustki po utracie kogoś bliskiego, kto zmarł, ale to nigdy nie jest to samo.

Zmarły był sobą i był osobą. A zatem kimś, kogo zastąpić się nie da.

Okazując żałobę, może świadomie, a może bezwiednie, potwierdzamy wyjątkowy status osoby ludzkiej. To, że jest ona nieprzekazywalna, że nie da się jej powielić, czy jak to się dzisiaj zwykło mówić - "zreprodukować" (proszę wsłuchać się w absurdalne bredzenie o powielaniu, reprodukowaniu człowieka drogą klonowania...).

Każdy człowiek, nawet ten leżący w mogile z przełamanym, zbutwiałym krzyżem, w mogile, na której ktoś litościwą ręką, raz w roku, zapali znicz nagrobny właśnie w tych dniach, pozostał osobą. Pozostał wyjątkową wartością, wpisaną w człowieczeństwo.

Do tych refleksji skłania nas spojrzenie w przeszłość.

Ale trzeba też symetrycznie patrzeć w przyszłość. Gdy bowiem dzisiaj zdaje się odzywać z woli i inicjatywy twórczej partii "socjaldemokratycznej" (czyli komunistycznej) projekt ustawy aborcyjnej - trzeba na nią patrzeć przez pryzmat życia ludzkiego i przez pryzmat wartości osoby. Rzecz bowiem nie dotyczy ustawy, wolności, obietnic wyborczych, rzecz dotyczy osób! Ustawa zdaje się godzić w życie ludzkie, zdaje się godzić w projekty niezliczonych nadziei, w szanse, które otrzymaliśmy my sami i które powinniśmy dać innym.

Kiedy, wędrując po cmentarzach, patrzymy na nie jako na zapis trwały i widomy naszej ojczyzny, to nie wolno zapomnieć o tej substancji Ojczyzny, którą jest naród, żywy naród, ten, który jest i który może zaistnieć. Jeśli tylko damy mu szansę.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 46/2003