W trosce o...

Na Słowacji, w sanktuarium Wielkich Moraw w Velehradzie można w tamtejszej bazylice spotkać i zabrać coś osobliwego. Podziwiając piękną architekturę tego kościoła, na jednym z bocznych ołtarzy natrafiamy na foldery, pocztówki i żółte, małe kartki. Właśnie one zwróciły moją uwagę. Otóż na tych kartonikach w języku słowackim, angielskim i niemieckim wydrukowano następującą...
Czyta się kilka minut

Na Słowacji, w sanktuarium Wielkich Moraw w Velehradzie można w tamtejszej bazylice spotkać i zabrać coś osobliwego. Podziwiając piękną architekturę tego kościoła, na jednym z bocznych ołtarzy natrafiamy na foldery, pocztówki i żółte, małe kartki. Właśnie one zwróciły moją uwagę. Otóż na tych kartonikach w języku słowackim, angielskim i niemieckim wydrukowano następującą prośbę: "Życzę sobie w sytuacji wypadku, zagrożenia zdrowa bądź życia, by zawołano do mnie kapłana rzymskokatolickiego. Dziękuję bardzo." Te kartki przypuszczam Słowacy i turyści noszą w swoich dokumentach, mają przy sobie.

"...zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma." (Flp 2, 12)

Żyjemy w czasach wielkiej zapobiegliwości. Na zapas troszczymy się o zdrowie, wykształcenie dzieci, spokojną starość, ba, niektórzy nawet już za życia na cmentarzach stawiają sobie pomniki, by po śmierci dopisać tylko datę zejścia z tego świata. Tego typu zapobiegliwość może być czymś pożytecznym i dobrym. Wpisuje się jednak w poruszany problem także troska o zbawienie. Z punktu widzenia wiary, właśnie ono powinno być na pierwszym miejscu przedmiotem naszej uwagi i poświęcenia. Wiemy, że różnie to bywa. Gdyby zapytać tych, którzy uważają się za wierzących, czy w sytuacji zagrożenia życia chcą posługi sakramentalnej księdza rzymskokatolickiego, zapewne wszyscy daliby odpowiedź twierdzącą. To zagrożenie życia występuje często. Szczególnie wówczas, gdy wiedza medyczna wyraźnie mówi, że koniec jest bliski... Czy wówczas wszyscy uważający się za osoby wierzące chcą, by przy pomocy sakramentów spokojnie schodzić z tego świata? Bynajmniej. Iluż ciężko chorych pacjentów nas kapłanów zapewnia: Ja jeszcze zdążę w swoim kościele się wyspowiadać... Ileż rodzin świadomie nie chce, by ksiądz przyszedł do chorego np. ojca, bo ten... wystraszy się i umrze.

Niekiedy w naszych kościołach śpiewamy suplikacje, a w nich prosimy: Od nagłej i niespodziewanej śmierci - zachowaj nas Panie! Modlimy się właśnie tak, bo mamy świadomość, że śmierć kończy osobiste działanie człowieka i po niej stajemy przed Bogiem z tym stanem duszy, który został utrwalony z ostatnim oddechem. Gdy człowiek umiera w stanie łaski uświęcającej, jego zbawienie to spokojna przyszłość, gdy zaś umiera w grzechu śmiertelnym...

Przed laty ktoś mnie poprosił o spowiedź. Chciałem tę osobę umówić na dzień następny. Gdy to powiedziałem, usłyszałem: Proszę mnie dzisiaj wyspowiadać, bo jutro lecę do USA. Nie tylko lecąc samolotem - najbezpieczniejszym środkiem komunikacji - ale w ogóle poruszając się po tej ziemi bądźmy ludźmi żywej wiary, czyli rzetelnej troski o swoje zbawienie. Może śmierć spotkamy za dziesiątki lat... a może wcześniej. Na to zawsze warto być gotowym.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 33/2003