W dobrych zawodach

Przywykliśmy już do powtarzanego tu i ówdzie sloganu "sport to zdrowie". Gdy jednak przyjrzymy się niektórym dyscyplinom sportu, sposobom podnoszenia kondycji i motywacjom, które przyświecają dziś części trenerów i sportowców, rodzi się pytanie, czy taki sport to rzeczywiście zdrowie?



Gdy 2-3 lata temu Europę opanował szał telewizyjnych reality show, rozgorzała niezwykle ożywiona...
Czyta się kilka minut
Przywykliśmy już do powtarzanego tu i ówdzie sloganu "sport to zdrowie". Gdy jednak przyjrzymy się niektórym dyscyplinom sportu, sposobom podnoszenia kondycji i motywacjom, które przyświecają dziś części trenerów i sportowców, rodzi się pytanie, czy taki sport to rzeczywiście zdrowie?

Gdy 2-3 lata temu Europę opanował szał telewizyjnych reality show, rozgorzała niezwykle ożywiona dyskusja o moralnym aspekcie rozrywki spod znaku bigbraderów, jak i o samych osobach, które decydują się na życie w spreparowanym świecie, naszpikowanym podglądającymi ze wszystkich stron kamerami. Mimo wysokiej oglądalności, dla wielu ludzi - zresztą nie tylko wierzących i nie tylko w Polsce - całe przedsięwzięcie jest po prostu patologiczne; kłóci się z potrzebą prywatności i intymności, która jest częścią naszej natury. Nie można też zapomnieć, że już samo oglądanie pewnych sytuacji czy zachowań u innych budzi w wielu ludziach skrępowanie i zakłopotanie.

Czytając fragment z Drugiego Listu św. Pawła do Tymoteusza, który proponuje nam liturgia Uroczystości Św. Apostołów Piotra i Pawła, zatrzymajmy się przy sportowym porównaniu, zawartym w słowach Apostoła. Święty Paweł, zanim powie "bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem", mówi wpierw: "w dobrych zawodach wystąpiłem". Radość ostatecznego zwycięstwa poprzedza radość z dobrego wyboru.

Pewna mentalność sukcesu, która z dużą siłą przebija dziś tak ze świata polityki, sportu, jak i ze wspomnianych programów typu relity show, zdaje się wymazywać pytanie o metody dochodzenia do sukcesu, o zwykłą ludzką uczciwość, czas, miejsce i dziedzinę działalności, wreszcie o samego człowieka. Jedyne pytanie, które się stawia, to pytanie o zwycięstwo.

Patroni dnia dzisiejszego, apostołowie Piotr i Paweł, są wezwaniem do odkrywania wartości pierwszego wyboru. Jako ludzie wiary musimy patrzeć nie tylko na cel i koniec tego, co czynimy, ale również na drogę, którą pokonujemy. Używając słów św. Pawła, można powiedzieć, że chodzi nie tylko o zwycięstwo, ale także o zawody, w których występujemy. Innymi słowy: chodzi o ludzi, z którymi łączymy nasze życie i o sposób działania, który wpisuje się w istotę tego życia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 26/2003