Jesteście przyjaciółmi moimi

W bardzo powszechnym mniemaniu, zwłaszcza w sytuacjach krytycznych, znakiem przyjaźni czy życzliwości jest gotowość do zrobienia tzw. przysługi. Dowody tej "przyjaźni" są tym większe, im większa jest owa przysługa lub - innymi słowy - im większa nieuczciwość, którą ktoś gotów jest ukryć.



Nie brakowało nam w minionych miesiącach tego roku przykładów, że dla wielu ludzi tak...
Czyta się kilka minut
W bardzo powszechnym mniemaniu, zwłaszcza w sytuacjach krytycznych, znakiem przyjaźni czy życzliwości jest gotowość do zrobienia tzw. przysługi. Dowody tej "przyjaźni" są tym większe, im większa jest owa przysługa lub - innymi słowy - im większa nieuczciwość, którą ktoś gotów jest ukryć.

Nie brakowało nam w minionych miesiącach tego roku przykładów, że dla wielu ludzi tak pojęta przysługa jest czymś nieomal codziennym i normalnym. Na szczęście były także przykłady, że nie wszyscy zarazili się tego rodzaju normalnością i że przyjaźń może znaczyć dokładnie to, co powinna.

Przyjęło się w naszym codziennym języku powiedzenie: jeśli jesteś przyjacielem, zrobisz to dla mnie. Chyba jednak każdy, kto ma choćby trochę wrażliwe sumienie i odrobinę rozsądku, czuje, że za tymi kilkoma słowami kryje się coś takiego, co sprawia, że nogi przestają iść do przodu, a człowiek zapiera się i broni przed tą "przyjaźnią", która uciska bardziej niż ciasne buty na nogach.

W czytanym dziś fragmencie z Ewangelii wg św. Jana zatrzymujemy się przy słowach Pana Jezusa, który wpierw mówi: "jesteście przyjaciółmi moimi, jeśli czynicie to, co wam przykazałem"; potem zaś wyjaśnia, jakie jest Jego przykazanie: "to wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali. Jakże różna jest ta przyjaźń, o której mówi Chrystus, od karykaturalnej przyjaźni wymodelowanej za pomocą ludzkich układów i interesów. Jezus nie pragnie niczego dla siebie. Nie mówi: zrób coś dla Mnie! Uczy szczerej i bezinteresownej miłości, która czyni otwartym na każdego spotkanego człowieka. Kto trwa w Nim, zaczyna kochać tą miłością, która oddaje życie i nie szuka swego.

Uczmy się miłości Chrystusa! Pośród skomplikowanych układów i ukrytych interesów, o których słyszymy każdego dnia, potrzeba prostoty i szczerości serca, które bije Bożym rytmem. Miłość, której uczy nas Jezus, potrafi przekraczać codzienne schematy, ludzkie przyzwyczajenia i lęk przed prawdą. Przyjaźń, która czerpie z tej miłości, nie godzi się na zło, zakłamanie czy nieuczciwość. Prawdziwa przyjaźń przemienia człowieka, prowadzi go do nawrócenia i naprawy życia.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 21/2003