"(...) Swoje reformatorskie plany wprowadzała w życie na przełomie...
"(...) Swoje reformatorskie plany wprowadzała w życie na przełomie dziejowym, doświadczając ducha czasów, by odczuć ich nowe potrzeby i zaradzić im możliwie skutecznie.
Zdaje się, że Założycielka szarych urszulanek wyczuwała, że zbliża się wielki przełom w życiu zakonnym Kościoła. Pragnęła więc zbliżyć to życie do codzienności spraw Bożych w zmiennych czasach.(...)
Matka Ledóchowska rozszerza swoje ramiona - przenika do krajów wschodnich, idzie do krajów skandynawskich, zbliża się do robotników duńskich, szuka ludzi na emigracji, zanim wróci do Ojczyzny, bogata w doświadczenia i niemal już gotowe wzory do ekumenicznej organizacji i pracy wśród dzieci, młodzieży akademickiej, na rozległych terenach Polesia czy w Polsce centralnej.
Matka czyni odważne próby, nie lęka się niepewnego wyniku, próbuje, doświadcza siebie i swoje współpracowniczki, dodaje im chrześcijańskiej odwagi wobec prób niepopularnych i trudnych do oceny, w społeczeństwie zasiedziałym w wypróbowanych już i skutecznych sposobach działania. Jej poczynania zaskakiwały, budziły opory, dyskusje, zastrzeżenia, chociaż wyczuwano, że praca nowego Zgromadzenia odpowiada potrzebom zmieniających się czasów.
Dziś, po kilkudziesięciu latach tych poczynań, można podziwiać wnikliwość Matki w ducha i kierunki oczekiwanych przemian. Duch zakonny został zachowany, ale jego życie pulsowało w odmiennych formach organizacyjnych. Powoli oswajano się z szarymi siostrami i przyznawano, że tak będzie łatwiej dotrzeć do dzieci Bożych.(...)"
Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.
Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.









