Przed kanonizacją bł. Urszuli

Dzieło bł. Urszuli Ledóchowskiej dobrze znał i wysoko cenił Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Dostrzegał jego pionierski charakter, czemu dał wyraz m.in. w słowie wstępnym do książki "Życie i działalność Julii Urszuli Ledóchowskiej", której autorką była s. Józefa Ledóchowska. Prymas Tysiąclecia napisał:



"(...) Swoje reformatorskie plany wprowadzała w życie na przełomie...
Czyta się kilka minut
Dzieło bł. Urszuli Ledóchowskiej dobrze znał i wysoko cenił Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Dostrzegał jego pionierski charakter, czemu dał wyraz m.in. w słowie wstępnym do książki "Życie i działalność Julii Urszuli Ledóchowskiej", której autorką była s. Józefa Ledóchowska. Prymas Tysiąclecia napisał:

"(...) Swoje reformatorskie plany wprowadzała w życie na przełomie dziejowym, doświadczając ducha czasów, by odczuć ich nowe potrzeby i zaradzić im możliwie skutecznie.

Zdaje się, że Założycielka szarych urszulanek wyczuwała, że zbliża się wielki przełom w życiu zakonnym Kościoła. Pragnęła więc zbliżyć to życie do codzienności spraw Bożych w zmiennych czasach.(...)

Matka Ledóchowska rozszerza swoje ramiona - przenika do krajów wschodnich, idzie do krajów skandynawskich, zbliża się do robotników duńskich, szuka ludzi na emigracji, zanim wróci do Ojczyzny, bogata w doświadczenia i niemal już gotowe wzory do ekumenicznej organizacji i pracy wśród dzieci, młodzieży akademickiej, na rozległych terenach Polesia czy w Polsce centralnej.

Matka czyni odważne próby, nie lęka się niepewnego wyniku, próbuje, doświadcza siebie i swoje współpracowniczki, dodaje im chrześcijańskiej odwagi wobec prób niepopularnych i trudnych do oceny, w społeczeństwie zasiedziałym w wypróbowanych już i skutecznych sposobach działania. Jej poczynania zaskakiwały, budziły opory, dyskusje, zastrzeżenia, chociaż wyczuwano, że praca nowego Zgromadzenia odpowiada potrzebom zmieniających się czasów.

Dziś, po kilkudziesięciu latach tych poczynań, można podziwiać wnikliwość Matki w ducha i kierunki oczekiwanych przemian. Duch zakonny został zachowany, ale jego życie pulsowało w odmiennych formach organizacyjnych. Powoli oswajano się z szarymi siostrami i przyznawano, że tak będzie łatwiej dotrzeć do dzieci Bożych.(...)"

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 12/2003