Logo Przewdonik Katolicki

Propaganda

ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TCHR
Fot.

Poprzedni komentarz poświęciłem milczeniu. A życie na nie odpowiedziało wielką wrzawą. Od euforii po mistrzostwach Adama Małysza, po huki rozpadającej się koalicji. Choć nawet w tym huku dało się wyczuć pewną ciszę - milczącym i cichym okazuje się pan premier wobec własnej zasady, że mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy... Z tych huków rozległy się...

Poprzedni komentarz poświęciłem milczeniu. A życie na nie odpowiedziało wielką wrzawą. Od euforii po mistrzostwach Adama Małysza, po huki rozpadającej się koalicji. Choć nawet w tym huku dało się wyczuć pewną ciszę - milczącym i cichym okazuje się pan premier wobec własnej zasady, że mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy...
Z tych huków rozległy się następnie odgłosy propagandy. SLD. Zaledwie doprowadziło (przyczyniło się) do upadku koalicji, ruszyło budować jedność europejską. Pan Oleksy nawet uznał to za wyraz "apostolstwa europejskiego".
Własną kampanię rozpoczęła też Unia Wolności. W przeciwieństwie do SLD nie rozdaje kotylionów z napisem "tak", tylko niebieskie baloniki. Unia w charakterystyczny dla siebie sposób jedzie z kampanią reklamową w Polskę autobusami (to swoisty fenomen tej partii - jakaś postać choroby lokomocyjnej - koniecznie jechać, ale tylko autobusem. Może to ma związek z faktycznymi upodobaniami zawodowymi czołowych działaczy tej partii?).
W ramach tej kampanii prezentowane jest hasło "Polak. Katolik. Europejczyk". Niewiele chyba partii w Polsce dokonało tak wyrafinowanego sprowadzenia dwóch pierwszych słów i wartości do rangi stereotypu i obalenia go. Czyżby zatem Unia Wolności szykowała kryptoprogram niszczenia kolejnego stereotypu? Tak, jak obalała "stereotyp" Polaka-katolika? Oczywiście, jak zawsze w przypadku Unii Wolności, nie ma i nie może być tutaj prostych odpowiedzi. Wszak jest to partia najbardziej inteligentnych ludzi w Polsce, po prostu - elity i przez elitę jedynie zrozumiała (a elitę UW tworzy wyrafinowany umysł plus zamiłowanie do autobusów).
Sprawa wbrew pozorom jest poważna. Tak jak poważny jest problem decyzji o akcesie Polski do Unii. Im mniej czasu pozostaje do referendum, tym więcej pozostaje przestrzeni niejasnych. W tych dniach dołączyły do nich pytania o to, czy dobrymi apostołami nowej Europy powinni być postkomuniści i czy bycie w Europie jest stereotypem, propagandą, czy elementem tożsamości?

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki