Propaganda

Poprzedni komentarz poświęciłem milczeniu. A życie na nie odpowiedziało wielką wrzawą. Od euforii po mistrzostwach Adama Małysza, po huki rozpadającej się koalicji. Choć nawet w tym huku dało się wyczuć pewną ciszę - milczącym i cichym okazuje się pan premier wobec własnej zasady, że mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy...

Z tych huków rozległy się...
Czyta się kilka minut

Poprzedni komentarz poświęciłem milczeniu. A życie na nie odpowiedziało wielką wrzawą. Od euforii po mistrzostwach Adama Małysza, po huki rozpadającej się koalicji. Choć nawet w tym huku dało się wyczuć pewną ciszę - milczącym i cichym okazuje się pan premier wobec własnej zasady, że mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy...

Z tych huków rozległy się następnie odgłosy propagandy. SLD. Zaledwie doprowadziło (przyczyniło się) do upadku koalicji, ruszyło budować jedność europejską. Pan Oleksy nawet uznał to za wyraz "apostolstwa europejskiego".

Własną kampanię rozpoczęła też Unia Wolności. W przeciwieństwie do SLD nie rozdaje kotylionów z napisem "tak", tylko niebieskie baloniki. Unia w charakterystyczny dla siebie sposób jedzie z kampanią reklamową w Polskę autobusami (to swoisty fenomen tej partii - jakaś postać choroby lokomocyjnej - koniecznie jechać, ale tylko autobusem. Może to ma związek z faktycznymi upodobaniami zawodowymi czołowych działaczy tej partii?).

W ramach tej kampanii prezentowane jest hasło "Polak. Katolik. Europejczyk". Niewiele chyba partii w Polsce dokonało tak wyrafinowanego sprowadzenia dwóch pierwszych słów i wartości do rangi stereotypu i obalenia go. Czyżby zatem Unia Wolności szykowała kryptoprogram niszczenia kolejnego stereotypu? Tak, jak obalała "stereotyp" Polaka-katolika? Oczywiście, jak zawsze w przypadku Unii Wolności, nie ma i nie może być tutaj prostych odpowiedzi. Wszak jest to partia najbardziej inteligentnych ludzi w Polsce, po prostu - elity i przez elitę jedynie zrozumiała (a elitę UW tworzy wyrafinowany umysł plus zamiłowanie do autobusów).

Sprawa wbrew pozorom jest poważna. Tak jak poważny jest problem decyzji o akcesie Polski do Unii. Im mniej czasu pozostaje do referendum, tym więcej pozostaje przestrzeni niejasnych. W tych dniach dołączyły do nich pytania o to, czy dobrymi apostołami nowej Europy powinni być postkomuniści i czy bycie w Europie jest stereotypem, propagandą, czy elementem tożsamości?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 11/2003