Papież robi „six seven”

Gesty stanowią 60–70 procent codziennego przekazu zdecydowanej większości ludzi. Niektóre, te robione przez papieży, szczególnie przykuwają uwagę.
Czyta się kilka minut
Leon XIV pozdrawia wiernych zgromadzonych na stadionie olimpijskim Lluís Companys w Barcelonie. Podczas pielgrzymki papież wykonał popularny wśród młodzieży gest „six seven". Hiszpania, 9 czerwca 2026 r. | fot. Bernat Armangue/AP/East News
Leon XIV pozdrawia wiernych zgromadzonych na stadionie olimpijskim Lluís Companys w Barcelonie. Podczas pielgrzymki papież wykonał popularny wśród młodzieży gest „six seven". Hiszpania, 9 czerwca 2026 r. | fot. Bernat Armangue/AP/East News

Sobota, 16 maja, godz. 8:30, Aula Błogosławieństw w Watykanie. Tysiące młodych ludzi z Genui, bierzmowanych lub kandydatów do bierzmowania, przyjechało na spotkanie z papieżem. Leon XIV powiedział do nich, że udzielanie bierzmowania jest radością każdego biskupa, ale istnieje też coś, co wywołuje smutek. „Czasami bowiem, gdy biskup udzieli bierzmowania – daru Ducha Świętego, nigdy więcej nie widzi już tych młodych ludzi! Znikają z parafii” – wyjaśnił, prosząc, aby zwrócili szczególną uwagę na jeden z darów. „Bądźcie wytrwali w wierze, wracajcie do parafii” – zachęcał Leon XIV.

Poczuliśmy z nim bliskość

Jednak nie to papieskie przesłanie stało się internetowym hitem. Przechodząc wśród młodych mieszkańców Genui, papież dał się namówić na wykonanie gestu „67” (six seven, czyli „sześć siedem”). Wypowiadanym, czy raczej wykrzykiwanym tym dwom liczbom, towarzyszy gest, podnoszonych i opuszczanych na przemian dłoni, jakby się coś ważyło albo czymś żonglowało. 

Leon XIV, ku zachwytowi młodych, którzy go instruowali, gest wykonał. Filmik utrwalający tę sytuację, za sprawą ks. Roberto Fiscery, trafił do internetu. „Skoro papież jest jednym z nas i tak się witamy, to on też musi nauczyć się tego powitania, prawda? Na całym świecie dzieci witają się w ten sposób” – tłumaczył zaskakującą inicjatywę duchowny, dodając: „Papież sprawił, że poczuliśmy z nim bliskość, a my pokazaliśmy mu, że uważamy go za jednego z nas”.

Trzy tygodnie później, jadąc ulicami Madrytu, wśród entuzjastycznie witających go Hiszpanów, w papamobile Leon XIV powtórzył gest „67”. Wykonał go także w Barcelonie. Czy zrobił to ze względu na szczególną treść, która ten ruch rękami niesie? Raczej nie, bo jak przyznają znawcy dziecięcych i młodzieżowych przekazów, „67” nie niesie jakiegoś szczególnego przesłania ani mniej lub bardziej pogłębionej treści.

Fenomen, viral, brainrot

Czym więc jest „67”? Sięgając po skomplikowaną terminologię można powiedzieć, że jest to memiczny fenomen internetowy, viral (czyli treść, która błyskawicznie zyskuje popularność w internecie dzięki organicznemu udostępnianiu przez użytkowników), brainrot (tym słowem określa się między innymi zwroty powtarzane chętnie i masowo wyłącznie ze względu na ich brzmienie). W internetowej wersji Słownika Języka Polskiego PWN można znaleźć definicję, według której to „idiom liczbowy o nieustalonym, kontekstowym znaczeniu”. W zależności od kontekstu może być żartem, sygnałem radości, wyrazem ekscytacji lub tylko podtrzymywać komunikacyjny kontakt. Jego powstanie łączy się z utworem rapera Skrilla, wzrostem koszykarza LaMelo Balla i popularnym nagraniem chłopca krzyczącego „six seven” i poruszającego rytmicznie rękami w górę i dół.

„Okulary” Jana Pawła II

Leon XIV nie jest jedynym ani pierwszym papieżem, który publicznie wykonuje całkiem świeckie gesty. Jego bezpośredni poprzednik, Franciszek, często pokazywał kciuk w górę, który oznacza „okej’, jak również wielokrotnie publicznie „przybijał piątkę” z różnymi osobami. 8 grudnia 2024 roku, po modlitwie przy kolumnie z figurą Niepokalanej na Placu Hiszpańskim w Rzymie, nie tylko ściskał ręce dużej liczbie osób na wózkach inwalidzkich, ale też „przybił piątkę” z chłopcem z zespołem Downa. Ten spontaniczny gest pojawiał się w zachowaniu Franciszka także podczas audiencji na Placu św. Piotra i w Auli św. Pawła VI, zwłaszcza w kontaktach z dziećmi.

Świeckie gesty czasami w publicznym zachowaniu papieży ostatnich dekad miały charakter żartobliwy. Do dziejów światowej fotografii przeszło zdjęcie przedstawiające św. Jana Pawła II, który patrząc w obiektyw układa z palców obu dłoni jakby „okulary”. Według dostępnych informacji, zostało ono zrobione w roku 1979. O wiele mniej znane jest zdjęcie, na którym papież, który nigdy publicznie nie używał okularów, na moment założył charakterystyczne okulary przeciwsłoneczne, które otrzymał od popularnego irlandzkiego piosenkarza, muzyka i filantropa, znanego jako Bono. Nie jest też tajemnicą, że Jan Paweł II chętnie zakładał regionalne, lokalne nakrycia głowy, wręczane mu przez wiernych podczas jego zagranicznych pielgrzymek. Z podróżami po całym świecie wiąże się inny, charakterystyczny dla niego gest ucałowania ziemi po wyjściu z samolotu.

Tajemnicza zamiana piusek

Za świecki gest w działaniach papieża trzeba uznać praktykowane dość często przez Franciszka tajemniczo wyglądające dla niezorientowanych zamiany piusek. Zdarzało się, że podczas spotkań z wiernymi zdejmował z głowy swoją piuskę i przekazywał ją komuś, kto kupiwszy podobną białą piuskę w którymś z rzymskich sklepów, proponował wymianę. Jedna z takich papieskich piusek trafiła w roku 2019 w ręce delegacji Hospicjum im. Jana Pawła II w Wałbrzychu. Czasami takie „zamienione” papieskie piuski Franciszka trafiały na aukcję. Mało kto jednak wie, że Benedykt XVI, który kojarzony jest raczej jako człowiek zdystansowany, wziął udział w zaproponowanej przez jednego z księży zamianie piusek podczas spotkania z duchowieństwem diecezji rzymskiej w lutym 2009 roku. Na piuski niejednokrotnie zamienił się również Leon XIV (w tym m.in. z 8-letnim Mateuszem Siewierą, ministrantem z Wrocławia).

Gesty wiele mówią o człowieku, który je wykonuje. Czasami wywołują emocjonalne dyskusje, jak na przykład fakt, że w roku 2011, podczas pielgrzymki do Niemiec, część duchownych podczas ceremonii powitania (ostentacyjnie) nie ucałowała pierścienia Rybaka na dłoni Benedykta XVI. Dopiero po uważniejszym przyjrzeniu się sytuacji można było dostrzec, że sam papież nie wyciągał ręki na powitanie, lecz wskazywał przedstawicieli Kościoła, przedstawiając ich prezydentowi Niemiec, Christianowi Wulffowi. Podobne emocje budziło gwałtowne odsuwanie ręki przez Franciszka, który nie chciał, by całowano go w pierścień.

Dwa całowania stóp

Dlaczego gesty, nawet te całkiem świeckie, wykonywane przez kolejnych papieży w XX i XXI wieku, budzą i powinny budzić zainteresowanie? Bo mają znaczenie. Czasami okazują się wręcz symbolami, jak z perspektywy czasu interpretowane jest otwarcie przez św. Jana XXIII okna podczas pierwszej wizyty w apartamentach papieskich po jego wyborze na Stolicę Piotrową. Papież miał wtedy ten gest uzupełnić słowami: „Wpuśćmy trochę świeżego powietrza”.

Symboliczne było również ucałowanie przez papieża Pawła VI stóp prawosławnego metropolity Melitona z Chalcedonu w roku 1975. W jego wykonaniu ten gest miał wymiar ekumeniczny. Zupełnie inne znaczenie miał podobny gest uczyniony przez papieża Franciszka. 11 kwietnia 2019 ucałował on stopy skonfliktowanych przywódców trwającej do niedawna w Sudanie Południowym wojny domowej. Symboliczną wymowę miała również konsekwencja, z jaką Franciszek unikał podróżowania drogimi samochodami. Podobnie, jak rezygnacja przez Pawła VI z używania tiary.

Symboliczne okazało się również jedno z ujęć z niedawnej podróży Leona XIV do Algierii w kwietniu bieżącego roku, które szybko stało się viralem w mediach społecznościowych. Przedstawia papieża przed niewielkim stoiskiem z biżuterią, ręcznie wykonaną przed grupę kobiet z regionu. Leon XIV wybiera wisiorek, który zamierza podarować bratanicy…

Gesty stanowią 60–70 procent codziennego przekazu zdecydowanej większości ludzi. Nazywane są fundamentem komunikacji niewerbalnej. Wyrażają emocje, budują i podtrzymują relacje. Często uzupełniają, a czasami zastępują słowa. Nic dziwnego, że sięgają po nie także kolejni papieże.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 25/2026