Nauka Krzyża

Czy i gdzie w moim życiu jest miejsce na naukę Krzyża?
Czyta się kilka minut
fot. Unsplash
fot. Unsplash

Krzyż to reguła życia i drogowskaz do pełni człowieczeństwa. Jest tak najpierw dlatego, że Krzyż nas osądza. Wobec Krzyża Chrystusa nie ma sprawiedliwych. Krzyż jest jak ucho igielne, bez przejścia którego nie ma prawdziwego spotkania z Tajemnicą. Jezus umiera opuszczony przez uczniów, osądzony przez pobożnych Żydów, stracony przez chlubiących się sprawiedliwym prawem Rzymian. Opowieść sprzed dwóch tysięcy lat obejmuje sobą jednak, jak dobrze wiemy, wszystkie nasze historie, albo inaczej: dokonuje się wciąż na nowo w niezliczonej liczbie wariantów. Jezus wciąż jest głodny, spragniony, odrzucony, uwięziony w ubogich tego świata. Trzeba bardzo dobrego samopoczucia, by uznać, że my nie mamy z tym nic wspólnego, że w żadnej sytuacji naszego życia nie jesteśmy Piłatami, Kajfaszami, Judaszami, zdradzającymi Pana Piotrami. Punkt wyjścia w spotkaniu z Krzyżem to uznanie swego grzechu.
To jednak tylko początek. Jezus nie przyszedł, aby nas obarczyć winą, potępić i zostawić. Przyszedł po to, by nas prowadzić do życia wiecznego. Krzyż Chrystusa zawiera światło, które nas prowadzi. Niestety jednak – a może na szczęście – to światło związane jest dla nas z ciemnością, bo związane jest ze zgodą na przemodelowanie wszystkich wartości, a w konsekwencji z gotowością na zaryzykowanie swojego życia, wzięcia udziału w duchowej rewolucji. Oto okazuje się bowiem, że ostatni stają się pierwszymi, pierwsi w oczach tego świata stają się ostatnimi. Kto się wywyższa, zostaje poniżony, kto się poniża, w Krzyżu Chrystusa zostaje wywyższony. Ostateczne zwycięstwo, które jest po ludzku przegraną, należy do poddanego okrutnej egzekucji skazańca, który jest Synem Bożym.
Ta liczba niespodziewanych zwrotów w myśleniu, których domaga się od nas nauka Krzyża, sprawia, że wszelkie nasze bardziej lub mniej misternie układane schematy myślowe muszą prędzej czy później rozpaść się w proch wobec Tajemnicy Krzyża. Nasze pobożne, ludzkie kalkulacje nigdy nie dotrą dostatecznie daleko. Czy można się jednak temu dziwić? Oto przecież sam Bóg chce o sobie wypowiedzieć ostateczne Słowo, które Go objawi i po wsze czasy pozostanie najważniejszym drogowskazem, który wskazuje drogę do Niego.
 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 37/2025