Z czujką bezpieczniej

Od rozpoczęcia obecnego sezonu grzewczego w wyniku zatrucia czadem zmarło 26 osób, a 628 odniosło obrażenia. Takich tragicznych wydarzeń możemy uniknąć, jeśli jak najszybciej zastosujemy się do nowych przepisów i zainstalujemy czujki dymu i czadu.
Czyta się kilka minut
Na wniosek MSWiA na właściciela domu nałożony będzie obowiązek posiadania czujnika dymu, czadu, ulatniającego się gazu, jak i obowiązek corocznego przeglądu | fot. P. Kamionka/Reporter/East News
Na wniosek MSWiA na właściciela domu nałożony będzie obowiązek posiadania czujnika dymu, czadu, ulatniającego się gazu, jak i obowiązek corocznego przeglądu | fot. P. Kamionka/Reporter/East News

Obowiązek instalacji czujek to reakcja na statystyki dotyczące pożarów i zatruć, które często powodowane są przez nieprawidłowo działające piece, kotły, podgrzewacze wody, kominki oraz niesprawne przewody kominowe, wentylacyjne, spalinowe i dymowe.

Jednak bezpośrednim impulsem do zaproponowania zmian w przepisach przeciwpożarowych było ubiegłoroczne tragiczne wydarzenie, które miało miejsce w Poznaniu przy ul. Kraszewskiego.

Zaalarmowała czujka dymu

W nocy z 24 na 25 sierpnia doszło tam do pożaru i eksplozji w piwnicy. Zginęło wówczas dwóch strażaków, a kilkanaście osób – mieszkańców i strażaków – zostało rannych. Ustalono, że źródło ognia znajdowało się w piwnicy, w której zabezpieczono ponad 3 tony różnego rodzaju akumulatorów litowo-jonowych, składowanych przez działającą tam firmę. Co istotne, z budynku objętego pożarem ewakuowano 20 osób, z których część opuściła kamienicę jeszcze przed przybyciem na miejsce straży pożarnej. Było to możliwe, ponieważ w jednym z mieszkań zamontowana była czujka dymu, która wzbudziła alarm wśród mieszkańców.

Po tej tragedii Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej wystąpiła do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o wprowadzenie przepisu o obowiązkowym montażu czujników dymu w każdym budynku i mieszkaniu. PSP zaproponowała także wprowadzenie wymogu stosowania czujek tlenku węgla (czadu) w pomieszczeniach, w których odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego.

Nowe przepisy dotyczące czujek dymu i czadu

Ministerstwo pozytywnie odpowiedziało na wystąpienie Komendy Głównej PSP i w rozporządzeniu o ochronie przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów wprowadziło obowiązek wyposażenia m.in. mieszkań, a także wynajmowanych domów, pokoi i miejsc noclegowych w autonomiczne czujki dymu i czadu. Wprawdzie rozporządzenie weszło w życie 23 grudnia ubiegłego roku, jednak zakłada szereg przepisów przejściowych.

Czujki w budynkach handlowych

Pierwszą grupą budynków, które będą musiały obowiązkowo zostać wyposażone w czujki, będą budynki handlowe, produkcyjne i magazynowe. Obowiązek ten będzie ich dotyczyć od 1 stycznia 2026 r. Chodzi o obiekty, dla których przed datą wejścia w życie rozporządzenia uzyskane zostało pozwolenie na użytkowanie lub też złożono wniosek o pozwolenie na budowę albo wniosek o zatwierdzenie projektu budowlanego. Warunkiem jest, aby wnioski opracowane zostały na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów przeciwpożarowych.

Czujki w hotelach

Kolejny w życie wejdzie obowiązek instalowania czujek w hotelach – tutaj ministerstwo wyznaczyło datę na dzień 30 czerwca 2026 r. Chodzi nie tylko o hotele, ale o wszelkie pomieszczenia, budynki i lokale, w których świadczone są usługi hotelarskie.

W jakich domach i mieszkaniach prywatnych będą czujki?

Jako trzeci zacznie obowiązywać przepis o konieczności montowania czujek w prywatnych mieszkaniach i domach, w których spalane jest paliwo stałe, ciekłe lub gazowe. Każdy z nas będzie zobowiązany do zabezpieczenia swojego lokum w taki sposób od 1 stycznia 2030 r.

W pozostałych przypadkach – chodzi o nowo wznoszone budynki mieszkalne oraz pomieszczenia mieszkalne lub jednostki mieszkalne przeznaczone do świadczenia usług hotelarskich – obowiązki dotyczące instalowania autonomicznych czujek dymu i tlenku węgla należy spełnić do 22 stycznia tego roku.

Ponadto w budynkach handlowych, magazynowych i produkcyjnych wprowadza się obowiązek oznakowania miejsc, w których łączą się ściany oddzielenia przeciwpożarowego ze ścianami zewnętrznymi i z dachem. Dzięki obowiązkowi oznakowania odpowiednich ścian mają znacznie wzrosnąć szanse na podjęcie skutecznych działań przez ratowników w przypadku ewentualnego pożaru.

Niewielki koszt autonomicznych czujek

Ponad 60 proc. przypadków to ofiary zetknięcia się z dymami i toksycznymi produktami spalania, takimi jak tlenek węgla, chlorowodór czy cyjanowodór. Statystyki w zależności od miejsca powstania pokazują, że najwięcej pożarów występuje w kuchni. Także w kuchni 41 proc. wypadków związanych jest z obrażeniami ciała. Natomiast miejscem występowania największej liczby ofiar śmiertelnych jest pokój wypoczynkowy i jadalnia (42 proc. ogółu przypadków śmiertelnych). W przypadku ulatniającego się czadu niebezpieczeństwo zatrucia się nim jest związane głównie z tym, że tlenek węgla jest gazem niewyczuwalnym zmysłami człowieka – jest bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku.

Pomimo tragicznych w skutkach pożarów i zaczadzeń nadal bardzo mało popularne jest wyposażanie domów i mieszkań w czujki dymu i czadu. Tymczasem urządzenia te są prostym i tanim sposobem na zabezpieczenie przed zaczadzeniem bądź ogniem. Wprawdzie nie zapobiegają powstaniu pożaru czy wydobywaniu się czadu, ale skutecznie mogą zaalarmować mieszkańców o zaistniałym niebezpieczeństwie. Umożliwia to w wielu wypadkach szybkie opuszczenie objętego pożarem budynku oraz ugaszenie ognia w zarodku, co znacznie ogranicza straty.

Koszt zamontowania takich urządzeń jest niewspółmiernie niski do korzyści, jakie daje ich zastosowanie, łącznie z uratowaniem najwyższej wartości, jaką jest nasze życie. Średnia cena autonomicznej czujki dymu wynosi około 60 zł, a czujki tlenku węgla około 100 zł. Ich stosowanie zmniejsza liczbę ofiar śmiertelnych pożarów od 15 do 30 proc.
Państwowa Straż Pożarna zachęca do tego, aby nie zwlekać z wyposażeniem mieszkań i domów w czujki dymu i tlenku węgla oraz aby pamiętać o regularnym przeglądzie przewodów kominowych, wentylacyjnych i instalacji gazowej, dzięki czemu możemy uniknąć niebezpiecznych zdarzeń, a nawet uratować życie.

---

Wydarzenia i ofiary

• Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej podała, że w 2024 r. w związku z emisją tlenku węgla strażacy interweniowali 4329 razy. 52 osoby uległy śmiertelnemu zatruciu czadem, a 1334 podtruciu.

• Około 6 proc. ofiar śmiertelnych zatrucia tlenkiem węgla to dzieci. W ogólnej liczbie poszkodowanych grupa najmłodszych to około 27 proc.

• W ciągu całego 2024 r. doszło do ponad 27,4 tys. pożarów w budynkach mieszkalnych, w których zginęło 269 osób, a rannych zostało ponad 1,9 tys. osób. Doszło też do ponad 12,3 tys. pożarów sadzy, w których pięć osób zginęło, a 116 zostało rannych.

 

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 3/2025