Obecna koalicja rządząca nie zaprezentowała dotychczas żadnego dużego projektu inwestycyjnego, za co dostawało się jej od opinii publicznej. Co prawda kontynuuje ona projekty zapoczątkowane przez poprzedników – Centralny Port Komunikacyjny i elektrownię jądrową w Choczewie – jednak CPK w okrojonej formie. Ten brak ambicji to jedna z przyczyn krytyki rządu oraz porażki Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Przypomina się okres taniego państwa z lat 2007–2015, w którym głównymi inwestycjami były autostrady, Pendolino i Orliki.
Wreszcie najwyraźniej coś się zmieniło. Ministerstwa kontrolowane przez PSL – MON i ministerstwo rozwoju – zaprezentowały wielki projekt inwestycyjny na północy Polski. Zielony Okręg Przemysłowy „Kaszubia” ma wygenerować inwestycje warte 250 mld zł. Będzie łączyć inwestycje obronne, energetyczne oraz nowych technologii. Plany są ambitne, problem jednak w tym, że jak na razie jest on prowadzony wyłącznie przez ministerstwa kierowane przez PSL. Tymczasem bez poparcia całego rządu, z największą Koalicją Obywatelską włącznie, plany te mogą nie wypalić.
Energia i umocnienia
ZOP „Kaszubia” został zapowiedziany przez wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza już 5 maja. Kosiniak-Kamysz ma silną pozycję w rządzie, właściwie jest zaraz po Donaldzie Tusku, więc teoretycznie może to dobrze rokować tym planom. „Kaszubia” ma być głównym strategicznym programem państwa, kluczowym dla jego bezpieczeństwa i rozwoju. Połączenie obu jest zasadniczo dobrym pomysłem, gdyż inwestycje wojskowe potrafią być bardzo dobrym impulsem rozwojowym, rozlewając się też na gospodarkę cywilną. Po II wojnie światowej to właśnie innowacje z sektora zbrojeniowego stały się motorem rozwoju USA. Takie technologie jak ekran dotykowy, GPS czy nawet internet zostały wynalezione początkowo dla technologii militarnych, a obecnie mało kto wyobraża sobie życie bez nich. Smartfony czy GPS w samochodach są powszechnie używane w każdej gospodarce rozwiniętej. Jak wykazała Marianna Mazzucato w Przedsiębiorczym państwie, badania nad powyższymi technologiami były silnie wspierane finansowo przez państwo.
Według autorów projektu Kaszubia ma wygenerować inwestycje większe niż Centralny Port Komunikacyjny (oby nie oznaczało to rezygnacji z CPK lub kolejnego jego okrojenia!). Projekt zakłada rozwój inwestycji energetycznych. Obok elektrowni jądrowej w Choczewie zawierać będzie rozbudowę farm wiatrowych na Bałtyku oraz produkcję zielonego wodoru. Dzięki temu zapewni się towarzyszącym mu inwestycjom przemysłowym tanią energię. Zaangażowane będą więc największe energetyczne spółki Skarbu Państwa, takie jak PGE czy Orlen.
Kluczowe mają być inwestycje w bezpieczeństwo. Tworzona będzie infrastruktura obronna, wzmacniająca mobilność wojsk krajowych i sojuszniczych (linie kolejowe, drogi) oraz poprawiająca łączność. Pod względem bezpieczeństwa północ Polski jest kluczowa, gdyż leży koło newralgicznego Obwodu Kaliningradzkiego, silnie zmilitaryzowanego. Obok Przesmyku Suwalskiego to główny obszar obronny Polski. Na granicy z Obwodem w ramach Tarczy Wschód powstały już pierwsze umocnienia w miejscowości Rutka. Fortyfikacja opiera się na dwóch rzędach betonowych umocnień, które są jednak krytykowane przez ekspertów, gdyż są doskonale widoczne, więc będą łatwe do namierzenia przez artylerię lub drony.
Technologie i przemysł
W „Kaszubii” powstać mają również zakłady przemysłowe. Według informacji „Business Insidera” amerykańskie firmy, które mają być kluczowe dla finansowania lokalnego sektora przemysłowego, już poszukują gruntów pod inwestycje. Są to przede wszystkim przedsiębiorstwa z sektora obronnego, które są zainteresowane niskimi kosztami oraz tanią energią z farm wiatrowych i elektrowni jądrowej. Ta druga to jednak wciąż melodia przyszłości. Poza tym ulokowane będą tam centra danych, które w zamierzeniu mają się stać fundamentem transformacji cyfrowej regionu i całej Polski.
Koordynatorem projektu został Maciej Samsonowicz, doradca ministra Kosiniaka-Kamysza i autor pomysłu na stworzenie Zielonego Okręgu Przemysłowego. „To tu zbiegają się trzy filary nowoczesnego państwa: zielona energia, przemysł przyszłości i bezpieczeństwo. To tu będzie się budowała odporność strategiczna państwa. Zielona energia z Bałtyku, z atomu, z wodoru i OZE da Polsce realną przewagę. To nie tylko źródło tańszej produkcji – to warunek konieczny, by w ogóle rozwijać przemysł” – stwierdził w rozmowie z „Business Insiderem”. Według Samsonowicza projekt będzie realizowany przez dekady. Miejmy więc nadzieję, że Polsce wystarczy konsekwencji, gdyż długoterminowe projekty nie są naszą mocną stroną i często kończą się przy pierwszej zmianie władzy.
Tarcza Bałtyk
Obrona północy Polski będzie realizowana również przy współpracy z państwami sojuszniczymi. Bałtyk jest kluczowy dla obrony całej północno-wschodniej flanki NATO, więc zaangażowane będą również państwa bałtyckie i nordyckie.
„Deklaracja Bałtycka, bo o tym mowa, została podpisana kilkanaście dni temu w Brukseli podczas spotkania ministrów obrony państw NATO. W naszym imieniu podpisał ją pan minister Zalewski. Dużą część tych działań koordynował pan Maciej Samsonowicz. Bardzo wam dziękuję, panowie. Dziękuję za przygotowanie, przeprowadzenie i wdrażanie Deklaracji Bałtyckiej, która stanowi podstawę koordynacji działań, która stanowi o budowaniu potencjału odstraszania i obrony dla państw leżących nad Bałtykiem. Akty dywersji sabotażu, zakłócenia sygnału GPS, naruszanie przestrzeni powietrznej – NATO musi odpowiedzieć. NATO musi twardo odpowiadać na te wszystkie działania. Stąd ustanowienie Bałtyckiej Warty, Baltic Sentry, operacji, która już od kilkunastu miesięcy funkcjonuje, ale też nasze plany rozwoju bezpieczeństwa Pomorza Środkowego, budowy Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubii. To wszystko składa się w jeden wspólny mianownik bezpieczeństwa na Bałtyku” – stwierdził wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Forum Bezpieczeństwa Europy Środkowej i Wschodniej „Razem dla bezpiecznej Europy”.
Według informacji rządu wspólna deklaracja ministrów obrony Danii, Estonii, Finlandii, Litwy, Łotwy, Niemiec, Polski i Szwecji, dotycząca bezpieczeństwa Morza Bałtyckiego, to przełomowy dokument, który nadaje nową dynamikę współpracy wojskowej i strategicznej w regionie. Deklaracja jest pierwszym sygnałem realizacji szerszej koncepcji pod nazwą „Tarcza Bałtyk”, który stanie się strategicznym planem budowy regionalnego systemu obrony i odporności strategicznej państwa.
Deklaracja określa ramy pogłębionej ochrony infrastruktury krytycznej, w tym podmorskiej i energetycznej, zapewnienia swobody żeglugi i bezpieczeństwa szlaków komunikacyjnych, budowy wspólnego obrazu sytuacji na Morzu Bałtyckim, wzmocnienia zdolności do szybkiego reagowania w sytuacjach kryzysowych oraz zacieśniania współpracy NATO–UE w zakresie bezpieczeństwa regionu.
Fakt, że w projekt będą również zaangażowane państwa nordyckie, sprzyja jego realizacji. Są one znane ze świetnej organizacji, konsekwencji oraz dużych możliwości finansowych. Dzięki temu można mieć nadzieję, że te wszystkie piękne i ambitne pomysły nie pozostaną jedynie na papierze.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Tylko teraz otrzymujesz czternastodniowy bezpłatny dostęp testowy do serwisu internetowego Przewodnika Katolickiego. Po jego zakończeniu płacisz jedynie 19,90 zł miesięcznie!
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!
Subskrypcja roczna

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.
Koszt rocznej subskrypcji przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.
↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!











