Logo Przewdonik Katolicki

9 maja: program minimum

Jacek Borkowicz
Wszyscy obserwatorzy tej wojny zdawali sobie sprawę, że defilady nie można było odwołać fot. ALEXANDER NEMENOV/AFP/East News

Odfajkować – taki naczelny cel przyświecał organizatorom tegorocznej Parady Zwycięstwa w Moskwie. I trzeba Rosjanom przyznać, że został on zrealizowany.

Parada się odbyła, sołdaci wykrzyczeli swoje „uraa!”, nikt defiladzie nie przeszkodził. Znowu będzie można zająć się codziennymi problemami. Tyle że klimat „wykonanego programu minimum” nie ma nic wspólnego z nastrojem zwycięstwa, jaki towarzyszył tamtej paradzie z 1945 r., matce wszystkich późniejszych parad na placu Czerwonym. Przeciwnie, kiedy umilkną świąteczne fanfary, znowu pojawią się przeklęte pytania: co dalej? Historyczny błąd Rosji, dokonany 24 lutego z rozkazu Władimira Putina, który wymyślił sobie, że po 77 latach powtórzy sukces Stalina, dalej będzie nabrzmiewał w katastrofalne dla kraju skutki, jakich nie da się już cofnąć ani usunąć.

PK-20.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 20/2022, na stronie dostępna od 24.06.2022

Komentarze

Zostaw wiadomość

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki