Znak sprzeciwu?

Tu i ówdzie słyszymy, że Kościół powinien być znakiem sprzeciwu. Teza ta zdaje się nabudowana na fragmencie Ewangelii św. Łukasza mówiącym o zajściu w świątyni, gdzie Symeon bierze z rozrzewnieniem Dzieciątko Jezus w swoje objęcia i wygłasza nad nim proroctwa, a wśród nich, że Dziecko to będzie znakiem, któremu sprzeciwiać się będą. Nie ma tam mowy o tym, że Dziecko to czy też Jego czciciele mają się czemuś sprzeciwiać, ale że Ono i być może jego czciciele (w daleko idącym domyśle) mają być znakiem i temu znakowi mogą się inni sprzeciwiać.
Czyta się kilka minut

O jaki znak chodzi? Gdy Jan Chrzciciel musiał zmierzyć się z pytaniem, czy Jezus jest tym, którego miał oczekiwać – postąpił bardzo prosto. Zadał je wprost samemu Jezusowi. Ten zaś, w duchu tej samej prostoty, odpowiedział: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to (...): niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię”. Jezus odwołuje się do mesjańskiego proroctwa z Księgi Izajasza, ale jednocześnie do faktów, które mają miejsce. Przy czym słowa te należy rozumieć też szerzej jako parabolę, za którą kryje się czułość, jaką Chrystus żywi do wszystkich przetrąconych, poobijanych, nieszczęśliwych. Tej postawie wielu się sprzeciwiało i do tej pory niechęć ta pozostała również w samym Kościele. Ludzie pobożni mieli Mu za złe, że idzie, gdzie go zaproszą, również na uczty do kolaborantów i grzeszników, że przyjmuje znaki szczególnej sympatii, a nawet miłości ze strony prostytutki.

W jego przypowieściach często w pozytywnym świetle przedstawieni są ci, którzy byli przez Jego słuchaczy uważani za wrogów. Choćby przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Dwóch ludzi pobożnych i zacnych, przechodząc obok pobitego współbrata, nie zauważyło związku między odbywaną przez nich podróżą a jego nieszczęściem. Zajął się nim tylko Samarytanin, którego powinna od nieszczęśnika oddzielać niechęć. Ale opowieść ta ma i drugie dno. Ewangelia to też przyjmowanie pomocy od wrogów. Do tej pory tym znakom wielu się sprzeciwia, nawet ci, którzy czytają prasę katolicką.

Chwila refleksji
 Co w nauczaniu Chrystusa budzi mój sprzeciw? Jak sobie z tym radzę?

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 5/2020