Logo Przewdonik Katolicki

Nie święci garnki lepią?

Monika Białkowska i ks. Henryk Seweryniak
fot. Sergey Skleznev/Adobe Stock

Kiedy Pan Bóg lepił człowieka z gliny, zostawił na nim swoje odciski palców. Dla mnie te odciski palców to właśnie potrzeba twórczości: wzięcia do ręki materiału i zrobienia z niego czegoś zupełnie nowego

KS. HENRYK SEWERYNIAK: Kończymy już tę naszą wakacyjną podróż po Biskupinie. Fascynujące było to spotkanie z garncarzem, panem Tomaszem i jego pracami. „Nie święci garnki lepią?”. Toż to pogański pogląd, który świadczy o kompletnym niezrozumieniu świętości! Doskonale wiesz, że to właśnie święci lepią garnki! Ludzie, którzy potrafią w świętość przemieniać swoją codzienność, właśnie takie proste, zwyczajne zajęcia. Widzieliśmy dużo tych garnków, glinianych naczyń z różnych czasów, od prehistorycznych po późne średniowiecze. Dziś próbuje się je odtwarzać taką samą techniką i okazuje się, że nie była to technika ani prosta, ani tylko czysto użytkowa.

MONIKA BIAŁKOWSKA: A technika nazywa się „wałeczkowo-paseczkowa”. Ludzie tu nie znali jeszcze koła garncarskiego, więc najpierw lepili dno – z rozpłaszczonej kulki, jak dzieci w przedszkolu – a potem przyklejali do niego kolejne wałeczki coraz wyżej i wyżej, starannie wygładzając naczynie na zewnątrz i wewnątrz. Potem oczywiście trzeba je było wypalić w ognisku. Mnóstwo pracy, żeby zrobić choćby prosty kubek, a co dopiero mówić o skomplikowanych naczyniach!

PK-31-1.jpg

Pełna treść artykułu w Przewodniku Katolickim 31/2020, na stronie dostępna od 26.08.2020

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki