Debata o nowomowie

Po pogrzebie Pawła Adamowicza rozgorzała dyskusja o tzw. mowie nienawiści. Wydaje się ona dzisiaj bardzo potrzebna.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Abp Stanisław Gądecki odniósł się jednak do niej bardzo krytycznie. Wcześniej przewodniczący episkopatu przyznał, że to, co stało się w Gdańsku wymaga rachunku sumienia i zmiany w atmosferze politycznej. W rozmowie z Łukaszem Warzechą dla „Do Rzeczy” powiedział, że aktualna propaganda polityczna prowadzi do niebezpiecznego uproszczenia: „Dopóki ktoś jest w naszym stadzie, to jest dobry, a jak jest poza, to jest zły”. W rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną stwierdził jednak, że problemem nie jest mowa nienawiści, bo jest ona – zdaniem arcybiskupa – „pojęciem ideologicznym lewicy” i „służy do zamknięcia ust przeciwnikom politycznym”. Ponadto dodał, że „sygnałem ostrzegawczym w tym względzie jest sytuacja, w której chrześcijanie stopniowo rezygnują z języka Ewangelii, a coraz częściej zaczynają posługiwać się ideologiczną, «poprawną» politycznie nowomową ateistów i liberałów”.
Twierdzenie, że ateiści posługują się ideologiczną nowomową jest również pewnym uproszczeniem. Znam osoby niewierzące, którym do głowy nie przychodzi, żeby ulegać poprawności politycznej. Znam z kolei katolików, którzy np. o homoseksualistach wyrażają się naprawdę z pogardą – im można by stosowanie języka pogardy zarzucić. Rozumiem jednak, że abp. Gądeckiemu nie chodziło tyle o te pojedyncze głosy, ile o elity intelektualne i polityczne, którym zależy na tym, żeby z debaty publicznej wyeliminować to, co jest im niewygodne. A zabieg ten rzeczywiście może się powieść, ponieważ jego siłą będzie odwołanie się do tolerancji. Taką niewygodną prawdą, która może spotkać się z zarzutem o mowę nienawiści, jest na przykład rozumienie małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Co więc znaczy stawać dzisiaj po stronie prawdy? Czy skazani jesteśmy na konflikt Kościoła ze społeczeństwem zróżnicowanym światopoglądowo? Na te pytania odpowiadam w tym wydaniu „Przewodnika”. Ze świadomością jednak, że raczej dyskusję otwieram, niż że próbuję ją zamykać.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Jeśli już znasz „Przewodnik Katolicki”, wykup subskrypcję by uzyskać dostęp do wszystkich treści z nowych numerów, numerów archiwalnych oraz całkowicie unikalnych treści publikowane jedynie w internecie.

Koszt rocznej subskrypcji  przy płatnościach miesięcznych to 239 zł. Przy płatności z góry za rok otrzymasz 25% rabat. Oszczędzasz 66 zł.

↺ Automatyczne odnowienie płatności; rezygnuj kiedy chcesz!

 

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 5/2019