Tę lekcję musimy odrobić

Dopiero co otrząsnęliśmy się ze smutnych wiadomości docierających z Zielonej Wyspy o zmianie konstytucji na niekorzyść dzieci nienarodzonych. A tu nagle zaskakująco dobra wiadomość: Portugalczykom udało się powstrzymać legalizację prawa do eutanazji.
Czyta się kilka minut
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.
FOT. ZUZANNA SZCZERBIŃSKA/PK. Ks. Mirosław Tykfer redaktor naczelny.

Biskup diecezji Leiria-Fatima, kardynał elekt António Marto, w rozmowie dla brytyjskiego „Catholic Herald” powiedział, że parlament wykazał zdrowy rozsądek i zdecydował zgodnie z ogólnym usposobieniem społeczeństwa portugalskiego.
W obu przypadkach jakoś wypowiedziało się społeczeństwo obywatelskie. Tyle że w Irlandii przypisało ono sobie prawo do referendalnego decydowania o życiu człowieka i de facto stanęło przeciwko niemu. Natomiast w przypadku drugim większość Portugalczyków jedynie zamanifestowała swoje przekonanie o potrzebie obrony życia aż do naturalnej śmierci. Różnica polegała więc na tym, że Portugalczycy nie rościli sobie prawa do głosowania za lub przeciw życiu. Tę polityczną konieczność pozostawili parlamentarzystom.
Kard. Marto pochwalił postawę polityków. Nie odwołał się jednak do motywacji religijnych. Podkreślał natomiast, że przedmiotem sporu nie jest religia, ale godność człowieka. Bo to, że nie wolno nikomu odbierać życia (także samemu sobie) jest prawem moralnym, które podpowiada sam rozum, niezależnie od religii.
Biskupi i wiele innych postaci kościelnych wypowiadało się w tej sprawie przez wiele miesięcy poprzedzających debatę parlamentarną. Dołączyło do nich sporo osób odmiennych od katolickiego światopoglądów. Przeciwko eutanazji przemawiał prezes stowarzyszenia lekarskiego. Przemawiali protestanci. Występowali przedstawiciele Krajowej Rady Etyki. Bo, jak zauważył wspominany kardynał, problem eutanazji „jest tak delikatny i złożony, że wykracza poza partyjne ideologie”.
I możemy się tylko zapytać: jak udało się Portugalczykom stworzyć tak szeroki konsensus społeczny w kraju, w którym stosunkowo niedawno parlament zalegalizował aborcję? Odpowiedzi warto szukać, bo portugalska lekcja nie może nie być także przez nas odrobiona. Do tych poszukiwań dołączam więc także i ja.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Po stronie człowieka. Po stronie Ewangelii.

Wypróbuj za 1 zł przez miesiąc lub od razu zakup subskrypcję na rok i oszczędź pieniądze.

Polecane

Subskrypcja miesięczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp do treści przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Subskrypcja odnawia się automatycznie, rezygnujesz w dowolnym momencie
  • Po miesiącu próbnym 19,90 miesięcznie
1.00 zł

Subskrypcja roczna

  • Nieograniczony dostęp do aktualnych treści oraz archiwum
  • Dostęp przed wydaniem papierowym
  • Dostęp do aktualnych numerów w formacie PDF
  • Korzystasz ze wszystkich treści za znacznie mniejsze pieniądze 
  • Otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł
  • Tylko 3,33 zł za wydanie
172.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 23/2018