Logo Przewdonik Katolicki

Z różańcem wokół Polski

FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Z Lechem Dokowiczem rozmawia Piotr Jóźwik

7 października zapraszacie do wspólnej modlitwy różańcowej. Czy to ciąg dalszy „Wielkiej pokuty”, którą zorganizowaliście w ubiegłym roku na Jasnej Górze?
– W świecie zachodzą niepokojące zmiany: pomruki wojenne ze wschodu, a z zachodu lęki związane z terroryzmem, islamizacją oraz systemowym niszczeniem moralności chrześcijańskiej. Dokonuje się masowa apostazja, miliony ludzi wchodzi w bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia wiecznego. Chcemy odpowiedzieć na tę falę niepokojących wydarzeń za pomocą modlitwy. Wierzymy, że jej siła jest większa niż ludzki grzech.
 
Różaniec może nas uratować?
– Tak. Pan Bóg rzuca nam koło ratunkowe, którym jest wezwanie do pokuty i modlitwy różańcowej wypowiedziane w objawieniach fatimskich. Dlatego w zeszłym roku zaprosiliśmy Polaków do „Wielkiej Pokuty”, a w tym roku zapraszamy, aby udali się na granice kraju i przez modlitwę różańcową wypraszali tak potrzebne nam Boże miłosierdzie.
 
Stąd nazwa „Różaniec do granic”?
– Nie tylko. Celowo wybraliśmy tak wieloznaczną nazwę. Pan Bóg powierzył naszemu narodowi konkretną przestrzeń i prosi, abyśmy zagospodarowali ją zgodnie z Jego wolą. Dlatego zapraszamy wszystkich ludzi dobrej woli do stanięcia na granicy tego obszaru, aby otoczyć go modlitwą. Z drugiej strony stając na granicach, zwracamy się z modlitwą błogosławieństwa do świata, który jest na zewnątrz. Trzeci aspekt oznacza granice wewnętrzne, do których przekroczenia jesteśmy wezwani. Chodzi o przełamanie lęków i wygodnictwa.
 
Czy uda się otoczyć różańcem całą Polskę?
– Tak, dziś już wiemy, że tak się stanie, ponieważ Kościół katolicki włączył się w tę inicjatywę. W 22 diecezjach granicznych zostało wyznaczonych 319 kościołów stacyjnych, które stoją przy granicy. W sobotę 7 października o godz. 11.00 odbędą się w nich Msze św. i specjalne nabożeństwa. Następnie wierni udadzą się do stref modlitwy, które są rozmieszczone możliwie najbliżej granicy kraju, aby odmówić cztery części różańca.
 
Jak taka modlitwa może zostać odebrana przez naszych sąsiadów?
– Nie modlimy się przeciw narodom, ale o błogosławieństwo i pokój dla nich. Poza tym w wielu miejscach na granicy będą się z nami modlić Czesi, Słowacy, Ukraińcy i Niemcy, więc o jakimkolwiek negatywnym myśleniu względem innych narodów nie może być mowy.
 
W jaki sposób można dołączyć do „Różańca do granic”?
– Wszystkie informacje można znaleźć na www.rozaniecdogranic.pl. Tam można wybrać jeden z kościołów stacyjnych, aby 7 października razem z nami stanąć do wielkiej narodowej modlitwy różańcowej na granicach kraju.
 
Lech Dokowicz
Reżyser, scenarzysta i producent filmowy. Współorganizator „Różańca do granic” i „Wielkiej Pokuty”. Działa w fundacji Solo Dios Basta
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki