A chodzi mi o jednostronny ton narracji, jaką w tej materii serwuje flagowy program informacyjny publicznej telewizji i szereg sprzymierzonych z nim mediów. To nie jest tylko kwestia dziennikarskiego warsztatu. Ujawnia się tu głębszy problem moralny.
No bo popatrzmy: ilekroć program ten podejmuje (a czyni to z lubością) kwestię uchodźców i potencjalnego ich przyjęcia także w Polsce, z przepastnego arsenału obrazów dostępnych w telewizyjnych zasobach raczy widzów jedynie dwoma typami: albo tłumem młodych, brodatych mężczyzn złowróżbnie nacierających na widza albo obrazami aktów terroru dokonanych przez muzułmańskich fanatyków. I odwrotnie: każdemu materiałowi o kolejnym zamachu islamistów zawsze towarzyszy bogato ilustrowany wykład wiążący te odrażające czyny z problemem „zalewu” uchodźcami, których głównym zamiarem jest przekształcenie Europy w megapaństwo islamskie.
Nie, nie jestem naiwny. Wiem, jak wobec wzrastających wskaźników demograficznych europejskich muzułmanów może wyglądać nasz kontynent za kilkadziesiąt lat. Wiem, jaką cenę za otwartość na muzułmańskich imigrantów (właśnie: bardziej imigrantów niż uchodźców) płacą Francja, Niemcy, Belgia czy Szwecja. Wiem też, że kwestia zapewnienia bezpieczeństwa kraju jest kluczowym zadaniem państwa i wielkim dobrem każdego z nas. I, zgadzam się, powinniśmy o tym otwarcie rozmawiać. Ale nie oznacza to, że mamy być ślepi na taki styl medialnego przekazu, który uporczywie miesza kwestię imigrantów, którzy przybywają do Europy po to, by zapewnić sobie lepszy byt, z kwestią uchodźców, którzy uciekają tu by ocalić życie.
Jeśli wspominam o odpowiedzialności moralnej, mam na myśli nie tylko etykę dziennikarską, ale i ten przykry fakt, że taki sposób mówienia o uchodźcach prezentują media ochoczo relacjonujące różne wydarzenia religijne i powołujące się na nauczanie Kościoła. U niejednego odbiorcy może więc zrodzić się myśl, że jest to przekaz jak najbardziej zgody z kościelną „linią”. Ów widz (czytelnik, słuchacz), któremu podaje się to, co pasuje do politycznego planu nadawcy, nie dowie się na przykład, że polski Episkopat zdecydowanie opowiada się za wprowadzeniem korytarzy humanitarnych dla najbardziej potrzebujących uchodźców i że w tej sprawie biskupi od miesięcy apelują do rządu.
Pamiętając o potwornych zbrodniach islamskich fanatyków i mając nadzieję, że nasz kraj będzie bezpieczny dla nas i naszych rodzin, musimy jednocześnie pamiętać o słowach Jezusa: „Byłem przybyszem a przyjęliście mnie...”. Powinniśmy wciąż pytać siebie, czy robimy dla tych ludzi wystarczająco wiele. Bardzo trudno pogodzić różne, niekiedy wydawałoby się, sprzeczne wypadkowe. Ale takie jest nasze zadanie i wyzwanie na dziś. Starajmy się jednak rozwiązywać je nie politycznie (odpowiedzi polityków są nad wyraz proste), lecz ewangelicznie. I nie pozwólmy, by ktokolwiek skradł nam sumienie.
Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją
Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.
W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:
- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;
- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.
Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.
Masz konto? Zaloguj się
Subskrypcja miesięczna

Zyskaj codzienny dostęp do wartościowych treści, które pomagają lepiej rozumieć świat, wiarę i współczesne wydarzenia — gdziekolwiek jesteś i kiedy tylko chcesz.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Wypróbuj bez ryzyka
Rozpocznij od 14 dni bezpłatnego dostępu i sprawdź wszystkie możliwości serwisu.
Po okresie próbnym subskrypcja kosztuje tylko 19,90 zł miesięcznie.
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.
Subskrypcja roczna

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.
Co otrzymujesz w subskrypcji?
- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów
- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym
- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej
- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online
- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży
- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF
Najlepsza cena
Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.
- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł
↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.














