Logo Przewdonik Katolicki

Wiara Ameryki ma korzenie w Europie

Kard. Walter Kasper
Fot. Johannes Joas/wikipedia

Każdy papież nosi w sobie piętno określonej tradycji historycznej i kulturowej. Franciszek jest pierwszym papieżem pochodzącym z wielkiej aglomeracji miejskiej położonej na półkuli południowej.

Ośrodki takie trudno porównać – nie tylko pod względem wielkości, lecz także różnorodności populacji – z którąkolwiek z metropolii naszego kontynentu. Buenos Aires, gdzie Jorge Bergoglio dorastał i pełnił później posługę biskupią, zostało pierwotnie ukształtowane przez kulturę europejską i na początku XIX w. nosiło miano Paryża Ameryki Łacińskiej. Na ten pierwotny obraz nałożyły się wpływy rdzennej ludności, gauchos, opiewanych przez XIX-wiecznych badaczy folkloru, a także kultura społeczności imigranckich – zwłaszcza włoskiej. Nie sposób również zapomnieć o ponurych przedmieściach argentyńskiej stolicy i jej dzielnicach nędzy. Ewangelizacja tych różnorodnych miejskich kultur, zwłaszcza w ich wymiarze peryferyjnym, była dla arcybiskupa Bergoglio stałym wyzwaniem i pilną potrzebą.
 
Teologia wyzwolenia
Już uświadomienie sobie tych uwarunkowań pozwala zrozumieć teologię, która ukształtowała obecnego papieża. Jego najważniejszym mistrzem był Lucio Gera (1924–2012). O szacunku, jakim darzył go arcybiskup Bergoglio świadczy fakt, że po śmierci Gery, dawny uczeń nakazał pochować go w grobowcu biskupów w katedrze w Buenos Aires, aby tam oddawano mu cześć jako ojcu teologii argentyńskiej. W 1964 r. wraz z Gustavo Gutiérrezem, uznawanym za twórcę teologii wyzwolenia, i innymi teologami, Gera brał udział w zwołanej przez Radę Episkopatów Ameryki Łacińskiej (CELAM) konferencji w Petropolis. Powszechnie przyjmuje się, że była to chwila narodzin teologii wyzwolenia. Na tej konferencji Lucio Gera wygłosił referat zatytułowany Znaczenie orędzia chrześcijańskiego w kontekście ubóstwa i ucisku. Zagadnienie to znalazło się w centrum zainteresowania wszystkich nurtów teologii wyzwolenia, które stosują się do metody wyrażonej w triadzie „widzieć – osądzać – działać”.
Przemożny wpływ Lucio Gery sprawił, że teologia wyzwolenia w wydaniu argentyńskim podążała odrębną drogą rozwoju i wykształciła swój własny profil. W przeciwieństwie do innych, zazwyczaj lepiej u nas znanych nurtów tej latynoamerykańskiej teologii, punktem wyjścia nie jest tu analiza stosunków społeczno-politycznych i ekonomicznych oraz występujących w społeczeństwie sprzeczności, interpretowanych następnie w duchu nacechowanej marksistowsko teorii zależności. Argentyńska teologia wyzwolenia opiera się na historycznej analizie kultury narodu, który jednoczy wspólny etos, i jest teologią narodu i kultury.
Celem rozważań teologicznych nie jest jednak pouczanie ludu, lecz wsłuchiwanie się w jego mądrość. Dużą wagę przykłada się w związku z tym do pobożności ludowej. Oczywiście teologia narodu nie ignoruje istniejących sprzeczności społecznych, nie formułuje ona jednak haseł walki klas, lecz inspiruje się ideami harmonii, pokoju i pojednania. Idee te pojawiają się również regularnie w poświęconych różnym konfliktom wypowiedziach papieża Franciszka, takich jak jego pamiętna homilia podczas czuwania modlitewnego w intencji pokoju na placu św. Piotra 7 września 2013 r., w której mówi on o świecie jako o stworzeniu Bożym, domu harmonii i pokoju, w którym wszyscy mogą znaleźć swoje miejsce i czuć się „u siebie”.
 
Europejska obecność
Wpływ zarówno oświeceniowej, jak i romantyczno-idealistycznej myśli europejskiej świadczy o tym, że przy całej swej samodzielności i oryginalności teologia argentyńska, podobnie jak argentyńska kultura, jest silnie zakorzeniona w dziedzictwie Starego Kontynentu. Współcześni teologowie argentyńscy są doskonale obeznani z teologią francuską oraz XX-wieczną francuską filozofią. Wielu spośród nich studiowało w Bonn, Innsbrucku, Monachium, Fryburgu Bryzgowijskim i Tybindze.
Przy wszystkich różnicach związanych z pochodzeniem i osobowością Paweł VI jest dla Franciszka papieżem najbliższym spośród wszystkich poprzedników. Komunikatywny dialogiczny styl obecnego biskupa Rzymu czerpie w dużym stopniu z encykliki Ecclesiam suam. W swoich wystąpieniach poświęconych kwestiom społeczno-etycznym Franciszek często powołuje się na doniosłą encyklikę społeczną Pawła VI Populorum progressio i jego list apostolski Octogesima adveniens. Z pewnością świadomą decyzją  było dokonanie beatyfikacji papieża Montiniego akurat na zakończenie pierwszego zwołanego za jego pontyfikatu Synodu Biskupów. Zapewne nie bez powodu Franciszek mówił w swojej wygłoszonej wówczas homilii o odważnym, pokornym, obdarzonym darem prorockim świadku, który potrafił kierować Kościołem z dalekowzroczną mądrością, a czasem w samotności. Dzięki tym inspiracjom za pontyfikatu obecnego papieża z nową świeżością powiał duch Soboru Watykańskiego II. Franciszek jest pierwszym biskupem Rzymu, który nie brał osobiście udziału w Vaticanum II; z chwilą objęcia przez niego posługi papieskiej wkroczyliśmy w nowy okres ery posoborowej i recepcji soboru.
 
Po pierwsze: duszpasterstwo
Wszystkie wymienione powyżej nurty uformowały Jorge Mario Bergoglia, ale nie daje się on przyporządkować w wyraźny sposób do żadnego kierunku akademickiego. Obecny papież jest człowiekiem spotkania i praktyki, niechętnym każdej jednostronnej ideologii. W jego oczach prymat przed ideą ma rzeczywistość. Swoją głęboką wiedzę zawdzięcza nie lekturze książek teologicznych, lecz olbrzymiemu duszpasterskiemu doświadczeniu ojca duchownego, prowincjała i biskupa, pełniącego swą posługę w społeczności Buenos Aires – miasta ukształtowanego przez kulturę zarówno europejską, jak i argentyńską – w tym jego ponurych dzielnic nędzy. Łączy się z tym znajomość filmu, muzyki klasycznej i nowoczesnej oraz literatury. Wśród twórców, którzy wywarli na niego największy wpływ, Franciszek wymienia Manzoniego, Dostojewskiego, Hopkinsa i innych. Papież czerpie ze wszystkich tych źródeł, odnosząc się do nich w swoich doświadczeniach praktycznych, duchowych i duszpasterskich.
Pytanie, przed którym stoi Franciszek, brzmi: w jaki sposób następca Piotra może skutecznie reagować na napięcia pojawiające się we współczesnym świecie, występujące w nim sprzeczności, ale także jego bogactwo i adekwatnie odpowiadać na wyzwania rzeczywistości? Olbrzymią rolę w kontekście duchowej konfrontacji z tą różnorodną rzeczywistością, czy też – jak to ujmuje sam papież – rzeczywistością „wielościanu”, której elementów nie sposób sprowadzić do wspólnego mianownika, odegrała dla niego lektura dzieł Romano Guardiniego, zwłaszcza podczas kilkumiesięcznego pobytu w Niemczech w 1986 r. Należy zatem zadać sobie pytanie, jak w tym nowym, nacechowanym pluralizmem, wielokulturowym świecie może istnieć całościowe, prawdziwie katolickie spojrzenie na rzeczywistość, które nie jest ani zawłaszczającą wszystko ideologią, ani też sumą pozbawionych związku pojedynczych prawd i przykazań?
 
Papież – mistyk?
Kto chce zrozumieć odpowiedź, jakiej papież udziela na to pytanie, musi przyjąć, że Jorge Bergoglio – papież Franciszek jest człowiekiem o głębokiej duchowości, któremu nie jest obcy pewien rodzaj doświadczenia mistycznego. Papież jest przekonany, że złożoną i pełną sprzeczności rzeczywistość możemy tak naprawdę pojąć i przyjąć wyłącznie w świetle Ewangelii; wie, że bez przeznaczenia czasu na modlitwę i adorację nie dokonają się w Kościele oraz świecie żadne dzieła duchowe (EG 262). Wiara – jak stwierdza Franciszek, nawiązując zapewne do własnego dodatku do przygotowanej przez poprzednika encykliki Lumen fidei – pozwala nam zobaczyć rzeczywistość taką, jaką ona jest; wiara nie jest jednak „światłem rozpraszającym wszystkie nasze ciemności, ale lampą, która w nocy prowadzi nasze kroki, a to wystarcza, by iść”.
Dopiero te słowa konfrontują nas z głównym postulatem papieża Franciszka, który wyłożył on w swojej programowej adhortacji Evangelii gaudium. Za pomocą swej teologii kontekstualnej następca Piotra pragnie ukazać sytuację Kościoła i chrześcijan we współczesnym świecie w świetle Ewangelii. W jego oczach wiara chrześcijańska nie jest jednak ideologią, chcącą sama wszystko wyjaśnić; nie można jej porównać z reflektorem oświetlającym całe środowisko naszego życia. Wiara jest raczej podobna do lampy, którą trzymamy w ręku, rozjaśniającej drogę pod naszymi stopami, w miarę jak na niej postępujemy. Jest ona orędziem wciąż zaskakującej, nigdy niewyczerpanej radości.
 
Śródtytuły pochodza od redakcji
 
Tłum. Kamil Markiewicz
 


Fragmenty książki kard. Waltera Kaspera Papież Franciszek. Rewolucja czułości i miłości. Książka ukazała się nakładem Biblioteki „Więzi” (www.wiez.pl), w przekładzie Kamila Markiewicza, wkrótce po niemieckim oryginale. Wydano ją już w językach włoskim, angielskim i hiszpańskim.
 

Komentarze

Zostaw wiadomość

 Security code

Komentarze - Facebook

Ta strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki