To także twoja sprawa

Właśnie ruszyła nowa akcja konsumencka Chrońmy dzieci przed pornobiznesem. Każdy z nas może teraz zaapelować do operatorów sieci komórkowych o wprowadzenie w telefonach blokad chroniących dzieci przed pornografią w internecie, a do ministra sprawiedliwości o ukrócenie reklamowania pornografii na billboardach. Wystarczy jedno kliknięcie.
Czyta się kilka minut

Właśnie ruszyła nowa akcja konsumencka „Chrońmy dzieci przed pornobiznesem”. Każdy z nas może teraz zaapelować do operatorów sieci komórkowych o wprowadzenie w telefonach blokad chroniących dzieci przed pornografią w internecie, a do ministra sprawiedliwości o ukrócenie reklamowania pornografii na billboardach. Wystarczy jedno kliknięcie.

„Co drugi chłopiec w wieku gimnazjalnym regularnie odwiedza strony z pornografią, a wielu korzysta z nich codziennie”. Te szokujące informacje pojawiają się w spocie reklamującym najnowszą akcję mającą chronić dzieci przed pornobiznesem, przeprowadzaną przez Stowarzyszenie Twoja Sprawa. Powinny one wzmóc czujność rodziców i wszystkich osób odpowiedzialnych za wychowanie. I zachęcić ich do działania, tym bardziej że szanse na powodzenie akcji są ogromne. Stowarzyszenie Twoja Sprawa jest obecnie najbardziej aktywną organizacją zajmującą się naruszeniami dobrych obyczajów w reklamie i mediach. W ciągu ponad pięciu lat swojej działalności przeprowadziło ono już kilkadziesiąt akcji konsumenckich oraz interwencji, chroniąc w ten sposób przestrzeń publiczną przed obscenicznością, seksualizacją kobiet i wulgarnością. W efekcie jednej z nich np. zarządy sieci stacji benzynowych zdecydowały się zmienić ekspozycję pism pornograficznych na ograniczającą dostęp do nich dzieciom, a wiele innych doprowadziło z kolei do usunięcia oprotestowanej reklamy.

Stańcie po stronie rodzin!

Tym razem Stowarzyszenie Twoja Sprawa, pomysłodawca akcji „Chrońmy dzieci przed pornobiznesem”, postawiło sobie dwa cele. Po pierwsze, apeluje ono do konsumentów, jakimi są wszyscy użytkownicy telefonów komórkowych, o masowe wysyłanie gotowych listów protestacyjnych do czterech operatorów telefonii komórkowej w Polsce (Orange, Play, Plus i T-Mobile). W listach tych zawarty jest apel o ustawienie domyślnej blokady antypornograficznej, którą usunąć będzie mogła w swoim telefonie u danego operatora wyłącznie osoba pełnoletnia. System taki z powodzeniem funkcjonuje od prawie 10 lat w Wielkiej Brytanii. Wprowadzili go tam wszyscy liczący się w tym kraju operatorzy działający wspólnie pod brytyjską marką Everything Everywhere. „Dzięki blokadom miliony polskich rodzin − Państwa klientów − będą mogły skuteczniej chronić swoje dzieci przed pornobiznesem, a korzystanie z udostępnionego przez Państwa internetu będzie bezpieczniejsze. Stańcie po stronie rodzin!” – czytamy w przygotowanym liście, który możemy wysłać dosłownie w ciągu minuty. Wystarczy wejść na stronę www.twojasprawa.org.pl i tam, wcześniej wpisując w odpowiednie okienka jedynie swoje imię, nazwisko i adres e-mailowy, po prostu kliknąć na ikonę „Wyślij”.

Jednocześnie w ten sposób zabieramy głos w innej ważnej sprawie. Automatycznie bowiem wysłana zostaje również wiadomość do ministra sprawiedliwości Marka Biernackiego oraz do przewodniczącego Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach, posła Witolda Pahla z PO. Politycy ci otrzymają od nas e-maila, w którym apelujemy do nich o wprowadzenie do Kodeksu karnego zakazu reklamowania treści pornograficznych

niezabezpieczonych skutecznie przed dostępem dzieci. Trwają bowiem prace nad „Rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy − Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw”. „Zgodnie z art. 72 Konstytucji, Rzeczpospolita Polska ma zapewnić ochronę dzieci przed demoralizacją. Tymczasem pornobiznes perfidnie naraża dzieci na styczność z ostrą pornografią, umieszczając swoje reklamy na billboardach oraz nie weryfikując skutecznie wieku odbiorców!” – napisano z kolei w tym liście.

Porno przy szkole

Jest się czego bać, bowiem pornobiznes przekracza w naszym kraju kolejne granice, które wydawały się być nie do przekroczenia. W ubiegłym roku wyszedł na ulice naszych miast z reklamami wielkopowierzchniowymi. Co gorsza, część z nich umieszczono w pobliżu szkół. Każde dziecko mające w swoim telefonie dostęp do internetu, a ma go przecież większość użytkowników telefonii komórkowej, może (bo w niektórych miastach jeszcze te reklamy wiszą) wpisać widniejący na billboardzie adres i tym samym uzyskać dostęp do wulgarnych treści pornograficznych. Reklama ta jednak nie sugeruje wprost, co reklamuje. Dopiero po wejściu na stronę dziecko, które swoją drogą wykazuje się charakterystyczną dla swojego wieku ciekawością świata, widzi, do jakich treści dotarło. − Szacunkowe dane mówią o tym, że we wrześniu minionego roku na tę stronę weszło ponad 140 tys. dzieci w wieku od 7 do 14 lat – zauważa Lesław Sierocki ze Stowarzyszenie Twoja Sprawa. Jak dodaje, statystyki są jednak jeszcze bardziej przerażające, bowiem to tylko jeden z wielu portali pornograficznych. − Według Polskich Badań Internetu, dostarczających najbardziej kompleksowych badań zachowań internautów w sieci, we wrześniu ubiegłego roku strony pornograficzne odwiedziło ponad 720 tys. polskich dzieci w wieku 7−14 lat, czyli co trzeci użytkownik internetu w tym wieku – tłumaczy Sierocki.

Dostępność ostrej pornografii wśród dzieci wiąże się oczywiście z powszechnością telefonów komórkowych. W badaniach przeprowadzonych przez Instytut Profilaktyki Zintegrowanej (wywodzący się z Fundacji Homo Homini im. Karola de Foucauld), aż 18 proc. młodzieży deklarowało, że głównym źródłem dostępu do pornografii jest internet w komórce. Co ciekawe, same dzieci w badaniach podkreślają, że mają zbyt łatwy dostęp do pornografii − wskazało tak aż 81 proc. gimnazjalistów.

Mózg jak u alkoholika

Oczywiście najskuteczniejszą blokadą przed dostępem dzieci do pornografii powinna być uwaga rodziców. Zdarza się jednak, że jej brakuje. Nikt nie zamierza zwalniać ich z odpowiedzialności, ale potrzebują oni nowoczesnych narzędzi, które pomogą im chronić dzieci. Tymczasem ze względu na szeroki dostęp do pornografii w naszym kraju rośnie pokolenie chłopców, ale również dziewczynek, które uczy się seksualności z filmów pornograficznych. Szokują też dane mówiące o wieku, w jakim dochodzi u dzieci do pierwszego kontaktu z pornografią. Instytut Profilaktyki Zintegrowanej podaje, że już 5 proc. chłopców i 4 proc. dziewczynek styka się z pornografią w wieku... 5 lat. Z kolei 18 proc. chłopców i 11 proc. dziewcząt w wieku 7−9 lat, a dalej odpowiednio: 34 proc. i 26 proc. – 10−11 lat i 25 proc. oraz 26 proc. – 12−13 lat.

− Trzeba mieć świadomość, że współczesną pornografię cechuje brutalność i wyjątkowa obsceniczność. Kobieta jest w niej upadlana i traktowana jak przedmiot, który można nieludzko wykorzystać. Takie obrazy niszczą młodą psychikę, a nadużywanie pornografii może prowadzić nie tylko do utraty wrażliwości, agresji i zaburzeń osobowości, ale także do niemożności wejścia w poprawne relacje damsko-męskie, a nawet przestępstw na tle seksualnym – wyjaśnia Lesław Sierocki, dodając, że zeszłoroczne badania dr Valerie Voon z Uniwersytetu w Cambrige dowodzą, że u osób uzależnionych od pornografii pojawiają się neurologiczne zmiany w mózgu porównywalne ze zmianami zachodzącymi u osób uzależnionych od narkotyków czy alkoholu.

Z dziećmi trzeba rozmawiać

Jak zauważa Jarosław Żyliński, psycholog wychowawczy, oprócz zaangażowania w działania oczyszczające otoczenie z treści seksualnych, takie jak akcja „Chrońmy dzieci przed pornobiznesem”, rodzice muszą pamiętać o podejmowaniu tego tematu ze swoimi dziećmi. − To, jak przebiegać będzie taka rozmowa, zależy od sposobu, w jaki rodzice na co dzień komunikują się z dziećmi. Musimy przy tym pamiętać, że jeżeli dziecko pyta już o seksualność, to nie możemy od tego tematu uciekać. Trzeba wyjaśnić mu, że przez dotyk ludzie wyrażają miłość – przekonuje Żyliński. Niezwykle ważna jest także rozmowa w sytuacji kiedy odkryjemy, że dziecko wchodziło w internecie na strony z pornografią. – Wtedy koniecznie trzeba mu powiedzieć, że seksualność jest czymś dobrym, że jest związana z miłością i dalej towarzyszyć dziecku w zgłębianiu, w miarę jego możliwości, tego tematu. Pytać, co ono o tym myśli, jak to odbiera i reagować na jego ewentualne niepokoje – radzi psycholog, dopowiadając, że jeśli jednak rodzice boją się lub nie potrafią podjąć takich rozmów z dzieckiem, warto, aby poprosili o pomoc psychologa, który podpowie im, w jaki sposób przekazać te treści. Zarówno w przypadku ataków na dzieci ze strony pornoprzemysłu, jak i ich wychowywania, rodzice muszą bowiem wziąć sprawy w swoje ręce.

Cały artykuł przeczytasz z aktywną subskrypcją

Odblokuj ten tekst i czytaj cały „Przewodnik Katolicki”.

W subskrypcji otrzymujesz dostęp do:

- wszystkich wydań on-line papierowego „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich wydań online dodatków i wydań specjalnych „Przewodnika Katolickiego”;

- wszystkich płatnych treści publikowanych na stronie „przewodnik-katolicki.pl”.

Subskrybuj, pogłębiaj perspektywę i inspiruj w rozmowach.

Subskrypcja roczna

pk-produkt

Wybierz dostęp na cały rok i korzystaj z pełni treści w najlepszej cenie — bez przerw i bez ograniczeń.

Co otrzymujesz w subskrypcji?

- Nieograniczony dostęp do wszystkich nowych wydań online oraz bogatego archiwum numerów

- Możliwość czytania aktualnych komentarzy i analiz jeszcze przed wydaniem papierowym

- Dostęp do pełnej zawartości tygodnika w wersji internetowej

- Ekskluzywne materiały publikowane wyłącznie online

- Wygodne korzystanie na telefonie, tablecie i komputerze — w domu, pracy i podróży

- Dodatkowo: e-wydanie każdego numeru w wygodnym formacie PDF

Najlepsza cena

Wybierając płatność roczną z góry, otrzymujesz 25% rabatu i oszczędzasz 66 zł względem rozliczenia miesięcznego.

- Standardowy koszt w skali roku (płatność miesięczna): 239 zł
- Cena po rabacie przy płatności z góry: 173 zł

↺ Subskrypcja odnawia się automatycznie — możesz zrezygnować w dowolnym momencie.

172,90 zł

Artykuł pochodzi z numeru 6/2014